Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Dziś obchody 80 rocznicy pacyfikacji Przewrotnego

Podziel się
Oceń

Dziś obchody 80 rocznicy pacyfikacji Przewrotnego
20230512_rzeszow_przewrotne_1
Dziś w Przewrotnem obchody 80 rocznicy pacyfikacji. W miejscowości doszło do trzech pacyfikacji, w których zginęło łącznie 111 osób. Powodem pacyfikacji wsi była m.in działalność oddziału Gwardii Ludowej "Iskra", w której działalność wg Niemców miała być zaangażowana miejscowa ludność a także pomoc w ukrywaniu Żydów.

W latach 1942- 1943 roku doszło do trzech pacyfikacji: 1 grudnia 1942, 13-14 marca i 9 maja 1943 roku.

W Przewrotnem w 1966 roku został odsłonięty pomnik ku czci pomordowanych mieszkańców. W 2020 roku działaniem władz gminy zamontowano nową tablicę informującą o tragicznych losach mieszkańców. Więcej o tym  tutaj. W 1972 roku w dowód uznania w walce z niemieckim okupantem sołectwo Przewrotne otrzymało Krzyż Grunwaldu II klasy.

Program dzisiejszych uroczystości w Przewrotnem. Foto. UMiG Głogów Małopolski

Minęło 80 lat kiedy to w Przewrotnem doszło do najkrwawszych wydarzeń na terenie naszej gminy, wtedy to Niemieccy oprawcy trzykrotnie spacyfikowali wieś. Za każdym razem, wcześnie rano, Gestapo i kordon wojsk niemieckich otaczało wieś. Celem pierwszej pacyfikacji, do której doszło 1 grudnia 1942 roku było zlikwidowanie żydowskiej rodziny Zellerów, która w niedaleko położonym lesie, pod poszyciem sosen ukrywała się w wykopanym w ziemi bunkrze. Ludzie przynosili im żywność, nie zważając na konsekwencji za udzielanie pomocy. Ta żydowska rodzina, składająca się z pięciu osób zbiegła z głogowskiego getta. Wcześniej mieszkała na Studzieńcu. Naziści po przybyciu do Studzieńca aresztowali kilka osób podejrzanych o pomoc tej rodzinie. W międzyczasie otoczyli las, w którym znajdowała się ziemianka i zamordowali ukrywających się tam Żydów. W tym dniu za pomaganie Żydom rozstrzelano 6 mieszkańców Studzieńca: Franciszka Drąga, Józefa Drąga, Wojciecha i Jana Żaków, Franciszka Dziubka i Jana Pomykałę. Mieszkańcy Przewrotnego przeżywszy horror, nie zdawali sobie sprawy, iż najgorsze dopiero nadejdzie. Kolejna tragedia miała miejsce w dniu 14 marca 1943 roku, była to niedziela, mieszkańcy wybierali się na ranną mszę. Wspólnie z Niemcami policja granatowa z powiatu rzeszowskiego i kolbuszowskiego otoczyła wieś z przysiółkiem Studzieniec. Gestapowcy otaczali domy, wpadali do mieszkań i legitymowali mieszkańców, a gdy ktoś był na liście podejrzanych wywlekano go na podwórko, gdzie bito, a następnie rozstrzeliwano na miejscu. Po zakończonym mordzie Niemcy rozkazali pochować zabitych, których zwożono na miejscowy cmentarz, a drogę znaczyła krew ściekająca z wozów. Na cmentarzu zakończono kopanie długiego rowu o szerokości i długości ludzkiego ciała, następnie wkładano pomordowanych do grobu. Wśród zamordowanych było niemowlę, wyglądało jak laleczka „jednomiesięczne dziecko Śleszyny. Ktoś powiedział połóżcie na jej sercu. Po złożeniu wszystkich ciał do grobu, a było ich 34, grabarz powiedział: a teraz chłopy pomódlmy się za nich. Kilkunastu mężczyzn uklękło na piasku wokół otwartej mogiły. Zapadło milczenie, a potem słychać było chrzęst łopat i sypiący się piasek”. Mieszkańcy Przewrotnego jeszcze nie zdążyli opłakać zamordowanych, kiedy 9 maja, wcześnie rano znów zauważono rozstawione posterunki, których było więcej niż 14 marca i stały one bliżej zabudowań. Wydostanie się z wioski było bardzo utrudnione i ryzykowne. Wewnątrz wsi grasowały grupy gestapowców z psami i wypędzały z domów ludność Przewrotnego, szczególnie mężczyzn. Wszystkich prowadzono drogą w kierunku remizy strażackiej, w pobliżu zabudowań wójta Pacyny. Tam znajdował się sąd złożony z Niemców, którego rola sprowadzała się do wylegitymowania zatrzymanych osób, a następnie w oparciu o policyjny donos, zaliczenia ich do jednej z trzech grup: skazanych, zakładników i zwolnionych do domu. Mężczyźni, kobiety i starcy stali do południa na deszczu, drżąc o swój los.. Wytypowanych do rozstrzelania poprowadzono przez podwórko Jana Pokrywki i nad sadzawką ,strzałem w tył głowy pozbawiano ich życia. Po rozstrzelaniu Niemcy wrzucili do sadzawki dwa granaty. Z okolicznych domów spędzono mężczyzn celem zakopania sadzawki z pomordowanymi. Na miejscu zbiorowej mogiły jest zbudowana kaplica-pomnik ku czci pomordowanych. Kaplica została wybudowana w 1948 roku. Inicjatorem był Antoni Kus, ktrego syn spoczywa w sadzawce., Długa jest lista ludzi pomordowanych przez Niemców mieszkańców Przewrotnego. Jest to wieś, która poniosła największe straty na tym terenie, zginęło ponad 111 osób. Do dziś żyje pamięć o tych wydarzeniach i nie wolno nam o nich zapominać. Do dzisiaj żyją jeszcze świadkowie tego tragicznego ludobójstwa, którego dopuścili się Niemcy na mieszkańcach Przewrotnego i pomimo upływu lat nie mogą wymazać z pamięci widoku pomordowanych, płaczu, lamentu i strachu. 

Opracowanie przygotowała Dorota Walczewska, dyrektor Zespołu Szkół w Przewrotnem. 

 

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama