Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 2 listopada 2026 09:25
RZESZÓW INFO
Reklama
Reklama

Podkarpacki radny KO zawiadamia prokuratorę. Chodzi o nocne wydarzenia z udziałem Karola Nawrockiego w TK

Podziel się
Oceń

Krzysztof Kłak, szef klubu radnych Koalicji Obywatelskiej w sejmiku województwa podkarpackiego, skierował do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka zawiadomienie dotyczące wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym. Domaga się zabezpieczenia nagrań, przesłuchania świadków i zbadania, czy podczas nocnego wejścia prezydenta Karola Nawrockiego do siedziby TK doszło do naruszenia prawa. Sprawa jest związana z narastającym konfliktem o kierowanie Trybunałem i status sędziów wybranych przez obecną większość parlamentarną.
Podkarpacki radny KO zawiadamia prokuratorę. Chodzi o nocne wydarzenia z udziałem Karola Nawrockiego w TK

Źródło: platforma X

Zawiadomienie po nocnym incydencie w Trybunale

W piśmie Krzysztof Kłak przedstawia swoje wątpliwości dotyczące wydarzeń, do których doszło w nocy z 30 na 31 października w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Radny wskazuje na konieczność sprawdzenia, czy doszło do bezprawnego wejścia do chronionych pomieszczeń, użycia siły wobec sędziów lub innych osób, a także naruszenia ich nietykalności cielesnej.

Autor zawiadomienia podkreśla, że sam fakt sprawowania urzędu prezydenta RP nie daje automatycznego uprawnienia do stosowania siły ani zajmowania pomieszczeń instytucji państwowej. Przywołuje przy tym przepisy Konstytucji dotyczące działania organów władzy na podstawie prawa, kompetencji prezydenta oraz podziału władz i niezależności sądów oraz trybunałów.

Kłak zaznacza jednocześnie, że ostateczna kwalifikacja prawna wydarzeń zależy od ustaleń dowodowych. W piśmie nie przesądza więc, że konkretna osoba popełniła przestępstwo, lecz domaga się wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.

Chce zabezpieczenia nagrań i przesłuchania świadków

Wśród najważniejszych wniosków dowodowych radny wymienia niezwłoczne zabezpieczenie pełnych, nieedytowanych nagrań monitoringu Trybunału Konstytucyjnego, Służby Ochrony Państwa oraz Kancelarii Prezydenta. Wnioskuje również o zabezpieczenie nagrań wykonanych przez osoby obecne przed wejściem do budynku i wewnątrz niego, wraz z metadanymi.

Kolejnym postulatem jest przesłuchanie świadków, w tym Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka, innych sędziów, funkcjonariuszy SOP i pracowników Kancelarii Prezydenta.

Kłak chce także, aby zbadano zasady dostępu do siedziby TK, dokumentację dotyczącą zarządzania budynkiem oraz ewentualne polecenia związane z ochroną i wydawaniem kluczy. Wskazuje ponadto na potrzebę ustalenia rzeczywistej roli pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego, w tym jego obecności, wydawanych poleceń i ewentualnego udziału w wydarzeniach.

Na końcu radny zwraca się o ocenę właściwego trybu postępowania wobec urzędującego prezydenta oraz o poinformowanie go o sposobie rozpatrzenia zawiadomienia.

Co wydarzyło się w Trybunale Konstytucyjnym?

Bezpośrednim tłem sprawy jest gwałtowna eskalacja konfliktu wokół kierownictwa Trybunału Konstytucyjnego i dopuszczenia do orzekania sędziów wybranych przez obecny Sejm.

W piątek 30 października na stronach TK pojawiła się informacja o przerwie w czynnościach prezesa Trybunału Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie pracami instytucji miała przejąć sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wybrana do TK przez obecną większość parlamentarną.

W reakcji na te wydarzenia prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Polski. Następnie w nocy udał się do siedziby Trybunału. Przed wejściem doszło do konfrontacji z udziałem prezydenta oraz osób wybranych przez Sejm na sędziów TK.

Relacje uczestników różnią się w ocenie przebiegu zdarzenia. Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Berek twierdzili, że prezydent wszedł do budynku z impetem, przepychając się przez grupę osób stojących przy wejściu. Z kolei Kancelaria Prezydenta przedstawiła wersję, według której to osoby blokujące wejście naruszyły nietykalność cielesną głowy państwa. Rzecznik prezydenta zapowiedział w związku z tym działania zmierzające do złożenia zawiadomień do prokuratury wobec osób uczestniczących w incydencie. 

Spór o sędziów i legalność działania TK

Konflikt ma szersze podłoże i trwa od miesięcy. Dotyczy między innymi wyboru nowych sędziów Trybunału przez Sejm, odmowy odebrania od części z nich ślubowania przez prezydenta oraz dopuszczenia ich do wykonywania obowiązków.

Obecna większość parlamentarna uznaje wybranych przez Sejm sędziów za osoby uprawnione do zasiadania w Trybunale. Prezydent i część środowiska politycznego kwestionują legalność działań podejmowanych przez niektóre osoby oraz sposób przejmowania kierownictwa nad instytucją.

Spór przeniósł się również na grunt prokuratorski. Prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące niedopuszczania wybranych przez Sejm sędziów do orzekania. Wcześniej informowano o przesłuchaniu ponad 40 świadków i planach przesłuchania Karola Nawrockiego w charakterze świadka w ramach tego postępowania. 

„Żadna funkcja państwowa” nie daje prawa do użycia siły

W końcowej części zawiadomienia Krzysztof Kłak podkreśla, że wydarzenia w Trybunale powinny zostać niezależnie i bezstronnie wyjaśnione. Domaga się zabezpieczenia dowodów oraz oceny, czy doszło do naruszenia prawa, z uwzględnieniem roli poszczególnych uczestników.

