Pierwsze zgłoszenie o pojawieniu się płomieni wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu o godzinie 00:21. Osoba alarmująca informowała o wysokich słupach ognia widocznych w rejonie ul. Jachowicza i Wałowej, gdzie usytuowany jest nieużytkowany kompleks hotelowy.
Gdy pierwsze zastępy dotarły na miejsce zdarzenia przy ul. Przy Zalewie, pożar był już silnie rozwinięty i szybko obejmował kolejne elementy konstrukcji. Ogień trawił dach oraz przyległe skrzydło obiektu, zagrażając całkowitym zniszczeniem budynku.
Zmobilizowane siły: 16 zastępów w walce z żywiołem
Z uwagi na wielkość obiektu i zagrożenie rozprzestrzenienia się pożaru, na miejsce skierowano znaczne siły ratownicze z całego regionu. W kulminacyjnym momencie w akcji gaśniczej brało udział 18 zastępów straży pożarnej (zarówno jednostki PSP, jak i okoliczne OSP) - łącznie 61 strażaków oraz patrole Policji, które zabezpieczały rejon działań i dbały o bezpieczeństwo.
Na miejscu pracowały m.in. następujące siły i środki: JRG Tarnobrzeg, JRG Nowa Dęba, jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej: OSP Wielowieś, OSP Mokrzyszów, OSP Sobów, OSP Stale, OSP Żupawa, OSP Sokolniki, OSP Furmany, OSP Trześń a także policja.
Obiekt z historią – popadał w ruinę i czekał na inwestora
Pożar wybuchł w obiekcie, którego losy od wielu lat budzą duże zainteresowanie i emocje mieszkańców Tarnobrzega. Dawny Hotel Nadwiślański, usytuowany w sąsiedztwie Wisły, przez lata był ważnym i charakterystycznym punktem tej części miasta.
Z biegiem czasu budynek przestał jednak pełnić swoją funkcję i opustoszał. Nieruchomość była wystawiana na sprzedaż, a terenem interesowali się potencjalni inwestorzy. Mimo podejmowanych prób nie udało się przywrócić mu dawnej świetności ani nadanie nowych funkcji. Opuszczony obiekt z roku na rok coraz bardziej niszczał i popadał w ruinę.
Niebezpieczne miejsce na mapie miasta. Przyczyny ustala policja
Brak stałego użytkownika oraz swobodny dostęp do terenu sprawiały, że opuszczony hotel od lat przyciągał osoby postronne i szukających wrażeń w zrujnowanych miejscach.
Na miejscu zdarzenia przez całą noc i poranek pracowali policjanci. Po zakończeniu działań gaśniczych i dokładnym przelewaniu pogorzeliska, biegły z zakresu pożarnictwa wraz ze śledczymi przystąpi do oględzin, aby wyjaśnić dokładne okoliczności i przyczyny powstania ognia.

Napisz komentarz
Komentarze