Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM) opublikował ostateczny raport, który rzuca światło na to, jak będzie wyglądać transport publiczny od lipca 2026 roku. Sprawdzamy, gdzie urzędnicy ustąpili mieszkańcom, a gdzie pozostali nieugięci.
Czego obawiają się Rzeszowianie?
Konsultacje, przeprowadzone na przełomie października i listopada 2025 roku, wywołały duże poruszenie. Do ZTM wpłynęło łącznie 1861 konkretnych uwag i wniosków. Analiza dokumentu pokazuje, że obawy mieszkańców skupiały się wokół trzech głównych filarów:
- Przywiązanie do obecnego układu: Mieszkańcy w zdecydowanej większości woleli zachować dotychczasowe trasy i ich numerację, obawiając się dezorientacji i konieczności nauki miasta na nowo.
- Częstotliwość kursowania: To najczęściej podnoszony postulat jakościowy. Pasażerowie oczekują, aby autobusy jeździły częściej, co ma zlikwidować bariery w planowaniu dnia.
- Obrona przywilejów kierowców (1+2): Ogromny sprzeciw wywołała propozycja likwidacji zasady 1+2 na buspasach (możliwość jazdy samochodem z pasażerami).
Wielka bitwa o buspasy. ZTM mówi „nie” dla aut osobowych
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów była kwestia buspasów. Aż 246 wniosków dotyczyło sprzeciwu wobec likwidacji uprawnienia „1+2” oraz wydłużenia godzin obowiązywania buspasów na całą dobę.
Odpowiedź ZTM jest w tym przypadku jednoznaczna i odmowna. Urzędnicy argumentują, że dopuszczenie samochodów osobowych (nawet z pasażerami) niweluje przewagę czasową transportu publicznego.
ZTM powołuje się na efektywność: jeden autobus zastępuje 30-50 aut, a wpuszczenie samochodów w ten sam kanał ruchu powoduje zatory i opóźnienia, uniemożliwiając realizację rozkładu jazdy „co do minuty”. Utrzymano więc kurs na pełną segregację ruchu (buspasy 24/7 tylko dla transportu zbiorowego), co ma być kluczem do punktualności.
Numeracja linii: logika kontra przyzwyczajenie
Mieszkańcy masowo krytykowali planowaną zmianę numeracji linii, obawiając się chaosu. ZTM jednak nie wycofał się z tego pomysłu, tłumacząc go koniecznością uporządkowania systemu.
Nowy system ma być czytelny kodowo:
- Linie 50-59: Zarezerwowane dla Stref Ekonomicznych.
- Linie 40-49: Linie podmiejskie (gminne).
- Niższe numery: Linie miejskie.
Przykładem tej zmiany jest konsolidacja linii podmiejskich. Przykładowo, linia 44 i 58 (obsługujące gminę Tyczyn) zostaną połączone w jedną linię nr 48.
Zwycięstwa mieszkańców: Gdzie ZTM zmienił zdanie?
Mimo twardego stanowiska w kwestiach strategicznych (buspasy, numeracja), ZTM uwzględnił wiele uwag dotyczących przebiegu konkretnych tras. Oto najważniejsze zmiany wprowadzone „pod dyktando” pasażerów:
- Linia nr 6 (obrona dojazdu do szkół): Pierwotny projekt zakładał pominięcie ulicy Solarza. Mieszkańcy zaalarmowali, że odetnie to drogę do szkoły dzieciom z rejonu ul. Ustrzyckiej i Sanockiej. ZTM przyznał im rację – w wersji ostatecznej trasa obejmie te ulice. Dodatkowo linia ta wróci na ul. Hetmańską.
- Linia nr 8 (zachowanie trasy): Mieszkańcy wnioskowali o zachowanie obecnego przebiegu (194 wnioski!). ZTM poszedł na kompromis: linia nr 8 zachowa trasę w mieście (od ul. Myśliwskiej do Sikorskiego), ale kursy do Rudnej Wielkiej przejmie nowa linia nr 40.
- Linia nr 9 (przejęcie roli linii 35): W odpowiedzi na 102 wnioski o zachowanie linii 35, ZTM zdecydował, że nowa linia nr 9 przejmie jej trasę na kluczowym odcinku (Kielanówka – Cieplińskiego), co zadowoli pasażerów przyzwyczajonych do tego połączenia.
- Linia nr 10 (korekta w centrum): Wnioskowano o wyłączenie z obsługi ul. Chmaja. ZTM uwzględnił to – linia pojedzie przez Langiewicza, Wita Stwosza i Wyspiańskiego.
Czego nie udało się przeforsować?
Wiele wniosków zostało odrzuconych ze względu na „brak zasadności ekonomicznej” lub konieczność zachowania spójności systemu przesiadkowego.
- Linia nr 30: Mieszkańcy walczyli o jej zachowanie (aż 303 głosy!). ZTM pozostał nieugięty – linia nr 30 znika. Zostanie zastąpiona przez linię nr 40 (poza miastem) oraz zmodyfikowaną linię nr 36 wewnątrz miasta.
- Linie bezpośrednie: Raport pełen jest odmów na prośby o stworzenie specyficznych, bezpośrednich połączeń (np. z ul. Bł. Karoliny na ul. Podkarpacką). ZTM konsekwentnie odsyła do modelu przesiadkowego, wskazując, że nie da się połączyć każdego punktu z każdym bezpośrednią linią bez paraliżu systemu.
- Częstotliwość na życzenie: Wiele próśb o zwiększenie częstotliwości (np. linii 18, 19, 28) zostało odrzuconych. ZTM tłumaczy, że obecne napełnienia nie uzasadniają puszczania większej liczby autobusów, a linie 18 i 19 już są liniami priorytetowymi o wysokiej częstotliwości.
Nowa siatka autobusowa od wakacji
Raport ZTM pokazuje wyraźny konflikt między przyzwyczajeniami pasażerów a inżynieryjnym podejściem do optymalizacji transportu. ZTM obronił główne założenia reformy: hierarchizację linii, nową numerację i priorytet dla komunikacji zbiorowej kosztem aut osobowych na buspasach.
Jednak w kwestiach mikro – czyli przebiegu konkretnych ulic osiedlowych i dojazdów do szkół – głos mieszkańców okazał się decydujący i wymusił korekty w projektach urzędników.
Nowy system połączeń autobusowych ma zostać wdrożony od 1 lipca 2026 roku.
Raport konsultacji społecznych. (ZOBACZ).





Napisz komentarz
Komentarze