Kierowca zabrał głos po tragedii
Jak przekazał prawnik kierowcy, Daniel Gervan, jego klient składa wyrazy współczucia „osobom dotkniętym tragedią oraz ich bliskim”.
- Kierowca zdaje sobie sprawę, że żadne słowa nie są w stanie złagodzić straty i bólu bliskich, a także jest świadomy konsekwencji wypadku i ich powagi - powiedział Gervan w rozmowie z MTI, węgierską agencją prasową.
62-letni kierowca został przesłuchany przez śledczych. Mężczyzna nie złożył jednak szczegółowych wyjaśnień.
30 dni aresztu dla kierowcy
Śledczy zarzucają kierowcy zaniedbanie, które miało doprowadzić do katastrofy z udziałem wielu ofiar.
Węgierski sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 62-latka 30-dniowego aresztu. Postępowanie ma wyjaśnić dokładne okoliczności tragedii oraz odpowiedzialność za jej spowodowanie.
Sprawą zajmuje się prokuratura w regionie Borsod-Abaúj-Zemplén. Jej rzecznik Tamas Barko informował, że podczas przesłuchania zatrzymany nie przedstawił szczegółowych wyjaśnień dotyczących przebiegu zdarzenia.
Tragedia na autostradzie M3. Zginęło 12 osób
Do katastrofy doszło w niedzielę około godz. 1 w nocy na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezőkeresztes. Autokarem podróżowali polscy turyści.
Skutki wypadku były tragiczne. Zginęło 12 osób. Kolejne osoby zostały ranne.
Według przekazanych informacji 10 pasażerów jest w ciężkim stanie, a 37 osób odniosło obrażenia.
Tragedia wstrząsnęła rodzinami poszkodowanych oraz mieszkańcami Podkarpacia, skąd pochodziła część uczestników wyjazdu. Do Polski w ostatnich dniach wracali kolejni poszkodowani, a część rannych trafiła do rzeszowskich szpitali.

Napisz komentarz
Komentarze