Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 26 sierpnia 2026 10:19
RZESZÓW INFO
Reklama

Od królewskich łowów do rodzinnej kanapy. Pies zmienił swoje miejsce w polskiej kulturze

Podziel się
Oceń

Ogar polski ma za sobą setki lat historii. Dziś jego miejsce coraz częściej jest nie w łowisku, ale… obok człowieka. Kiedyś pilnował obejścia, pomagał podczas polowania, strzegł stad albo tropił zwierzynę. Dziś coraz częściej śpi na kanapie, jeździ z rodziną na wakacje i ma swoje miejsce na rodzinnych zdjęciach. Pies w Polsce przeszedł ogromną "drogę" – od zwierzęcia użytkowego do pełnoprawnego domownika.
Od królewskich łowów do rodzinnej kanapy. Pies zmienił swoje miejsce w polskiej kulturze

Źródło: pixabay

26 sierpnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Psa. To dobra okazja, by spojrzeć na czworonogi nie tylko przez pryzmat codziennych spacerów i merdających ogonów, ale także historii i kultury. Bo psy od wieków są obecne w polskim życiu, literaturze i tradycji.

Ogar polski. Pies, który zapisał się w historii

Jednym z najlepszych przykładów jest ogar polski – jedna z rodzimych ras, której historia sięga wielu stuleci.

Ogar nie był dawniej psem do towarzystwa w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Był przede wszystkim partnerem człowieka podczas polowania. Liczył się jego węch, wytrzymałość, sposób pracy i charakterystyczny głos, którym podczas pogoni informował myśliwego o przebiegu tropienia.

O tym, jak ważne miejsce zajmowały ogary w dawnej Polsce, świadczy literatura. Nazwa „ogar” pojawia się już w XVI-wiecznych tekstach, m.in. w „Księgach o gospodarstwie” oraz „Żywocie człowieka poczciwego” Mikołaja Reja.

Jeszcze ważniejsze jest jednak dzieło Jana hrabiego Ostroroga – „Myślistwo z ogary”. Pierwsza wersja traktatu O psach gończych i myślistwie z nimi powstała na początku XVII wieku, a pełne wydanie ukazało się w 1618 roku. Publikacja jest uznawana za pierwszy polski podręcznik kynologiczny i pokazuje, jak dużą wiedzę o psach użytkowych posiadano już w dawnej Polsce.

Ogar nie był więc przypadkowym psem z polskiego podwórka. Był częścią określonej tradycji, kultury i sposobu życia.

„Ogary poszły w las” – powiedzenie, które zna niemal każdy

Ogar na stałe wszedł również do polskiego języka i wyobraźni.

Sformułowanie „ogary poszły w las” jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych zwrotów związanych z psami. Ogary pojawiały się także w polskiej literaturze i opisach dawnego życia szlacheckiego.

Co ciekawe, historia tej rasy nie zakończyła się wraz ze zmianą sposobu życia Polaków. Ogar polski przetrwał, a po II wojnie światowej został odbudowany jako rasa dzięki pracy hodowców, przede wszystkim płk. Piotra Kartawika, który przywiózł z terenów dawnych Kresów trzy psy – Burzana, Zorkę i Czitę.

Dzisiaj ogar nadal może być psem pracującym, ale coraz częściej jest także po prostu towarzyszem człowieka.

I właśnie tutaj zaczyna się najciekawsza część historii.

Od psa użytkowego do członka rodziny

Bo współczesny pies ma już zupełnie inne miejsce w wielu polskich domach.

Potwierdzają to także badania naukowe. W opublikowanym w 2026 roku artykule „Rola psa użytkowego we współczesnej polskiej rodzinie” Lucyna Januszewska analizuje zmieniającą się pozycję psa w polskich rodzinach.

Autorka zwraca uwagę na powstawanie rodzin międzygatunkowych, czyli takich, w których obok ludzi funkcjonują także zwierzęta. W badaniu psy były deklaratywnie traktowane jako członkowie rodziny. Co ciekawe, sposób postrzegania psa różnił się m.in. w zależności od tego, czy został kupiony, czy adoptowany.

To bardzo ciekawa zmiana.

Jeszcze niedawno pytanie brzmiało: „Do czego potrzebny jest pies?”

Dzisiaj coraz częściej odpowiedź brzmi: „Do życia z nami”.

Pies ma swoje miejsce. Czasem nawet większe niż niejeden człowiek

Współczesny pies ma swoje legowisko, zabawki, ulubione przysmaki, weterynarza, groomera i dokładnie określone godziny spacerów.

Wie, gdzie jest jego miejsce w samochodzie. Ma swoją ulubioną kanapę. Niektóre psy mają własne konta w mediach społecznościowych, a ich właściciele mówią o sobie „mama” albo „tata” psa.

To nie jest już wyłącznie anegdota.

