Lekcja w klasie sprzed wieku i zapomniane rzemiosło w Skansenie „POTOKI”
Wydarzenie rozpoczęło się od uroczystego powitania gości przez prezesa Koła Łowieckiego „Bielik”, Wojciecha Krydę. Pierwszym punktem programu była wizyta w sąsiadującym z siedzibą koła Muzeum Dawnej Wsi „POTOKI”. Ten unikalny skansen, ukryty w leśnej enklawie, powstał z inicjatywy znanego lokalnego kolekcjonera Augustyna Rybki, który postawił sobie za cel ocalenie od zapomnienia tradycji i codzienności dawnej podbłażowskiej wsi.
Gospodarz osobiście oprowadził młodych patriotów po kompleksie pieczołowicie odrestaurowanych drewnianych budynków. Młodzież miała okazję zobaczyć w pełni wyposażone, autentyczne warsztaty dawnych rzemieślników: szewca, kołodzieja, bednarza, stolarza oraz tkacza. Wielkie emocje wzbudziła rekonstrukcja wiejskiej klasy szkolnej sprzed 100 lat. Członkowie Jednostki Strzeleckiej na chwilę wcielili się w rolę uczniów z lat 30. XX wieku, testując przybory szkolne z tamtej epoki i oglądając przedmioty wykonywane domowym sposobem przez rodziców, których w trudnych czasach nie było stać na zakup fabrycznych pomocy naukowych.
Uwagę zwiedzających przykuły również bogate zbiory techniczne i etnograficzne. W muzealnych salach zgromadzono pionierskie radioodbiorniki, pierwsze polskie odbiorniki telewizyjne, gramofony, zabytkowe lampy i zegary. Wyjątkową wartość edukacyjną miała chronologiczna ekspozycja pokazująca ewolucję sprzętów codziennego użytku – od prostej drewnianej kijanki do prania aż po kultową pralkę „Franię”. Dopełnieniem kolekcji były osobne pawilony z dawną maszyną rolniczą, wystawa zabawek, leśna biblioteka oraz misternie odrestaurowana karczma „Ostatni Grosz”.
Złota rybka z przysiółka Wilczak
Podczas spaceru przy stawie obok karczmy nie zabrakło akcentu rekreacyjnego. Strzelcy wraz z prezesem koła postanowili sprawdzić wędkarskie szczęście. Po krótkich staraniach młodzieży udało się złowić małego złotego karasia, który po pamiątkowej chwili i delikatnym odhaczeniu bezpiecznie wrócił do wody.
Na zakończenie etnograficznej części spotkania prezes Wojciech Kryda, reprezentując zarówno myśliwych, jak i przybyłą młodzież, wyraził wdzięczność Augustynowi Rybce za pasję w ratowaniu dziedzictwa kulturowego regionu, wręczając gospodarzowi skansenu pamiątkowy ryngraf.
Praktyczna wiedza o lasach Podkarpacia w domku myśliwskim
Druga część wydarzenia miała charakter ściśle przyrodniczo-ekologiczny i odbyła się w domku myśliwskim Koła „Bielik”. Prelekcje połączone z prezentacją multimedialną przygotowali i poprowadzili doświadczeni łowcy: wiceprezes Koła Łowieckiego „Bielik” ksiądz Łukasz Siwiec oraz przewodniczący Komisji Kultury i Promocji Łowiectwa Bogusław Depa.
Młodzież z Boguchwały z dużym zaangażowaniem przysłuchiwała się wykładom dotyczącym gatunków zwierząt zamieszkujących podkarpackie lasy i pola. Prelegenci szczegółowo omówili zwyczaje dzikiej fauny oraz przedstawili współczesną rolę myśliwych w ochronie przyrody i utrzymywaniu równowagi w ekosystemie. Istotnym elementem spotkania były praktyczne wskazówki dotyczące bezpieczeństwa – młodzież dowiedziała się, jak należy prawidłowo zachować się w przypadku bezpośredniego spotkania z dzikim zwierzęciem na szlaku lub na polnej ścieżce.
Zwieńczeniem całego dnia był wspólny poczęstunek w siedzibie Koła Łowieckiego „Bielik” Budziwój, który stanowił okazję do podsumowania zdobytej wiedzy i integracji młodzieży z lokalnymi pasjonatami historii i przyrody.
Napisz komentarz
Komentarze