Wojewoda interweniuje po nadzwyczajnej sesji sejmiku
W piątek, 6 listopada, o godz. 9:30 odbyła się nadzwyczajna sesja Sejmiku Województwa Podkarpackiego. Głównym tematem obrad było przyjęcie stanowiska w sprawie obrony ładu konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej oraz sprzeciwu wobec działań wymierzonych w Trybunał Konstytucyjny.
Dokument został przyjęty jednogłośnie. W głosowaniu nie uczestniczyli jednak radni Koalicji Obywatelskiej, którzy wcześniej zakwestionowali sposób zwołania posiedzenia i zapowiedzieli bojkot obrad.
Sprawa nie zakończyła się wraz z przyjęciem stanowiska. Do wojewody podkarpackiej Teresy Kubas-Hul wpłynęła skarga dotycząca procedury zwołania sesji. Jak poinformowała wojewoda w mediach społecznościowych, zwróciła się już do przewodniczącego sejmiku Jerzego Borcza o przekazanie pełnej dokumentacji.
- Dzisiejsza, w ekspresowym tempie zwołana sesja Sejmiku Województwa Podkarpackiego rodzi poważne pytania o standardy funkcjonowania samorządu. Przyjęcie przez radnych PiS politycznego stanowiska wymierzonego w działania rządu to jedno. Ale sposób zwołania sesji, informowania radnych i organizacji debaty to kwestie, które wymagają rzetelnych wyjaśnień - napisała Teresa Kubas-Hul.
Pięć obszarów, których dotyczą pytania wojewody
Wojewoda oczekuje przedstawienia dokumentów pozwalających zweryfikować, czy wszystkie formalności związane ze zwołaniem nadzwyczajnego posiedzenia zostały dochowane.
Wśród żądanych materiałów znalazły się:
- Wniosek o zwołanie sesji wraz z porządkiem obrad, projektami uchwał i dokumentami uzasadniającymi skrócenie terminu doręczenia materiałów radnym.
- Informacje o powiadomieniu radnych ze wskazaniem sposobów, dat i godzin przekazania zawiadomień. Wojewoda oczekuje również potwierdzeń odbioru, raportów doręczycieli oraz dowodów udostępnienia dokumentów w formie elektronicznej.
- Wyjaśnienie podstaw zwołania sesji w świetle art. 27 ust. 1 ustawy o samorządzie województwa.
- Dokumentacja dotycząca zachowania procedur określonych w art. 21 wspomnianej ustawy oraz § 32 ust. 2 i 3 Regulaminu Sejmiku Województwa Podkarpackiego. Chodzi również o uzasadnienie ewentualnego zastosowania skróconego terminu.
- Informacje o dotychczasowej praktyce zawiadamiania radnych oraz wyjaśnienie, dlaczego przy organizacji sesji zaplanowanej na 6 listopada zastosowano właśnie takie sposoby doręczania dokumentów.
Wojewoda chce w ten sposób ustalić, czy organizacja piątkowych obrad była zgodna z obowiązującymi przepisami i regulaminem sejmiku.
Wojewoda krytykuje upolitycznienie sporu o Trybunał
W swoim wpisie Teresa Kubas-Hul odniosła się również do samej treści przyjętego stanowiska. Jej zdaniem samorząd województwa powinien być miejscem odpowiedzialnej debaty, a nie przestrzenią wykorzystywaną do prowadzenia partyjnych sporów.
Wojewoda przypomniała także o odpowiedzialności Prawa i Sprawiedliwości za sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego w czasie ośmiu lat sprawowania rządów.
- To PiS ponosi pełną odpowiedzialność za upolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego i doprowadzenie do paraliżu jego funkcjonowania. Kiedy ten proces postępował przez osiem lat rządów PiS, podkarpacki sejmik milczał. Dziś ci sami radni nagle zabierają głos w obronie instytucji, której niezależność wcześniej była podważana - stwierdziła.
Podkreśliła również, że mieszkańcy Podkarpacia powinni mieć możliwość poznania zasad, na jakich podejmowane są decyzje przez demokratycznie wybrane instytucje regionalne.
Radni KO wcześniej zakwestionowali legalność obrad
Zarzuty dotyczące sposobu zwołania sesji pojawiły się jeszcze przed piątkowymi obradami. Radni Koalicji Obywatelskiej wskazywali, że zostali powiadomieni o posiedzeniu zbyt późno i nie otrzymali prawidłowo wszystkich wymaganych dokumentów.
Przewodniczący klubu KO Krzysztof Kłak zwrócił się wcześniej do wojewody o podjęcie czynności nadzorczych. Domagał się sprawdzenia, czy przewodniczący sejmiku dochował obowiązujących procedur, a także zbadania legalności ewentualnie przyjętej uchwały.
Według przedstawicieli KO nadzwyczajny tryb zwołania posiedzenia nie miał wystarczającego uzasadnienia. Radni krytykowali również wykorzystanie sejmiku do przyjęcia politycznego stanowiska dotyczącego sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Z kolei przewodniczący sejmiku Jerzy Borcz zapewniał, że zawiadomienia dotarły do radnych z odpowiednim wyprzedzeniem i nie widzi w tej procedurze problemów prawnych.
Uchwała przyjęta, ale spór o procedurę trwa
Piątkowe obrady zakończyły się jednogłośnym przyjęciem stanowiska dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego. Radni większości sejmikowej opowiedzieli się w nim za stanowiskiem krytycznym wobec działań obecnego rządu i wyrazili poparcie dla działań prezydenta Karola Nawrockiego.
Nieobecność radnych KO sprawiła jednak, że wynik głosowania nie oznaczał porozumienia wszystkich sił politycznych reprezentowanych w sejmiku.
Teraz istotne będą wyjaśnienia przewodniczącego Jerzego Borcza oraz dokumenty dotyczące organizacji sesji. Wojewoda podkarpacka zapowiada oczekiwanie na konkretne odpowiedzi.
- Do dziś nie otrzymałam wyjaśnień. Oczekuję konkretnych odpowiedzi - poinformowała Teresa Kubas-Hul.
Sprawa może mieć dalszy ciąg w ramach nadzoru nad działalnością samorządu województwa. Przedmiotem oceny będzie przede wszystkim prawidłowość procedury zwołania sesji i dochowanie obowiązujących zasad powiadamiania radnych.

Napisz komentarz
Komentarze