Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 31 stycznia 2026 20:49
RZESZÓW INFO
Reklama

Zacznie się już w poniedziałek! Ćwierć miliona Polaków dostanie listy od wojska

Podziel się
Oceń

Mimo że od lat nie budzimy się w koszarach pod przymusem, polskie państwo nie zapomina o ewidencji swojego potencjału obronnego. Już 2 lutego 2026 roku rusza tegoroczna kwalifikacja wojskowa. W tym roku wezwania trafią do blisko ćwierć miliona Polaków, a wizyta przed komisją będzie dotyczyć nie tylko młodych mężczyzn, ale i wykwalifikowanych kobiet.
Zacznie się już w poniedziałek! Ćwierć miliona Polaków dostanie listy od wojska

Źródło: pixabay

Dla wielu 19-latków list z nagłówkiem „Wojskowe Centrum Rekrutacji” wciąż wywołuje dreszcz niepokoju. Czy to oznacza powrót do „kamaszy”? Wyjaśniamy: nie. Polska od 2009 roku opiera swoją obronność na armii zawodowej, a zasadnicza służba wojskowa pozostaje zawieszona.

Współczesna kwalifikacja to przede wszystkim „spis z natury”. Państwo musi wiedzieć, jakim zdrowiem i umiejętnościami dysponują obywatele na wypadek czarnego scenariusza – wojny lub mobilizacji. Choć do wojska nikt siłą nas nie zaciągnie, samo stawiennictwo jest bezwzględnie obowiązkowe. Zignorowanie wezwania może skutkować grzywną, a w skrajnych przypadkach – doprowadzeniem przed komisję przez Policję.

Kto powinien sprawdzić skrzynkę?

W 2026 roku przed komisjami lekarskimi i psychologicznymi musi stawić się kilka grup obywateli:

  • Rocznik podstawowy: Mężczyźni urodzeni w 2007 roku.
  • Rocznik starszy: Mężczyźni z lat 2002–2006, którzy dotąd nie mają uregulowanego stosunku do służby (np. unikali kwalifikacji lub byli za granicą).
  • Powracający na badania: Osoby, którym w ubiegłych latach przyznano kategorię B (czasowa niezdolność).
  • Kobiety (roczniki 1999–2007): Armia interesuje się specjalistkami. Wezwania mogą spodziewać się studentki i absolwentki medycyny, weterynarii, psychologii, pielęgniarstwa czy ratownictwa medycznego.

Psycholog w składzie i cztery litery alfabetu

Proces orzekania o zdolności do służby ewoluuje. Od tego roku w każdej komisji obowiązkowo zasiada psycholog, który obok lekarzy ocenia kondycję kandydata. Efektem tej wizyty jest przyznanie jednej z czterech kategorii:

KategoriaZnaczenieSkutek
AZdolny do służbyPrzeniesienie do rezerwy pasywnej (można zostać ochotnikiem).
BCzasowo niezdolnyPonowne badanie po upływie terminu (do 24 miesięcy).
DNiezdolny w czasie pokojuMożliwa służba na wybranych stanowiskach w WOT.
ETrwale niezdolnyCałkowite wykreślenie z ewidencji wojskowej.

Służba dla chętnych: 6000 zł na start

Choć kwalifikacja kończy się zazwyczaj wpisem do książeczki i powrotem do domu, armia kusi korzyściami tych, którzy chcą spróbować swoich sił w mundurze. Dobrowolna Zasadnicza Służba Wojskowa (DZSW) staje się coraz atrakcyjniejszą ścieżką kariery.

Ochotnicy mogą liczyć na uposażenie rzędu 6000 zł brutto (co dla osób poniżej 26. roku życia jest kwotą "na rękę"). Program obejmuje 28 dni szkolenia podstawowego oraz do 11 miesięcy szkolenia specjalistycznego. Alternatywą pozostają Wojska Obrony Terytorialnej, pozwalające łączyć cywilne życie z żołnierską pasją podczas weekendowych szkoleń.

Warto pamiętać, że na wizytę przed komisją należy zabrać dowód osobisty, dokumentację medyczną (jeśli chorujemy) oraz zaświadczenie o pobieranej nauce lub posiadanych kwalifikacjach zawodowych.


Napisz komentarz

Komentarze