Prokuratura: ceny miały wynosić maksymalnie 5,99 zł za litr
Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, w toku śledztwa prowadzonego przez Łódzki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji zgromadzono materiał dowodowy, który ma uzasadniać podejrzenie popełnienia przestępstwa przez Daniela Obajtka.
Według ustaleń śledczych Obajtek, jako ówczesny prezes Orlenu, miał polecić obniżenie hurtowych i detalicznych cen paliw w taki sposób, aby w dniach od 1 do 15 października 2023 roku litr paliwa na stacjach kosztował nie więcej niż 5,99 zł.
Waldemar Żurek przekazał, że decyzje te miały być podejmowane z przyczyn niezwiązanych z rachunkiem ekonomicznym, z pominięciem obowiązujących procedur oraz wbrew sytuacji produkcyjnej, podażowej, bilansowej i logistycznej koncernu. Według prokuratury Obajtek miał osobiście monitorować działania i wydawać kolejne polecenia dotyczące utrzymywania obniżonych cen, mimo narastających problemów i strat.
Szkoda dla Orlenu miała przekroczyć 4,1 mld zł
Zdaniem ministra sprawiedliwości skutkiem tych działań miały być problemy z dostępnością paliwa. Żurek wskazał, że paliwa zabrakło na ponad 600 stacjach, a kierowcy spotykali się z informacjami o awariach dystrybutorów.
Według przedstawionej przez niego oceny działania miały doprowadzić do szkody w Orlenie przekraczającej 4,1 mld zł. Prokuratura wiąże sprawę z podejrzeniem niegospodarności w wielkich rozmiarach. Za tego rodzaju przestępstwo może grozić kara do 25 lat pozbawienia wolności.
Zarzuty przedstawiane przez prokuraturę dotyczą podejrzeń, które muszą zostać rozpatrzone w odpowiednim postępowaniu. Sam wniosek o uchylenie immunitetu nie przesądza o winie europosła.
Daniel Obajtek odpowiada na wniosek
Daniel Obajtek odniósł się do sprawy we wpisie na platformie X. Zakwestionował zasadność działań i ironicznie skomentował możliwość swojego zatrzymania.
„Jeśli chcecie mnie zatrzymywać za to, że Polacy tankowali poniżej 6 złotych, to proszę bardzo” – napisał. Dodał jednak, że w celi powinien znaleźć się również Donald Tusk.
Eurodeputowany argumentował, że premier obiecywał paliwo po 5,19 zł za litr, a po objęciu urzędu miał mówić, że spółki Skarbu Państwa powinny dbać o dobrostan Polaków, a nie koncentrować się na osiąganiu zysków.
Dalszy bieg sprawy zależy między innymi od decyzji Parlamentu Europejskiego w sprawie wniosku dotyczącego immunitetu Daniela Obajtka.

Napisz komentarz
Komentarze