Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 24 sierpnia 2026 11:19
RZESZÓW INFO
Reklama

Tragiczny weekend na drogach Rzeszowa i powiatu. Dwie osoby zginęły, kilka trafiło do szpitali [ZDJĘCIA]

Podziel się
Oceń

Miniony weekend przyniósł serię groźnych zdarzeń na drogach Rzeszowa i powiatu rzeszowskiego. Policjanci ruchu drogowego pracowali przy kilku wypadkach. Najtragiczniejszy wydarzył się na drodze krajowej nr 9, gdzie doszło do czołowego zderzenia BMW z Kią. Zginęły dwie osoby.

Funkcjonariusze zatrzymali również dwóch kierujących, którzy zdecydowali się uruchomić samochody mimo wcześniejszego spożywania alkoholu. W obu przypadkach pojazdy były zaparkowane, ale miały włączone silniki.

Zderzenie BMW z Peugeotem

Pierwszy wypadek miał miejsce w piątek po godz. 16 na ul. Paderewskiego w Rzeszowie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 38-letni kierujący Dodgem najechał na tył Peugeota.

Samochodem osobowym kierowała 37-letnia mieszkanka Rzeszowa. Kobieta została przetransportowana do szpitala.

Kilka godzin później, po godz. 20, policjanci interweniowali na ul. Jana Pawła II. Tym razem doszło do zderzenia BMW z Toyotą.

Według wstępnych ustaleń 38-letni kierujący BMW podczas włączania się do ruchu nie ustąpił pierwszeństwa 26-letniej kierującej Toyotą. Kobieta również trafiła do szpitala.

Tragiczny wypadek na DK9. Dwie osoby nie żyją

Do najpoważniejszego zdarzenia doszło w sobotę przed godz. 8 na drodze krajowej nr 9.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, 42-letni kierowca BMW jechał od strony Głogowa Małopolskiego w kierunku Kolbuszowej. Podczas wyprzedzania kolumny pojazdów zderzył się czołowo z jadącą z przeciwnego kierunku Kią.

Kię prowadził 39-letni mieszkaniec powiatu tarnobrzeskiego. W samochodzie znajdowało się również dwoje pasażerów, w wieku 79 i 73 lat.

Siła zderzenia była ogromna. 39-letni kierowca Kii oraz 73-letnia pasażerka zginęli na miejscu. Kierujący BMW oraz 79-letni pasażer Kii zostali przewiezieni do szpitali.

Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Śledczy będą wyjaśniać dokładne okoliczności i przyczyny tragedii.

Kolejny wypadek niespełna godzinę później

Niespełna godzinę po tragicznym zdarzeniu na DK9 policjanci zostali skierowani do kolejnego wypadku, tym razem w Siedliskach.

68-letni kierujący ciągnikiem rolniczym Ursus podczas skręcania w lewo zderzył się z Renault, którym kierował 72-letni mieszkaniec Rzeszowa.

Renault podróżowali także 67-letnia kobieta i 33-letni mężczyzna. Kierujący samochodem oraz 67-letnia pasażerka zostali przewiezieni do szpitala.

Rowerzysta zderzył się z Peugeotem

W sobotę po godz. 19 doszło również do wypadku na al. Powstańców Warszawy w Rzeszowie.

52-letnia kierująca Peugeotem wykonywała manewr skrętu w prawo. Samochód zatrzymał się na przejeździe dla rowerów. W tym momencie w pojazd uderzył 24-letni rowerzysta wjeżdżający na przejazd.

Mężczyzna został zabrany do szpitala.

Niedziela również przyniosła wypadki

W niedzielę przed godz. 11 służby pracowały na ul. Lwowskiej w Rzeszowie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 20-letni kierujący Fiatem nie ustąpił pierwszeństwa 42-letniej motocyklistce jadącej BMW.

Doszło do zderzenia, w wyniku którego kobieta została przewieziona do szpitala.

Po godz. 16 policjanci interweniowali natomiast w Lutoryżu. 58-letnia kobieta jadąca rowerem elektrycznym przewróciła się na jezdnię, gdy przed jej rower wbiegł pies. Kobieta również wymagała pomocy medycznej i została przewieziona do szpitala.

Dwa przypadki jazdy po alkoholu. Kierowcy siedzieli w zaparkowanych autach

Policjanci podczas weekendu zatrzymali także dwóch nietrzeźwych kierujących.

W piątek funkcjonariusze Komisariatu Policji II w Rzeszowie podczas czynności na ul. Nowosądeckiej zwrócili uwagę na zaparkowany samochód marki MG z uruchomionym silnikiem. W środku znajdowała się 33-letnia kobieta.

Badanie wykazało u niej blisko 3 promile alkoholu. Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy, a kobieta trafiła do policyjnej izby zatrzymań.

Do podobnej sytuacji doszło w niedzielę na ul. Solarza. Funkcjonariusze tego samego komisariatu ujawnili w zaparkowanym Fordzie Transicie z włączonym silnikiem 35-letniego mieszkańca Rzeszowa.

Mężczyzna miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu. On również stracił prawo jazdy i został zatrzymany.

Weekendowa seria zdarzeń pokazuje, jak wiele zagrożeń może pojawić się na drogach w ciągu zaledwie kilku dni. Wśród przyczyn wypadków znalazły się m.in. nieustąpienie pierwszeństwa, niebezpieczny manewr wyprzedzania czy nieprawidłowe zachowanie na drodze. Najtragiczniejsze zdarzenie zakończyło się śmiercią dwóch osób.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama