Decyzje rady obejmowały włączenie:
- Przedszkola Publicznego nr 18 i Przedszkola Publicznego nr 20 do Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 14,
- Przedszkola Publicznego nr 43 do Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 5,
- Przedszkola Publicznego nr 17 do Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 13,
- Przedszkola Publicznego nr 19 do Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 6,
- Przedszkola Publicznego nr 16 do Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 9.
Radni jednogłośnie przyjęli wszystkie uchwały, w tym uchwałę łączącą trzy placówki w Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 14.
„Nie da się zarządzać XXI-wieczną edukacją XIX-wiecznymi strukturami”
Prezentując założenia uchwał, jasno zaznaczano, że prawo oświatowe dopuszcza takie połączenia, a ich zakres jest ściśle określony. Do zespołu mogą zostać włączone wyłącznie te przedszkola, które znajdują się w obwodzie danej szkoły podstawowej.

– Nie ma mowy o tym, żeby dowolne przedszkole połączyć z dowolną szkołą – podkreślał.
W swojej wypowiedzi postawił też wyraźną tezę: obecne, rozproszone struktury organizacyjne są niewydolne wobec wyzwań współczesnej edukacji.
– Nie można sprawnie zarządzać XXI-wieczną edukacją XIX-wiecznymi strukturami – mówił, krytykując tzw. pseudoautonomię placówek, która przy rosnących obowiązkach administracyjnych i kadrowych przestaje się sprawdzać.
Miasto ma już w tym zakresie duże doświadczenie. Od 2010 roku w Rzeszowie utworzono 14 zespołów szkolno-przedszkolnych, a ostatnie fuzje miały miejsce w obecnej kadencji rady.
– To za Państwa zgodą te zespoły powstały – przypominał radnym, odpierając jednocześnie pojawiające się w przestrzeni publicznej zarzuty o rzekomą likwidację przedszkoli.
– Włączenie przedszkola do zespołu to nie jest jego likwidacja. To jest jego profesjonalizacja i zabezpieczenie kadrowe oraz organizacyjne – podkreślał.
Argument systemowy i doświadczenie innych miast
Według urzędników łączenie placówek ma przynieść większą elastyczność organizacyjną: jeden dyrektor zespołu, wicedyrektorzy odpowiedzialni za przedszkole, możliwość uzupełniania etatów i racjonalnego zarządzania zasobami.
Podobne rozwiązania funkcjonują już w wielu miastach regionu i kraju, m.in. w Dębicy, Stalowej Woli, Przemyślu, Nisku czy Tarnobrzegu. Rzeszów był jednym z prekursorów tego modelu na Podkarpaciu.
W przypadku tworzenia nowych zespołów – w przeciwieństwie do samego „włączania” przedszkoli do już istniejących – wymagana była także opinia rad pedagogicznych. Spośród 22 placówek objętych planami, 7 wydało opinie negatywne, co – jak zaznaczono – nie wstrzymuje procedury, ale zostało formalnie odnotowane.
Kurator: „Tożsamość nie jest zagrożona”
Głos w dyskusji zabrała również podkarpacka kurator oświaty Dorota Nowak-Maluchnik, która – jak zaznaczyła – wypowiada się zarówno z perspektywy wieloletniego dyrektora zespołu, jak i obecnego organu nadzoru pedagogicznego.
Jednym z najczęściej powracających argumentów przeciwników tworzenia zespołów szkolno-przedszkolnych jest obawa przed utratą tożsamości – zarówno przedszkoli, jak i szkół podstawowych. W trakcie obrad ten wątek wybrzmiał wyjątkowo mocno, jednak spotkał się z jednoznaczną reakcją przedstawicieli nadzoru oświatowego i miasta.
– Gdy czytam, że dzieci w przedszkolu stracą tożsamość, a dzieci w szkole stracą tożsamość, to – jako starego belfra – skóra cierpnie mi na plecach – mówił przedstawiciel dyrekcji oświaty, podkreślając, że pojęcie tożsamości w tym kontekście bywa nadużywane.
– Argument, jakoby ktokolwiek tracił tożsamość, nie jest prawdziwy – mówiła, odnosząc się do obaw części środowiska.
Jak podkreśliła, w zespołach funkcjonują odrębne rady pedagogiczne dla przedszkola i szkoły, a każda z placówek realizuje własną podstawę programową. Współpraca dotyczy przede wszystkim płynności procesu edukacyjnego.
– Widziałam głęboki sens w tym, jak można ukształtować pracę z małym dzieckiem w przedszkolu i jak potem kontynuować ją w szkole podstawowej – zaznaczyła.
Kurator przytoczyła także przykład integracji kadry i specjalistów, co – jej zdaniem – zwiększa jakość kształcenia, a nie ją ogranicza.
Zwracano uwagę, że funkcjonowanie w zespole nie oznacza zatarcia odrębności placówek. Przedszkola i szkoły nadal realizują własne podstawy programowe, posiadają odrębne rady pedagogiczne, a codzienna praca wychowawcza i dydaktyczna zachowuje swoją specyfikę. Zmienia się przede wszystkim forma zarządzania – nie sens istnienia placówki.
Dorota Nowak-Maluchnik odniosła się do swoich wieloletnich doświadczeń jako dyrektor zespołu:
– Jako dyrektor zespołu mieliśmy dwie odrębne rady pedagogiczne. Przedszkole ustalało swoją politykę pracy, a później wspólnie zastanawialiśmy się, co będzie dobre, aby ten proces spójnie kontynuować w szkole.
W jej ocenie zespoły nie odbierają tożsamości, lecz pozwalają ją świadomie rozwijać i płynnie przeprowadzać dziecko przez kolejne etapy edukacji.
Demografia, której nie da się zignorować
Drugim kluczowym tłem dla proponowanych zmian jest sytuacja demograficzna. Malejąca liczba dzieci sprawia, że samorządy muszą dziś myśleć nie tylko o jakości edukacji, ale również o jej długofalowej stabilności organizacyjnej i kadrowej.
Jak podkreślano podczas obrad, prawo dopuszcza likwidację placówek w sytuacji spadku liczby uczniów. Miasto jednak – jak zaznaczono – konsekwentnie unika takiego rozwiązania.
– Włączenie przedszkola do zespołu czy połączenie go ze szkołą nie jest likwidacją. To jest zabezpieczenie przedszkola: kadrowe, organizacyjne i zasobowe – przekonywał przedstawiciel dyrekcji.
W tym kontekście zespoły szkolno-przedszkolne przedstawiane są jako sposób „dmuchania na zimne” – próba ochrony placówek przed przyszłymi, bardziej radykalnymi decyzjami wymuszonymi przez demografię.
Istotnym wątkiem były również finanse. Wątpliwości co do finansowania placówki, jako zespołu rozchwiała kurator, mówiąc, że: - "Nie ma takiej możliwości, aby środki finansowe przeznaczone dla przedszkoli były wykorzystywane przez szkołę – to są dwa odrębne paragrafy".
Jeden zespół, jedno środowisko, jedno miejsce
Istotnym argumentem zwolenników uchwały jest także idea tworzenia spójnego, lokalnego środowiska edukacyjnego. Choć zespoły często funkcjonują w kilku budynkach, to – jak podkreślano – są to miejsca blisko siebie, naturalnie ze sobą współpracujące już wcześniej.
Dzieci z przedszkoli i tak uczestniczyły w zajęciach adaptacyjnych w szkołach podstawowych, korzystały z sal gimnastycznych czy terenów sportowych. Po utworzeniu zespołu robią to „u siebie” – w ramach jednej, wspólnej struktury.
– Każdy dyrektor, który występuje o ocenę do pani kurator, mówi o współpracy lokalnej. No to w czym jest problem, że połączą się w zespół? – pytano podczas prezentacji uchwał.
Z perspektywy miasta jeden zespół oznacza jedno, stabilne miejsce edukacji – od przedszkola do szkoły podstawowej – z lepszym wykorzystaniem infrastruktury, specjalistów i kadry.
Rodzice: „Obawiamy się, że oszczędności odbiją się na dzieciach”
Najbardziej krytyczne stanowisko zaprezentował przedstawiciel rodziców, Damian Pochroń, przewodniczący rady rodziców i ojciec przedszkolaków.
– Jesteśmy przeciwni łączeniu w zespoły – powiedział wprost.
Rodzice obawiają się, że zapowiadane oszczędności, choć nieopisane wprost, z czasem wpłyną negatywnie na jakość opieki i dostęp do specjalistów.
– Boimy się, że jeśli pojawi się zespół, liczba logopedów czy psychologów się zmniejszy – argumentował.
Podniósł również kwestię konsultacji społecznych, które – jego zdaniem – nie objęły wszystkich zainteresowanych.
– Nie we wszystkich przedszkolach udało się spotkania przeprowadzić, a próby bezpośredniego spotkania z władzami miasta zostały odrzucone – mówił.
Rodzice zwracali też uwagę na wysoką jakość pracy obecnych przedszkoli i obawę przed zmianami w opiece czy wyżywieniu w dłuższej perspektywie, a także na niepewność zatrudnienia nauczycieli w kontekście niżu demograficznego.
Nowe zespoły szkolno-przedszkolne
Podczas tej samej sesji radni głosowali także nad utworzeniem ośmiu nowych zespołów szkolno-przedszkolnych (nr 15–22). Decyzją Rady Miasta powstaną od 1 września 2026 roku siedem nowych zespołów – jedynie propozycja utworzenia Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 15 została odrzucona.
W skład nowych zespołów wejdą m.in.:
- Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 16: Szkoła Podstawowa nr 8 i Przedszkole Publiczne nr 12, ul. Kopaczewskiego.
- Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 17: Szkoła Podstawowa nr 17 z Oddziałami Integracyjnymi oraz Przedszkole Publiczne nr 5, ul. Bulwarowa i Lenartowicza.
- Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 18: Szkoła Podstawowa nr 18 z Oddziałami Dwujęzycznymi i Przedszkole Publiczne nr 33, ul. Bł. Karoliny.
- Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 19: Szkoła Podstawowa nr 11 im. gen. Stanisława Maczka oraz Przedszkola nr 9 i 32, ul. Podwisłocze.
- Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 20: Szkoła Podstawowa nr 10 z Oddziałami Dwujęzycznymi oraz Przedszkola nr 13, 41 i 42.
- Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 21: Szkoła Podstawowa nr 31 im. Kazimierza Pułaskiego oraz Przedszkola nr 7 i 23, ul. Pułaskiego i Hoffmanowej.
- Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 22: Szkoła Podstawowa nr 28 z Oddziałami Dwujęzycznymi oraz Przedszkole Publiczne nr 40, ul. Solarza i Rataja.





Napisz komentarz
Komentarze