Radny zaznacza, że konstytucyjna ocena wydarzeń nie zastępuje konieczności udowodnienia znamion ewentualnego przestępstwa. Wskazuje również, że odpowiedzialność poszczególnych osób powinna być ustalana na podstawie zgromadzonych dowodów.

Zawiadomienie zostało skierowane do Waldemara Żurka, ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. O tym, jakie czynności zostaną podjęte w odpowiedzi na pismo, zdecydują właściwe organy.

Zawiadomienie po nocnym incydencie w Trybunale W piśmie Krzysztof Kłak przedstawia swoje wątpliwości dotyczące wydarzeń, do których doszło w nocy z 30 na 31 października w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Radny wskazuje na konieczność sprawdzenia, czy doszło do bezprawnego wejścia do chronionych pomieszczeń, użycia siły wobec sędziów lub innych osób, a także naruszenia ich nietykalności cielesnej. Autor zawiadomienia podkreśla, że sam fakt sprawowania urzędu prezydenta RP nie daje automatycznego uprawnienia do stosowania siły ani zajmowania pomieszczeń instytucji państwowej. Przywołuje przy tym przepisy Konstytucji dotyczące działania organów władzy na podstawie prawa, kompetencji prezydenta oraz podziału władz i niezależności sądów oraz trybunałów. Kłak zaznacza jednocześnie, że ostateczna kwalifikacja prawna wydarzeń zależy od ustaleń dowodowych. W piśmie nie przesądza więc, że konkretna osoba popełniła przestępstwo, lecz domaga się wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. Chce zabezpieczenia nagrań i przesłuchania świadków Wśród najważniejszych wniosków dowodowych radny wymienia niezwłoczne zabezpieczenie pełnych, nieedytowanych nagrań monitoringu Trybunału Konstytucyjnego, Służby Ochrony Państwa oraz Kancelarii Prezydenta. Wnioskuje również o zabezpieczenie nagrań wykonanych przez osoby obecne przed wejściem do budynku i wewnątrz niego, wraz z metadanymi. Kolejnym postulatem jest przesłuchanie świadków, w tym Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka, innych sędziów, funkcjonariuszy SOP i pracowników Kancelarii Prezydenta. Kłak chce także, aby zbadano zasady dostępu do siedziby TK, dokumentację dotyczącą zarządzania budynkiem oraz ewentualne polecenia związane z ochroną i wydawaniem kluczy. Wskazuje ponadto na potrzebę ustalenia rzeczywistej roli pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego, w tym jego obecności, wydawanych poleceń i ewentualnego udziału w wydarzeniach. Na końcu radny zwraca się o ocenę właściwego trybu postępowania wobec urzędującego prezydenta oraz o poinformowanie go o sposobie rozpatrzenia zawiadomienia. Co wydarzyło się w Trybunale Konstytucyjnym? Bezpośrednim tłem sprawy jest gwałtowna eskalacja konfliktu wokół kierownictwa Trybunału Konstytucyjnego i dopuszczenia do orzekania sędziów wybranych przez obecny Sejm. W piątek 30 października na stronach TK pojawiła się informacja o przerwie w czynnościach prezesa Trybunału Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie pracami instytucji miała przejąć sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wybrana do TK przez obecną większość parlamentarną. W reakcji na te wydarzenia prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Polski. Następnie w nocy udał się do siedziby Trybunału. Przed wejściem doszło do konfrontacji z udziałem prezydenta oraz osób wybranych przez Sejm na sędziów TK. Relacje uczestników różnią się w ocenie przebiegu zdarzenia. Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Berek twierdzili, że prezydent wszedł do budynku z impetem, przepychając się przez grupę osób stojących przy wejściu. Z kolei Kancelaria Prezydenta przedstawiła wersję, według której to osoby blokujące wejście naruszyły nietykalność cielesną głowy państwa. Rzecznik prezydenta zapowiedział w związku z tym działania zmierzające do złożenia zawiadomień do prokuratury wobec osób uczestniczących w incydencie. Spór o sędziów i legalność działania TK Konflikt ma szersze podłoże i trwa od miesięcy. Dotyczy między innymi wyboru nowych sędziów Trybunału przez Sejm, odmowy odebrania od części z nich ślubowania przez prezydenta oraz dopuszczenia ich do wykonywania obowiązków. Obecna większość parlamentarna uznaje wybranych przez Sejm sędziów za osoby uprawnione do zasiadania w Trybunale. Prezydent i część środowiska politycznego kwestionują legalność działań podejmowanych przez niektóre osoby oraz sposób przejmowania kierownictwa nad instytucją. Spór przeniósł się również na grunt prokuratorski. Prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące niedopuszczania wybranych przez Sejm sędziów do orzekania. Wcześniej informowano o przesłuchaniu ponad 40 świadków i planach przesłuchania Karola Nawrockiego w charakterze świadka w ramach tego postępowania. „Żadna funkcja państwowa” nie daje prawa do użycia siły W końcowej części zawiadomienia Krzysztof Kłak podkreśla, że wydarzenia w Trybunale powinny zostać niezależnie i bezstronnie wyjaśnione. Domaga się zabezpieczenia dowodów oraz oceny, czy doszło do naruszenia prawa, z uwzględnieniem roli poszczególnych uczestników. Radny zaznacza, że konstytucyjna ocena wydarzeń nie zastępuje konieczności udowodnienia znamion ewentualnego przestępstwa. Wskazuje również, że odpowiedzialność poszczególnych osób powinna być ustalana na podstawie zgromadzonych dowodów. Zawiadomienie zostało skierowane do Waldemara Żurka, ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. O tym, jakie czynności zostaną podjęte w odpowiedzi na pismo, zdecydują właściwe organy.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama