Arctic Lapland Rally nie bez powodu cieszy się sławą jednego z najtrudniejszych rajdów zimowych globu. Rozgrywana w okolicach Rovaniemi impreza to test wytrzymałości nie tylko dla sprzętu, ale i ludzi. W tegorocznej edycji temperatura spadła do niemal -30°C, co stanowiło dodatkowe wyzwanie dla debiutującego w tak mocnym aucie Polaka.
Adrian Rzeźnik, mający na koncie sukcesy w cyklu ERC oraz tytuł Wicemistrza Litwy, po raz pierwszy zasiadł za kierownicą Skody Fabii RS Rally2 przygotowanej przez stajnię Keane Motorsport w tak wymagających warunkach.
Pojedynek z gigantami
Przez ponad 220 kilometrów odcinków specjalnych polska załoga toczyła zacięty bój. Ich bezpośrednimi rywalami byli juniorzy z fabrycznego zespołu Toyoty. Mimo ogromnej presji i nauki specyficznej jazdy na oponie Pirelli z kolcami, Rzeźnik i Kozdroń zachowali zimną krew.
- Wynik w klasie SM1: 10. miejsce (auta Rally2).
- Klasyfikacja generalna: 11. pozycja (tuż za gwiazdami WRC, takimi jak Elfyn Evans).
"To był mój debiut w prawdziwym rajdzie w aucie Rally2. Wykonaliśmy plan w 100%, zebraliśmy ogromne doświadczenie, które zaprocentuje w przyszłości" – podsumował start Adrian Rzeźnik.
Doświadczenie na prawym fotelu
Sukces młodego kierowcy to także zasługa Kamila Kozdronia. Doświadczony pilot, który ma na koncie 17 sezonów startów (w tym 15 rund w mistrzostwach świata WRC), chwalił tempo swojego kierowcy.
"Temperatury spadające do -29°C dawały w kość, ale frajda z jazdy bokami na kolcu wszystko wynagrodziła. Adrian spisał się wyśmienicie, jechaliśmy rosnącym tempem i dowieźliśmy auto cało do mety" – relacjonował Kozdroń.
Solidne fundamenty
Adrian Rzeźnik systematycznie buduje swoją pozycję w świecie rajdów. Wspierany przez utytułowanych mentorów – tatę Macieja Rzeźnika (Wicemistrza Polski 2013) oraz Filipa Nivette (Mistrza Polski 2017) – 19-latek udowodnił, że potrafi nawiązać walkę z najlepszymi nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach.





Napisz komentarz
Komentarze