Badacze z Uniwersytetu Gdańskiego analizowali w 2025 roku relacje osób żyjących z psami. W badaniu opublikowanym w „Studiach Socjologicznych” autorzy wskazują, że w Polsce psy stają się uczestnikami codziennych rytuałów i relacji społecznych. Badanie objęło 19 osób żyjących z jednym lub dwoma psami. Autorzy odwołują się również do pojęcia „dog-oriented self”, czyli tożsamości człowieka budowanej częściowo wokół relacji z psem.

Pies przestał być więc wyłącznie „czyjś”. Coraz częściej jest „nasz”.

Nie tylko ogar. Cała polska historia jest pełna psów

Ogar polski jest jednym z najbardziej wyrazistych przykładów, ale polska kynologia ma więcej rodzimych ras związanych z określonymi funkcjami.

Jest polski owczarek podhalański, który przez lata pomagał przy ochronie stad. Jest polski owczarek nizinny, związany z pasterstwem. Jest chart polski i gończy polski. Każda z tych ras powstała z konkretnej potrzeby.

Pies miał pracować. Miał pilnować, tropić i pomagać człowiekowi.

Dzisiaj ten sam pies może po prostu leżeć na dywanie i czekać, aż właściciel wróci z pracy.

Kanapa nie oznacza końca psiej historii

Zmiana roli psa nie oznacza jednak, że jego użytkowe zdolności przestały mieć znaczenie.

Psy nadal pracują w służbach, pomagają osobom z niepełnosprawnościami, uczestniczą w akcjach ratowniczych, wykrywają zapachy i wspierają człowieka w sytuacjach, w których ich niezwykły węch czy sprawność są nie do zastąpienia.

Co więcej, współczesne publikacje poświęcone ogarowi polskiemu pokazują, że rasa ta znajduje miejsce także w nowych obszarach, m.in. w dogoterapii. W wydanym w 2023 roku biuletynie „Ogar Polski 2023” znalazły się teksty dotyczące zarówno historii rasy i tradycji polowań, jak i współczesnych zastosowań ogara, w tym dogoterapii.

To chyba najlepiej pokazuje, jak bardzo zmieniła się relacja człowieka z psem.

Międzynarodowy Dzień Psa to coś więcej niż zdjęcie pupila

26 sierpnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Psa. Święto ma swoje korzenie w Stanach Zjednoczonych i zostało ustanowione w 2004 roku przez Colleen Paige. Jego przesłaniem jest nie tylko celebrowanie obecności psów w naszym życiu, ale także zwracanie uwagi na adopcję i odpowiedzialną opiekę nad zwierzętami.

W Polsce mamy również własny Dzień Psa, obchodzony 1 lipca.

Obie daty są dobrym pretekstem, by przypomnieć sobie o czymś znacznie ważniejszym niż smakołyk dla pupila czy kolejne zdjęcie na Facebooku.

Bo pies to nie prezent. To odpowiedzialność na lata

Jeżeli pies rzeczywiście stał się członkiem rodziny, oznacza to również obowiązki.

Spacer niezależnie od pogody. Opieka weterynaryjna. Odpowiednie żywienie. Szkolenie. Zapewnienie bezpieczeństwa. Czas i uwaga. A przede wszystkim świadomość, że decyzja o przyjęciu psa pod swój dach oznacza odpowiedzialność na wiele lat.

Być może właśnie na tym polega największa zmiana, jaka dokonała się w naszej kulturze.

Ogar, owczarek czy zwykły kundelek nie musi już przede wszystkim pilnować naszego domu. Coraz częściej to my mamy obowiązek zadbać o jego dom.

Dawniej człowiek potrzebował psa. Dzisiaj potrzebują siebie nawzajem

Historia ogara jest w pewnym sensie historią wszystkich naszych psów. Najpierw liczyło się to, co pies potrafił zrobić dla człowieka. Dzisiaj coraz częściej liczy się również to, kim pies jest dla człowieka.

Towarzyszy nam podczas spacerów. Pomaga utrzymać codzienną rutynę. Jest obecny w chwilach radości, ale też wtedy, gdy człowiek wraca do pustego mieszkania i potrzebuje po prostu czyjejś obecności.

Dlatego Międzynarodowy Dzień Psa można potraktować nie tylko jako okazję do pokazania zdjęcia swojego pupila. To również dobry moment, by przypomnieć sobie, jak niezwykłą drogę przeszła relacja człowieka z psem.

Ogar nadal może iść w las. Ale równie dobrze może wrócić z niego do domu – i położyć się obok swojego człowieka.

I może właśnie dlatego pies tak mocno zadomowił się w polskiej kulturze – bo z czasem przestał być tylko zwierzęciem, które żyje obok człowieka.

Stał się kimś, z kim człowiek żyje.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama