Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 22 sierpnia 2026 10:02
RZESZÓW INFO
Reklama

Kierowca autokaru z kondolencjami po tragedii na Węgrzech

Podziel się
Oceń

Kierowca polskiego autokaru, który uczestniczył w tragicznym wypadku na Węgrzech, przekazał kondolencje rodzinom ofiar i wszystkim osobom dotkniętym tragedią. 62-letni mężczyzna został przesłuchany. Węgierski sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego 30-dniowego aresztu.
Kierowca autokaru z kondolencjami po tragedii na Węgrzech

Źródło: Węgierskie służby ratunkowe

Kierowca zabrał głos po tragedii

Jak przekazał prawnik kierowcy, Daniel Gervan, jego klient składa wyrazy współczucia „osobom dotkniętym tragedią oraz ich bliskim”.

- Kierowca zdaje sobie sprawę, że żadne słowa nie są w stanie złagodzić straty i bólu bliskich, a także jest świadomy konsekwencji wypadku i ich powagi - powiedział Gervan w rozmowie z MTI, węgierską agencją prasową.

62-letni kierowca został przesłuchany przez śledczych. Mężczyzna nie złożył jednak szczegółowych wyjaśnień.

30 dni aresztu dla kierowcy

Śledczy zarzucają kierowcy zaniedbanie, które miało doprowadzić do katastrofy z udziałem wielu ofiar.

Węgierski sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 62-latka 30-dniowego aresztu. Postępowanie ma wyjaśnić dokładne okoliczności tragedii oraz odpowiedzialność za jej spowodowanie.

Sprawą zajmuje się prokuratura w regionie Borsod-Abaúj-Zemplén. Jej rzecznik Tamas Barko informował, że podczas przesłuchania zatrzymany nie przedstawił szczegółowych wyjaśnień dotyczących przebiegu zdarzenia.

Tragedia na autostradzie M3. Zginęło 12 osób

Do katastrofy doszło w niedzielę około godz. 1 w nocy na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezőkeresztes. Autokarem podróżowali polscy turyści.

Skutki wypadku były tragiczne. Zginęło 12 osób. Kolejne osoby zostały ranne.

Według przekazanych informacji 10 pasażerów jest w ciężkim stanie, a 37 osób odniosło obrażenia.

Tragedia wstrząsnęła rodzinami poszkodowanych oraz mieszkańcami Podkarpacia, skąd pochodziła część uczestników wyjazdu. Do Polski w ostatnich dniach wracali kolejni poszkodowani, a część rannych trafiła do rzeszowskich szpitali.

Źródło: Onet

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama