Wszystko zaczęło się 31 grudnia około godziny 22:30, gdy dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie otrzymał alarmujące zgłoszenie o masowej bójce na terenie obiektu hotelowego. Jak się później okazało, w hotelu bawiły się dwie odrębne grupy młodych ludzi, będących sympatykami antagonistycznie nastawionych do siebie rzeszowskich drużyn piłkarskich – Stali oraz Resovii. Gdy uczestnicy obu imprez spotkali się w hotelowym korytarzu, wzajemne animozje szybko przerodziły się w otwartą agresję. W ruch poszły pięści i nogi, a jeden z uczestników starcia z poważnymi obrażeniami głowy musiał zostać przetransportowany do szpitala.
Pierwsze policyjne patrole, które dotarły na miejsce, zastały w jednym z pokoi trzech młodych mężczyzn z wyraźnymi śladami walki na twarzach i dłoniach. Zostali oni natychmiast zatrzymani. Do nietypowej sytuacji doszło chwilę później, gdy na miejscu zdarzenia pojawił się nietrzeźwy 16-latek. Chłopak wrócił do hotelu po zgubioną w zamieszaniu saszetkę, nie spodziewając się, że wpadnie prosto w ręce funkcjonariuszy. Szybko potwierdzono jego udział w bójce, co skutkowało przewiezieniem go do policyjnej izby dziecka.
Skala zdarzenia oraz zaangażowanie środowisk pseudokibiców sprawiły, że do akcji wkroczyli nie tylko funkcjonariusze z komisariatu w Trzebownisku, ale również specjaliści z Wydziału Kryminalnego oraz Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców. Skrupulatna analiza zabezpieczonych śladów i nagrań pozwoliła w ciągu kolejnych dwóch dni wytypować i zatrzymać następnych dziewięciu podejrzanych. Jeden z uczestników, czując zaciskającą się pętlę organów ścigania, sam zgłosił się na komendę.
Ostatecznie w ręce policji wpadło 14 osób w wieku od 16 do 23 lat. Dziesięciu dorosłym przedstawiono zarzuty udziału w bójce o charakterze chuligańskim, co oznacza, że działali publicznie i bez wyraźnego powodu, rażąco lekceważąc porządek prawny. Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie zdecydowała o zastosowaniu wobec dziewięciu z nich środków zapobiegawczych w postaci dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju. Losy czterech nieletnich uczestników zajścia rozstrzygnie teraz sąd rodzinny.
Mimo licznych zatrzymań, śledczy nie uznają sprawy za zamkniętą. Policjanci wciąż prowadzą intensywne czynności operacyjne, analizując materiał dowodowy w celu ustalenia personaliów wszystkich osób, które tej nocy brały udział w hotelowej bójce. Funkcjonariusze zapowiadają, że kolejne zatrzymania są jedynie kwestią czasu.





Napisz komentarz
Komentarze