Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama

Policyjna zasadzka pod Rzeszowem. "Odbierak" zatrzymany tuż przed przejęciem 50 tysięcy złotych

Podziel się
Oceń

Czujność strzyżowskich policjantów uratowała dorobek życia starszego małżeństwa. Funkcjonariusze w ostatniej chwili zatrzymali 23-latka, który przyjechał odebrać gotówkę od zmanipulowanych seniorów. Oszuści zastosowali bezwzględny scenariusz "na wypadek z kobietą w ciąży".
Policyjna zasadzka pod Rzeszowem. "Odbierak" zatrzymany tuż przed przejęciem 50 tysięcy złotych

Źródło: KPP Strzyżów

Do dramatycznych scen doszło w miniony poniedziałek wieczorem w powiecie strzyżowskim. Wszystko zaczęło się od telefonu, który około godziny 20:00 odebrał 87-letni mężczyzna.

Bezwzględna manipulacja emocjami

W słuchawce senior usłyszał płaczący głos kobiety, która podała się za jego córkę. Oszustka odegrała przerażający spektakl: twierdziła, że spowodowała poważny wypadek drogowy, w którym rzekomo ucierpiała kobieta w ciąży.

Przerażeni wizją aresztowania córki seniorzy usłyszeli ultimatum: potrzebne są pieniądze na tzw. "zabezpieczenie majątkowe". Wierząc w tę historię, małżeństwo zebrało wszystkie oszczędności – 50 tysięcy złotych. Gotówka czekała na "adwokata" lub "policjanta", który miał się po nią zgłosić.

Podejrzany biały Mercedes

W tym samym czasie strzyżowscy policjanci – zarówno kryminalni, jak i dzielnicowi – działali już w terenie, mając sygnały o możliwej próbie wyłudzenia. Kluczowym momentem okazała się obserwacja okolicy zamieszkania seniorów.

Uwagę patrolu przykuł biały Mercedes, który poruszał się nienaturalnie wolno. Kierowca wyraźnie obserwował teren. Chwilę później auto zatrzymało się w pobliżu domu ofiar, wysiadł z niego młody mężczyzna, a samochód odjechał.

Dzielnicowi nie czekali na rozwój wypadków. Podejrzewając, że mają do czynienia z tzw. "odbierakiem" (osobą w strukturze gangu odpowiedzialną za fizyczne przejęcie pieniędzy), natychmiast go wylegitymowali.

Telefony z zagranicy i areszt

Zatrzymanym okazał się 23-letni mieszkaniec Śląska. Mężczyzna był kompletnie zaskoczony widokiem mundurowych i nie potrafił wytłumaczyć swojej obecności pod domem seniorów. Przy sobie miał dwa telefony komórkowe, na które w trakcie interwencji nieustannie przychodziły połączenia z numerów zagranicznych – co jest typowe dla sterowania akcją przez grupy przestępcze z call center.

Dzięki błyskawicznej akcji, 50 tysięcy złotych pozostało w rękach prawowitych właścicieli.

Konsekwencje dla 23-latka

Mężczyzna trafił do policyjnej celi, a następnie został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Strzyżowie. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie mu zarzutu oszustwa.

Sąd nie miał wątpliwości co do powagi czynu – 23-latek najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie tymczasowym. Za udział w tym przestępstwie grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Policja ostrzega: rozłącz się!

Funkcjonariusze po raz kolejny apelują o ostrożność. Metoda "na wnuczka" czy "na policjanta" wciąż ewoluuje, a historie o wypadkach są coraz bardziej drastyczne (np. wplątanie w historię kobiety w ciąży), aby wywołać silny stres u seniorów.

Pamiętaj: Prawdziwa policja NIGDY nie żąda przekazania gotówki, ani nie informuje telefonicznie o tajnych akcjach. Jeśli odbierzesz taki telefon – natychmiast się rozłącz i sam zadzwoń pod numer 112.


Napisz komentarz

Komentarze