Zarzuty i areszt za wypadek ze skutkiem śmiertelnym
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło na całkowicie prostym odcinku drogi w okolicach miejscowości Mezőkeresztes. Pojazdem kierował mężczyzna, któremu do osiągnięcia wieku emerytalnego brakuje zaledwie kilku lat.
Jak ustalił węgierski dziennik Blikk, obywatel Polski został natychmiast zatrzymany przez miejscowe służby i ma status podejrzanego. Zarzuca mu się nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, za co w najpoważniejszych przypadkach tamtejsze prawo przewiduje karę nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Zatrzymany mężczyzna podczas pierwszego przesłuchania skorzystał z prawa do odmowy składania zeznań, przez co policjanci nie poznali jego perspektywy z tragicznych chwil poprzedzających wypadek. Kilka godzin po tragedii skuty kajdankami 62-latek został dowieziony na miejsce zdarzenia w celu przeprowadzenia czynności procesowych. Decyzja węgierskiego sądu dotycząca jego ewentualnego tymczasowego aresztowania ma zapaść we wtorek.
Hipoteza o zaśnięciu i oświadczenie obrońcy
Brak wyjaśnień ze strony kierowcy sprawia, że śledczy opierają się na zabezpieczonych śladach kryminalistycznych. Z dotychczasowych analiz wynika, że autokar nie zjechał na pobocze w wyniku gwałtownego manewru. Zarejestrowano powolny, podłużny tor zjazdu z jezdni, co rodzi poważne podejrzenia, że mężczyzna siedzący za kółkiem mógł po prostu zasnąć.
Do tych doniesień odniósł się już reprezentujący Polaka adwokat. Mecenas Béla Beregszászi wydał lakoniczne oświadczenie, w którym podkreślił, że jego klient znajduje się w głębokim szoku po informacji o śmierci tak wielu pasażerów.
– Oczywiście, że był w szoku, bo wiedział, że kilka osób zginęło w wypadku drogowym, kiedy prowadził autobus – przekazał dr Béla Beregszászi dla węgierskiego Blikka. – Możliwość zaśnięcia jest na razie domniemaniem, którego nie można stwierdzić z całkowitą pewnością na obecnym, wstępnym etapie postępowania. Zostanie to zbadane przez biegłych, a podejrzany również na to zareaguje – dodał obrońca.
Prawnik zaapelował również o wstrzemięźliwość, zaznaczając, że teoria o zaśnięciu za kierownicą jest na tym, bardzo wczesnym etapie postępowania wyłącznie domniemaniem. Całkowitą pewność w tej kwestii mają przynieść dopiero szczegółowe ekspertyzy biegłych, do których zatrzymany odniesie się w późniejszym terminie.
Przerwany powrót z Medziugorie
Feralnym autokarem podróżowało łącznie 59 obywateli Polski, w tym dwóch kierowców i 57 pasażerów. Grupa znajdowała się w drodze powrotnej do kraju po zakończeniu duchowej podróży do sanktuarium w Bośni i Hercegowinie. Jak wynika z przekazanych informacji, większość uczestników wyjazdu stanowili mieszkańcy Podkarpacia.
Bilans wpadnięcia pojazdu do rowu i jego przewrócenia jest zatrważający. Śmierć na miejscu poniosło dwanaście osób. Dziesięciu pasażerów w stanie ciężkim zostało pilnie przetransportowanych do okolicznych szpitali, gdzie trwa walka o ich zdrowie. Pozostałych 37 uczestników pielgrzymki odniosło lżejsze obrażenia, nie zagrażające bezpośrednio ich życiu. 21 osób najmniej rannych wróciło wczoraj wieczorem do kraju specjalnym samolotem.

Napisz komentarz
Komentarze