Polityczna zgoda ponad podziałami?
Tomasz Lęcznar z Ruchu Narodowego, otwierając konferencję, zaznaczył, że KSeF jest projektem, przed którym eksperci ostrzegają od miesięcy. Jakub Czarnota z Nowej Nadziei zwrócił z kolei uwagę na zaskakującą jedność dwóch największych obozów politycznych w tej kwestii.
Według niego, system ten jest wspólnym dziełem poprzedniej i obecnej ekipy rządzącej – budowę rozpoczęto w ramach Polskiego Ładu rządu Mateusza Morawieckiego, a gabinet Donalda Tuska czyni go rozwiązaniem powszechnym. Czarnota stwierdził, że w kluczowych sprawach dotyczących wdrażania szkodliwych dla obywateli mechanizmów, główne partie mówią jednym głosem.
Podglądanie portfeli w czasie rzeczywistym
Głównym zarzutem podniesionym podczas protestu była kwestia pełnej inwigilacji transakcji handlowych. Działacze podkreślali, że po wejściu w życie KSeF, fiskus zyska wgląd w każdą fakturę w momencie jej wystawienia.
Oznacza to, że urzędy skarbowe będą wiedzieć w czasie rzeczywistym, co dokładnie, od kogo i za ile kupił dany obywatel lub firma. To, co dawniej wymagało przeprowadzenia fizycznej kontroli skarbowej, teraz będzie dostępne dla urzędników „od ręki” w systemie cyfrowym. Przedstawiciele Konfederacji uważają to za niedopuszczalne naruszenie prywatności i autonomii podmiotów gospodarczych.
Ryzyko techniczne i błędy w systemie
Kacper Szeląg, prezes rzeszowskiego okręgu Nowej Nadziei, skupił się na technicznych aspektach projektu, kwestionując jego stabilność. Przywołując problemy, z jakimi borykały się prostsze systemy, takie jak e-PIT, wyraził obawę o wydolność KSeF, od którego zależeć będzie płynność finansowa milionów firm.
Wskazał również na poważną lukę: system nie weryfikuje automatycznie numeru NIP nabywcy. Jeśli sprzedawca pomyli się choć o jedną cyfrę, faktura trafi do zupełnie obcego podmiotu, co może prowadzić do chaosu dokumentacyjnego i ułatwiać nadużycia.
Zagrożenie dla danych strategicznych
Działacze alarmują, że zgromadzenie pełnej historii transakcji wszystkich polskich przedsiębiorstw – od małych sklepów po strategiczne spółki państwowe – w jednym cyfrowym miejscu tworzy ogromne ryzyko. Każdy ewentualny wyciek danych lub skuteczny atak hakerski na centralny serwer KSeF mógłby oznaczać katastrofę dla bezpieczeństwa państwa i ujawnienie wrażliwych tajemnic handlowych na masową skalę. Zaznaczono, że system nie ułatwi pracy księgowym, a jedynie dołoży im obowiązków i narazi przedsiębiorców na dotkliwe kary finansowe.
Głos praktyków: przedsiębiorcy i rolnicy
W konferencji wzięli udział także osoby bezpośrednio dotknięte zmianami. Rafał Kozicki, działacz Ruchu Narodowego i przedsiębiorca, podkreślił, że ta „rewolucja” jest szkodliwa i powinna zostać natychmiast zatrzymana, by chronić polską przedsiębiorczość.
Jakub Banaś, właściciel gospodarstwa rolnego, dodał, że dla rolników KSeF to kolejna biurokratyczna kłoda pod nogi, która w żaden sposób nie usprawni produkcji żywności, a jedynie skomplikuje rozliczenia. Konfederacja zapowiada dalsze kroki mające na celu zablokowanie systemu, wskazując na wielokrotne przesuwanie terminów jego wdrożenia jako dowód na to, że nawet resort finansów nie jest gotowy na jego stabilne działanie.





Napisz komentarz
Komentarze