Na czterech boiskach o medale powalczy 48 zawodników i 32 zawodniczki. Przed nimi trzy dni rywalizacji, w której nie ma miejsca na przypadek. Do Rzeszowa przyjechały najlepsze krajowe duety, a stawką jest najcenniejszy tytuł w polskiej siatkówce plażowej – mistrzostwo Polski.
Tutaj każdy chce wygrać
Finał Mistrzostw Polski rządzi się swoimi prawami. Na udział w nim zawodnicy pracują przez cały sezon, zbierając punkty i walcząc o miejsce w krajowej czołówce. Teraz wszystkie wcześniejsze wyniki schodzą jednak na dalszy plan.
Jeden turniej, trzy dni walki i jeden cel – mistrzostwo Polski.
Pierwsze mecze rozpoczną się w piątek o godz. 9. Zawodnicy i zawodniczki wybiegną jednocześnie na cztery boiska Plażowej Strefy.
Rzeszów już przyniósł im medale
Z numerem pierwszym w turnieju mężczyzn rozstawieni zostali Jakub Krzemiński i Aleksander Czachorowski, natomiast w rywalizacji kobiet najwyższy numer startowy otrzymały Julia Kielak i Zuzanna Kudlik.
Obie pary doskonale znają już smak sukcesu w Rzeszowie. W tym sezonie wywalczyły tutaj medale międzynarodowego turnieju Beach Pro Tour Futures. Kielak i Kudlik zdobyły srebro, a Krzemiński i Czachorowski sięgnęli po złoto.
Czy rzeszowski piasek ponownie okaże się dla nich szczęśliwy? Odpowiedź poznamy w najbliższych dniach.
Młodzi mistrzowie dostali wielką szansę
Wśród uczestników nie zabraknie również bardzo młodych zawodników, którzy przebojem wchodzą do seniorskiej rywalizacji.
Dzikie karty otrzymały mistrzynie Polski juniorek Róża Brykalska i Lena Baron oraz mistrzowie Polski juniorów Alan Robak i Igor Gliszczyński.
Dla młodych duetów będzie to znakomita okazja, by zmierzyć się z najlepszymi zawodnikami w kraju. Presja będzie ogromna, ale właśnie takie turnieje często stają się początkiem wielkich sportowych karier.
Walka o medale zapowiada się niezwykle zacięcie
W tym sezonie trudno wskazać zdecydowanych faworytów. Krajowa stawka bardzo się wyrównała, dlatego o końcowym sukcesie mogą zdecydować detale – dyspozycja dnia, odporność psychiczna i umiejętność zachowania zimnej krwi w najważniejszych akcjach.
To dobra wiadomość dla kibiców. Wszystko wskazuje bowiem na to, że w Rzeszowie czeka nas siatkówka plażowa na najwyższym poziomie i mnóstwo emocji do ostatniej piłki.
Piątkowe mecze. Tak zaczyna się walka o złoto
W pierwszej rundzie turnieju mężczyzn kibice zobaczą m.in. pojedynki Sobstyl/Bidziński z Lewandowski/Podborączyński, Warzocha/Kaczmarek z Kownacki/Wróbel oraz Koryciński/Wiśniewski z młodymi mistrzami Polski juniorów – Robak/Gliszczyński.
W rywalizacji kobiet już o godz. 9 na boisko wyjdą rozstawione z numerem 1 Kielak/Kudlik, które zmierzą się z duetem Zackiewicz/Kłoda. Równolegle Saad/Vlk zagrają z Brykalską/Baron.
Kolejne spotkania pierwszej rundy zaplanowano o godz. 9.50, 10.40 i 11.30.
Kibice wejdą za darmo
Organizatorzy przygotowali ważną informację dla wszystkich fanów siatkówki plażowej: wstęp na turniej jest bezpłatny.
Warto więc wybrać się do Plażowej Strefy i zobaczyć na żywo zawodników, którzy przez cały sezon walczyli o możliwość występu w najważniejszym krajowym turnieju.
Od soboty rywalizację będzie można również śledzić na antenach Polsatu Sport.
Asseco wspiera sport i rzeszowską siatkówkę
Sponsorem turnieju jest Asseco, firma od lat angażująca się w rozwój sportu. Szczególne miejsce w jej działalności zajmuje siatkówka – Asseco jest sponsorem tytularnym Asseco Resovii.
Firma wspiera także aktywność sportową swoich pracowników w ramach inicjatywy Asseco Active Team, w której rozwijają oni swoje sportowe pasje, wspólnie trenują i startują w zawodach.
Wsparcie finału mistrzostw Polski w Rzeszowie jest również kolejnym elementem zaangażowania firmy w życie miasta, w którym Asseco powstało i ma swoją siedzibę.
Rzeszów kończy sezon z wielkim finałem
To będzie sportowe zakończenie sezonu 2026 z najwyższej półki. Najlepsze krajowe pary, młode talenty, walka o medale i atmosfera wielkiego finału – wszystko to przez najbliższe trzy dni będzie można znaleźć w rzeszowskiej Plażowej Strefie.
Kto zostanie mistrzem Polski? Pewne jest, że nikt nie zamierza odpuszczać ani jednej piłki.

Napisz komentarz
Komentarze