Posiedzenie węgierskiego sądu w Miszkolcu rozpoczęło się we wtorek około godz. 13. Po niemal dwóch godzinach zapadła decyzja w sprawie Roberta M., polskiego kierowcy, który prowadził autokar w chwili tragicznego wypadku.
Jak przekazała reporterka Polsat News Klaudia Syrek, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny 30-dniowego aresztu. Izolacja ma potrwać do 18 września 2026 roku.
Posiedzenie trwało znacznie dłużej niż standardowe tego typu rozprawy. Jednym z powodów była obecność tłumacza. Kierowca nie odpowiadał również na pytania dziennikarzy oczekujących przed sądem.
Decyzja nie jest prawomocna. Robert M. oraz jego obrońca złożyli apelację.
Zarzut dotyczący katastrofy
Kierowca został wcześniej przesłuchany przez węgierskich śledczych w charakterze podejrzanego. Zarzucono mu zaniedbanie, które miało doprowadzić do katastrofy w ruchu lądowym.
Węgierski sąd przekazał, że w przypadku udowodnienia zarzutów mężczyźnie może grozić od dwóch do ośmiu lat więzienia za nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego, w którym zginęło wiele osób.
Rzeczniczka sądu w Miszkolcu Tünde Majoros wyjaśniła, że przy podejmowaniu decyzji o areszcie wzięto pod uwagę m.in. charakter zarzucanego czynu, grożącą karę oraz fakt, że podejrzany jest obywatelem innego państwa.
Ten ostatni element miał zwiększać ryzyko ucieczki przed wymiarem sprawiedliwości.
Kierowca nie złożył szczegółowych wyjaśnień
Robert M. został zatrzymany i w poniedziałek przesłuchany przez węgierskich śledczych. Jak informował wcześniej rzecznik prasowy prokuratury głównej regionu Borsod-Abauj-Zemplen Tamas Barko, mężczyzna nie złożył szczegółowych wyjaśnień.
Śledczy zdecydowali o zatrzymaniu kierowcy, który siedział za kierownicą w momencie wypadku. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że drugi kierowca autokaru nie przyczynił się do katastrofy.
Polscy biegli i prokuratorzy na Węgrzech
Postępowanie prowadzą obecnie zarówno węgierskie, jak i polskie służby. Polscy prokuratorzy i biegli pojawili się na Węgrzech już w poniedziałek, aby prowadzić własne czynności.
Jak relacjonowała Klaudia Syrek, w najbliższym czasie śledczy mają przeprowadzić kolejne działania, w tym przesłuchania świadków oraz analizę zgromadzonego materiału dowodowego.
Nie wiadomo jeszcze, które państwo ostatecznie będzie kontynuować główne postępowanie. O tym mają zdecydować rozmowy pomiędzy polskim i węgierskim wymiarem sprawiedliwości.
Tragiczny wypadek polskich pielgrzymów
Do katastrofy doszło na Węgrzech podczas powrotu polskich pielgrzymów z Medziugorie. Życie straciło 12 osób.
Śledczy nadal ustalają dokładne okoliczności i przyczyny tragedii. Decyzja węgierskiego sądu o zastosowaniu aresztu wobec kierowcy jest jednym z pierwszych istotnych rozstrzygnięć w sprawie.

Napisz komentarz
Komentarze