Śledztwo w sprawie tragicznych wydarzeń, do których doszło 24 września na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu, nadal trwa. Jak przekazuje rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, 6 października prokurator po raz trzeci powołał dwóch biegłych psychiatrów.
Ich zadaniem jest ocena aktualnego stanu zdrowia psychicznego podejrzanego oraz ustalenie, czy jego stan pozwala na udział w czynnościach procesowych.
Na wydanie najnowszej opinii śledczy obecnie czekają.
Nadal nie może być przesłuchany
Pierwsza opinia psychiatryczna została wydana już w drugiej dobie po zdarzeniu. Biegli wskazali wówczas na występowanie u Ihora M. objawów choroby psychicznej pod postacią ostrych wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych.
Stan podejrzanego nie pozwalał wtedy na udział w czynnościach procesowych. Biegli wskazywali m.in. na nasilone objawy psychotyczne, silne pobudzenie psychoruchowe, rozkojarzenie toku myślenia oraz brak logicznego kontaktu.
Kolejna opinia, uzyskana przez Prokuraturę Okręgową w Przemyślu 1 października, również nie pozwoliła na przeprowadzenie z jego udziałem takich czynności jak ogłoszenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów czy przesłuchanie w charakterze podejrzanego.
Biegli stwierdzili, że mężczyzna nadal ujawnia objawy psychotyczne, przejawiające się m.in. dezorganizacją myślenia, urojeniową interpretacją wydarzeń oraz bezkrytycznym przekonaniem o prawdziwości doznań psychotycznych.
Jednocześnie psychiatrzy zauważyli pewną, choć jeszcze nieznaczną i niestabilną poprawę jego stanu. Dotyczy ona przede wszystkim normalizacji napędu psychoruchowego oraz ustąpienia wrogości.
Podejrzany przebywa w szpitalu psychiatrycznym
Ihor M. pozostaje tymczasowo aresztowany. Środek zapobiegawczy został zastosowany na okres trzech miesięcy, liczony od dnia zatrzymania.
Zgodnie z decyzją sądu areszt wykonywany jest w warunkach szpitala psychiatrycznego, na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu.
Mężczyzna ma również obrońcę z urzędu, którego udział w postępowaniu jest w tych okolicznościach obligatoryjny.
Jest zarzut zabójstwa ks. Stanisława Zbojnowicza
Na obecnym etapie postępowania wobec Ihora M. wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów. Prokuratura podkreśla jednak, że ma ono charakter wstępny.
Mężczyzna jest podejrzany o to, że 24 września 2026 roku na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu, działając z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia, za pomocą noża zadał ks. Stanisławowi Zbojnowiczowi liczne ciosy, powodując rany kłute skutkujące jego śmiercią.
Następnie miał usiłować pozbawić życia kolejne osoby – Krzysztofa G., ks. Marka Pieńkowskiego, ks. Adriana Mantykiewicza oraz Ewę S. Pokrzywdzeni doznali licznych obrażeń, które skutkowały ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu.
Podejrzanemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Prokuratura podkreśla: poczytalność będzie oceniana osobno
Śledczy zwracają uwagę, że aktualnego stanu zdrowia psychicznego Ihora M. nie należy utożsamiać z poczytalnością w chwili popełnienia czynu.
To, czy podejrzany był poczytalny w momencie zdarzenia i czy jego stan psychiczny miał wpływ na możliwość rozpoznania znaczenia czynu oraz pokierowania swoim postępowaniem, będzie przedmiotem odrębnych ustaleń w toku śledztwa.
Jest także pozytywna informacja dotycząca osób poszkodowanych podczas ataku. Stan zdrowia dwóch najciężej rannych mężczyzn, którzy pozostają hospitalizowani w Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, uległ poprawie.

Napisz komentarz
Komentarze