W ubiegłym roku podkarpaccy strażacy wyjeżdżali do blisko 25 000 zdarzeń, wśród których blisko 80% to tzw. miejscowe zagrożenia, czyli interwencyjnie niezwiązane z ogniem. Strażacy udzielili pomocy blisko 3000 rannym.
Ponad 4000 interwencji stanowią pożary. Wśród nich ogromny odsetek to pożary traw, nieużytków rolnych i obszarów leśnych oraz pożary w domach, mieszkaniach i zabudowaniach gospodarczych. Główne ich przyczyny to nieostrożność, nieprawidłowa obsługa urządzeń grzewczych lub niesprawnie działające urządzenia grzewcze. W przypadkach pożarów traw głównymi przyczynami są podpalenia, nieostrożność w posługiwaniu się ogniem czy wręcz bezmyślność lub lenistwo - wskazuje bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
W ogniu zginęło 25 osób, a 118 trafiło do szpitali. Pozostałe ofiary śmiertelne to ofiary zdarzeń nie związanych z pożarami.
Podkarpaccy strażacy wyjeżdżali do działań średnio co 21 min.
Blisko 20 000 interwencji stanowią miejscowe zagrożenia. Strażacy działali w zakresie ratownictwa chemicznego, ekologicznego i wysokościowego. Ich działania obejmowały interwencje przy wypadkach drogowych oraz pomoc na akwenach przy poszukiwaniu osób zaginionych. Nie obeszło się także wezwań dot. usuwania skutków burz, nawałnic czy silnych opadów deszczu.
Napisz komentarz
Komentarze