Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 16 października 2026 17:18
RZESZÓW INFO
Reklama
Reklama

Tragedia podczas akcji gaśniczej w Nisku. Nie żyje dwóch strażaków, ruszyła zbiórka dla ich bliskich

Podziel się
Oceń

Podkarpacie pogrążone jest w głębokim smutku. W piątkowy poranek (16 października) podczas dramatycznej akcji gaśniczej w Nisku zginęło dwóch doświadczonych strażaków z KP PSP w Nisku: mł. kpt. Wojciech Garbacz oraz asp. Bartłomiej Pieróg. W całym kraju oraz w regionie zaplanowano symboliczne gesty pamięci i hołdu dla poległych bohaterów, a środowisko strażackie uruchomiło oficjalną zbiórkę wsparcia dla ich rodzin.

Po godzinie 16:00 st. bryg. Marcin Betleja przekazuje, że trwa trwa już końcowy etap dogaszania pożaru, ogień nie rozprzestrzenia się.


- Najbliższe godziny to przeszukiwanie, sprawdzanie miejsca pogorzeliska, tak by mieć pewność, że nie pojawi się na nowo ogień - st. bryg. Marcin Betleja.

 

Wiemy też, że prokuratura i specjalna komisja będzie badała dokładnie przyczyny pożaru i przebieg akcji gaśniczej.


Do zdarzenia doszło w piątek rano. Zgłoszenie o pożarze magazynu oraz sklepu z częściami do ciągników rolniczych w Nisku wpłynęło do służb o godzinie 8:24. Już po siedmiu minutach pierwsi strażacy byli na miejscu zdarzenia. Mieszkańcy okolicznych domów ewakuowali się sami, a służby apelowały o zamknięcie okien ze względu na gęsty dym.

Podczas działań ratowniczo-gaśniczych wewnątrz obiektu doszło do nagłego i gwałtownego rozwoju pożaru. Dwóch strażaków z KP PSP w Nisku zostało odciętych od wyjścia przez ogień i wysoką temperaturę.

Jak relacjonował podczas briefingu prasowego komendant wojewódzki PSP w Rzeszowie, nadbryg. Tomasz Baran, do samego końca utrzymywano łączność ze strażakami:

– W pewnym momencie nadali sygnał „Ratunek”. Zostali odcięci od możliwości ewakuacji, dając informację, że pożar rozprzestrzenia się błyskawicznie i potrzebują pomocy.

Ekstremalne warunki i heroiczne próby ratunku

Gdy tylko padł sygnał alarmowy, koledzy z jednostki natychmiast ruszyli do środka z pomocą. Warunki panujące w płonącym budynku były jednak skrajnie niebezpieczne.

Pierwszego z wzywających pomocy strażaków udało się odnaleźć i ewakuować na zewnątrz. Mimo niezwłocznego podjęcia akcji reanimacyjnej, jego życia nie udało się uratować. W tym samym czasie kolejne roty strażackie próbowały dotrzeć do drugiego z ratowników. Ekstremalna temperatura i płomienie dwukrotnie odpychały ich od wnętrza budynku. Dopiero za trzecim razem udało się wyciągnąć drugiego strażaka. Niestety, obaj ratownicy ponieśli śmierć na miejscu, wypełniając rota ślubowania do samego końca.

Na miejscu pożaru pracowało około 40 zastępów straży – łącznie ponad 150 strażaków z powiatów niżańskiego, leżajskiego, stalowowolskiego i łańcuckiego. Sytuacja została opanowana, jednak dogaszanie i rozbiórka uszkodzonych elementów konstrukcji potrwają jeszcze wiele godzin. Przyczyny tak gwałtownego rozwoju ognia będą przedmiotem szczegółowego śledztwa.

Odbiór tej tragedii jest niezwykle bolesny – w jednostce pozostały dwa puste miejsca, a koledzy ze służby wspomagają bliskich zmarłych.

Śp. asp. Bartłomiej Pieróg miał zaledwie 27 lat. Był doświadczonym strażakiem, ale przede wszystkim kochanym mężem. Wkrótce miał zostać ojcem - wraz z żoną z ogromną radością wyczekiwali narodzin pierwszego dziecka. Nagle, w ułamku sekundy, ich wspólne plany i marzenia legły w gruzach, pozostawiając młodą żonę przed ciężarem samodzielnej codzienności i zobowiązań.

Śp. mł. kpt. Wojciech Garbacz był młodym, pełnym pasji i energii ratownikiem, zawsze gotowym do niesienia pomocy innym. Miał przed sobą mnóstwo planów na przyszłość. Nie zdążył założyć własnej rodziny - pozostawił w sercach bliskich niewyobrażalną tęsknotę, bolesny brak i przejmującą ciszę.

Powstała zbiórka z potrzeby serca. „Możemy pomóc zabezpieczyć przyszłość najbliższych”

Środowisko strażackie w porozumieniu z Krajową Sekcją Pożarnictwa NSZZ Solidarność uruchomiło specjalną zbiórkę finansową z potrzeby serca, na prośbę przyjaciół z jednostki oraz znajomych poległych.

- Nie sprawimy, że zniknie rozpacz po tej ogromnej stracie. Żadne słowa nie ukoją teraz bólu. Ale możemy zadbać, by w tym mroku bliscy zyskali mocne oparcie i finansowy filar bezpieczeństwa, którego teraz tak bardzo potrzebują – piszą inicjatorzy akcji.

- Prosimy Was o pomoc. Każdy gest wsparcia to cegiełka budująca bezpieczeństwo, którego polegli zawsze pragnęli dla swoich bliskich, a którego zrządzeniem okrutnego losu sami nie zdołają im już zapewnić.

Ogólnopolski hołd i żałoba na Podkarpaciu

W piątek o godzinie 18:00 we wszystkich jednostkach Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych w całej Polsce włączone zostaną sygnały świetlno-dźwiękowe w pojazdach pożarniczych, by oddać hołd zmarłym tragicznie strażakom.

W związku z tą tragedią Wojewoda Podkarpacki Teresa Kubas-Hul wydała specjalne zarządzenie o opuszczeniu flag państwowych do połowy masztu na budynku Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie oraz jego delegaturach w dniach 16–19 października 2026 r. Apelowała również do mieszkańców regionu oraz organów administracji o godne uczczenie pamięci poległych. Zapewniono wsparcie psychologiczne dla rodzin oraz współpracowników zmarłych strażaków.

Słowa współczucia od władz państwowych

Kondolencje Rodzinom, Najbliższym oraz całej społeczności strażackiej złożyli przedstawiciele władz państwowych: Prezydent Karol Nawrocki, Premier Donald Tusk, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński, a także Wojewoda Podkarpacki oraz kierownictwo służb mundurowych.

Wszyscy podkreślają ogromną odwagę, poświęcenie i wierne wypełnienie strażackiej przysięgi aż do końca.

Źródło: PAP/siepomaga.pl

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama