Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 19 sierpnia 2026 16:10
RZESZÓW INFO
Reklama

Skansen w Sanoku wraca do życia po pożarze. „Muzeum bez kościoła będzie tylko miejscem”. Jest deklaracja odbudowy

Podziel się
Oceń

W czwartek, 20 sierpnia, sanocki skansen ponownie otworzy się dla zwiedzających. Teren, który został objęty pożarem, pozostanie wyłączony z użytkowania. Tymczasem podczas środowej konferencji prasowej przedstawiciele samorządu województwa, muzeum, straży pożarnej i policji przedstawili najnowsze informacje dotyczące tragedii. Samorząd województwa podkarpackiego zadeklarował wsparcie finansowe odbudowy spalonego kościoła albo pozyskania innego zabytkowego obiektu.

Mimo ogromnych strat Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku nie zamierza zatrzymywać działalności. Od czwartku, 20 sierpnia, skansen ponownie będzie dostępny dla zwiedzających.

Otwarte zostaną sektory: Rynek Galicyjski, Bojków, Łemków, Pasterski, Dolinian, Dworski, Archeologiczny, Naftowy oraz Pogórzan Zachodnich. Wyłączona ze zwiedzania pozostanie część sektora Wschodniopogórzańskiego, obejmująca teren bezpośrednio związany z pożarem.

Turyści będą mogli również zobaczyć m.in. Synagogę z Połańca, Dwór ze Święcan, wystawę „Ikona karpacka”, a także ekspozycje „Bogdańscy”, „Strój ludowy” i wystawę dawnych zabawek w chałupie z Tyrawy Solnej. Wystawy będą czynne od godziny 9:00 do 16:30.

W muzeum trwają jednocześnie prace zabezpieczające oraz inwentaryzacja strat. Zabezpieczono już część eksponatów i komin sąsiedniej chałupy. Przygotowywane jest także zabezpieczenie jej dachu przed opadami. Przywrócono również zasilanie elektryczne.

„Tego kościoła już nic nie zastąpi”

Jednym z najważniejszych tematów środowej konferencji była przyszłość spalonego kościoła pw. św. Mikołaja z Bączala Dolnego.

Dyrektor Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku Marcin Krowiak podkreślił, że odbudowa lub zastąpienie utraconego obiektu jest dla muzeum niezwykle ważne.

- Muzeum bez kościoła będzie tylko miejscem, nie będzie muzeum – powiedział dyrektor.

Krowiak przyznał, że z kościołem łączyła go również osobista historia. To właśnie w tym obiekcie odbył się pierwszy ślub na terenie muzeum – był to jego własny ślub.

Muzeum rozważa obecnie dwa kierunki działania. Pierwszym jest znalezienie podobnego zabytkowego kościoła i jego translokacja do Sanoka. Drugim – pełna rekonstrukcja spalonego obiektu.

Placówka posiada pełną dokumentację architektoniczną kościoła oraz część jego wyposażenia, co może być bardzo istotne w przypadku decyzji o rekonstrukcji.

- Od strony muzealnej patrzę przede wszystkim na możliwość pozyskania eksponatu, który mógłby stanąć, nie zastąpić, bo tego kościoła już nic nie zastąpi – mówił Marcin Krowiak.

Na razie nie wiadomo, czy uda się znaleźć odpowiedni obiekt. Poszukiwania mają rozpocząć się przede wszystkim na Podkarpaciu, ale muzeum bierze pod uwagę również województwa sąsiednie.

Nie każdy kościół będzie jednak mógł zostać przeniesiony do skansenu. Konieczne będzie uwzględnienie uwarunkowań historycznych i etnograficznych, tak aby nowy obiekt odpowiadał charakterowi budownictwa prezentowanego w sanockim muzeum.

Samorząd województwa deklaruje pieniądze na odbudowę

Wsparcie dla odbudowy zadeklarował Zarząd Województwa Podkarpackiego.

Wicemarszałek województwa Piotr Pil poinformował, że samorząd zdecydował o przeznaczeniu środków na działania związane z odbudową zabytku lub pozyskaniem podobnego obiektu.

Na tym etapie nie została jeszcze określona konkretna kwota.

- Ten obiekt musi być i wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Musi stanąć nowy albo odbudowany – powiedział Piotr Pil.

Samorząd województwa ma być otwarty na rozwiązanie, które ostatecznie wybierze muzeum. Jednocześnie przedstawiciele władz województwa mają świadomość, że odbudowa zabytku lub pozyskanie i przeniesienie innego obiektu będzie przedsięwzięciem wymagającym zarówno organizacyjnie, jak i finansowo.

Nie tylko kościół. Zniszczone zostały także inne obiekty

Pożar nie ograniczył się wyłącznie do kościoła.

Ogień przeniósł się na znajdującą się w pobliżu zagrodę. Doszczętnie spłonęła stodoła, natomiast w chałupie z Niebocka zniszczony został dach i część stajni.

Główna część chałupy oraz jej wyposażenie zostały jednak uratowane.

Stodoła jest w takim stanie, że nie nadaje się do odbudowy. Muzeum również w jej przypadku będzie poszukiwało obiektu, który można byłoby przenieść na teren skansenu.

Ponad 30 zastępów i 140 strażaków walczyło z ogniem

O skali nocnej akcji mówił podczas konferencji st. bryg. mgr inż. Grzegorz Oleniacz, zastępca Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.

W kulminacyjnym momencie działania prowadziło ponad 30 zastępów straży pożarnej i ponad 140 strażaków.

Akcja była prowadzona jednocześnie w dwóch kierunkach – strażacy gasili obiekty już objęte ogniem, a równocześnie bronili pozostałej części skansenu przed rozprzestrzenieniem się pożaru.

- W promieniu około 50 metrów od epicentrum, czyli od budynku kościoła, który spłonął, znajduje się ponad 15 obiektów, które stanowiły element bezpośrednio zagrożony. Uważam, że jest to sukces, że spośród tych 15 obiektów tylko dwa zostały zniszczone – powiedział Grzegorz Oleniacz.

Szczególnym zagrożeniem były rozżarzone fragmenty strzech i gontów, które były unoszone przez ogień i mogły powodować powstawanie kolejnych zarzewi pożaru. Część strażaków została dlatego skierowana również do ochrony obiektów znajdujących się dalej od epicentrum.

Podczas akcji wykorzystywano także doświadczenia z dużego pożaru sanockiego skansenu w latach 90., kiedy spłonęło około 15 budynków.

Muzealnicy byli gotowi ratować bezcenne ikony

W trakcie pożaru pracownicy muzeum przygotowywali się również do ewentualnej ewakuacji kolekcji ikon karpackich.

Ostatecznie nie było konieczności wynoszenia zbioru.

Dyrektor Marcin Krowiak podkreślił, że jest to jedna z najcenniejszych kolekcji tego rodzaju w Polsce i w tej części Europy.

Policja: żadnej hipotezy nie wykluczamy

Wciąż nie ma ostatecznej odpowiedzi na pytanie, co było przyczyną pożaru i gdzie dokładnie powstał ogień.

Podczas konferencji poinformował o tym nadkom. Robert Konieczny, I Zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Sanoku.

Policja otrzymała zgłoszenie po godzinie 1. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren oraz zapisy z monitoringu.

Po zakończeniu akcji gaśniczej przeprowadzono oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa, pod nadzorem prokuratora.

- Nie wykluczamy żadnych hipotez, jak też ich nie potwierdzamy. Czekamy na uzyskanie opinii biegłego, która, myślę, że w tym przypadku będzie miała kluczowe znaczenie – powiedział nadkom. Robert Konieczny.

Jest śledztwo prokuratury

W sprawie pożaru prowadzone jest śledztwo. 17 sierpnia 2026 roku Prokuratura Rejonowa w Sanoku wszczęła postępowanie o czyn z art. 163 § 1 pkt 1 Kodeksu karnego.

Przepis dotyczy sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, m.in. poprzez spowodowanie pożaru.

Postępowanie zostało przejęte do prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Krośnie.

Śledczy będą ustalać przede wszystkim przyczynę powstania pożaru, jego miejsce oraz wszystkie okoliczności, które doprowadziły do zniszczenia zabytkowych obiektów.

„Karpaty zaklęte w drewnie” odwołane

W związku z pożarem muzeum zdecydowało również o odwołaniu wydarzenia „Karpaty zaklęte w drewnie”, które miało odbyć się w niedzielę, 23 sierpnia.

Impreza nie została jednak odwołana na stałe. Muzeum zapowiada jej organizację w innym terminie.

Nowa data zostanie podana w najbliższej przyszłości za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej oraz mediów społecznościowych muzeum.

Skansen chce wrócić do normalności

Dla Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku najbliższe tygodnie będą czasem zabezpieczania terenu, szacowania strat i podejmowania decyzji dotyczących przyszłości spalonych obiektów.

Jednocześnie od czwartku skansen ponownie zacznie przyjmować turystów.

Pożar pozostawił ogromną wyrwę w historycznej panoramie muzeum. Dyrektor Marcin Krowiak podkreśla jednak, że placówka musi działać dalej. Jednocześnie rozpoczęły się już rozmowy o tym, jak w przyszłości zagospodarować miejsce po spalonym kościele.

Jedno pozostaje jasne – niezależnie od tego, czy zapadnie decyzja o rekonstrukcji kościoła z Bączala Dolnego, czy o sprowadzeniu innego zabytkowego obiektu, miejsce po świątyni nie pozostanie puste.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama