Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 2 stycznia 2026 10:03
RZESZÓW INFO
Reklama
Reklama
Reklama

Podkarpaccy strażacy średnio co 18 minut wyjeżdżali do interwencji w zeszłym roku

Podziel się
Oceń

Rok 2025 był dla funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej na Podkarpaciu czasem intensywnej pracy i licznych wyzwań. Jak wynika z oficjalnego podsumowania przedstawionego przez rzecznika prasowego Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, st. bryg. Marcina Betleję, strażacy wyjeżdżali do akcji blisko 29 tysięcy razy. Statystyka ta obrazuje ogromną skalę zaangażowania służb – średnio co 18 minut w regionie odnotowywano zdarzenie wymagające interwencji.

Dominacja miejscowych zagrożeń

Aż 80% wszystkich zgłoszeń, czyli blisko 21 tysięcy interwencji, stanowiły tzw. miejscowe zagrożenia. Pod tym pojęciem kryje się niezwykle szerokie spektrum działań, które nie są bezpośrednio związane z gaszeniem ognia:

  • Ratownictwo specjalistyczne: działania chemiczne, ekologiczne oraz wysokościowe.
  • Wypadki drogowe i poszukiwania: pomoc przy niemal każdym wypadku komunikacyjnym oraz udział w akcjach poszukiwawczych osób zaginionych.
  • Ratownictwo wodne: interwencje na akwenach.
  • Anomalia pogodowe: usuwanie skutków gwałtownych burz, nawałnic oraz ulewnych opadów deszczu.

Walka z ogniem i tragiczne żniwo pożarów domów

W minionym roku strażacy walczyli z ponad 6,5 tysiącami pożarów. Szczególnie niebezpieczne okazały się zdarzenia w budynkach mieszkalnych, których odnotowano blisko 1,5 tysiąca. Bilans tych tragedii jest bolesny: w pożarach domów i mieszkań zginęło 17 osób, a 103 wymagały specjalistycznej pomocy medycznej.

Jako główne przyczyny pożarów rzecznik wskazał:

  • pożary sadzy w kominach oraz uszkodzone przewody kominowe,
  • nieostrożność mieszkańców w obchodzeniu się z ogniem,
  • nieprawidłową obsługę lub niesprawność urządzeń grzewczych.

„Cichy zabójca” wciąż groźny

Poważnym problemem pozostaje tlenek węgla. W 2025 roku strażacy interweniowali 260 razy w związku z obecnością tego toksycznego gazu. W wyniku zatrucia „cichym zabójcą” życie straciły 2 osoby, a 92 zostały rannye. Służby stale apelują o instalowanie czujek czadu, które są najskuteczniejszym sposobem na wczesne wykrycie zagrożenia.

Coraz więcej pracy dla służb

Podsumowanie roku wskazuje na trend wzrostowy – w 2025 roku odnotowano o 6% więcej interwencji niż w roku poprzednim. Niepokojąca jest także liczba fałszywych alarmów, których było blisko 1,2 tysiąca. Każdy taki wyjazd to niepotrzebne angażowanie sił i środków, które w tym samym czasie mogą być potrzebne w miejscu realnego zagrożenia życia.

Strażacy, wkraczając w 2026 rok, życzą mieszkańcom regionu przede wszystkim spokoju i bezpieczeństwa. Wyrażają nadzieję, że w nowym roku będą widoczni głównie podczas uroczystości i parad, a nie w trakcie dramatycznych akcji ratowniczych.


Napisz komentarz

Komentarze