Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 22 sierpnia 2026 04:52
RZESZÓW INFO
Reklama

Został gwiazdą Stop Cham. Motocyklista stracił prawo jazdy za popis na jednym kole przed policją [WIDEO]

Podziel się
Oceń

Rutynowy patrol jarosławskiej grupy SPEED zakończył się błyskawiczną i surową interwencją wobec nieodpowiedzialnego motocyklisty. 31-letni kierujący postanowił popisać się niebezpiecznym manewrem w samym sercu miasta, tuż przed przejściem dla pieszych. Szybka reakcja funkcjonariuszy z drogówki poskutkowała nie tylko dotkliwą karą finansową i punktową, ale przede wszystkim natychmiastowym zatrzymaniem uprawnień do kierowania. To dobitny przykład zastosowania nowych, rygorystycznych przepisów, które eliminują z dróg autorów najbardziej lekkomyślnych zachowań.
Został gwiazdą Stop Cham. Motocyklista stracił prawo jazdy za popis na jednym kole przed policją [WIDEO]

Źródło: Stop Cham

Niebezpieczny popis w rejonie przejścia dla pieszych

Do zdarzenia doszło wczoraj w godzinach porannych, tuż przed godziną 8:00, w okolicach jednego z ruchliwych skrzyżowań w centrum Jarosławia. Funkcjonariusze z jarosławskiej komendy, wchodzący w skład wyspecjalizowanej grupy SPEED, prowadzili tam działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu drogowego. W pewnym momencie ich uwagę przykuł kierujący motocyklem marki KTM.

Mężczyzna całkowicie zignorował fundamentalne zasady bezpieczeństwa oraz przepisy prawa o ruchu drogowym. W bliskim sąsiedztwie przejścia dla pieszych, poruszał się jednośladem, jadąc wyłącznie na przednim kole. Biorąc pod uwagę porę dnia oraz lokalizację, ten skrajnie nieodpowiedzialny manewr niosł ze sobą ogromne ryzyko doprowadzenia do potrącenia lub zderzenia z innym pojazdem. Mundurowi zareagowali natychmiast, przerywając niebezpieczną jazdę i zatrzymując motocyklistę do kontroli.

Wysoki mandat, punkty i natychmiastowa utrata prawa jazdy

Szybki audyt zachowania 31-letniego mieszkańca gminy Jarosław przyniósł dla niego bardzo poważne konsekwencje prawne i finansowe. Za popełnione wykroczenie stróże prawa nałożyli na mężczyznę mandat karny w wysokości 1500 złotych. Na konto kierowcy dopisano również 10 punktów karnych.

Najbardziej dotkliwą sankcją okazało się jednak obligatoryjne zatrzymanie prawa jazdy na okres trzech miesięcy. Zgodnie z obowiązującymi procedurami dokument został zabezpieczony przez policjantów, a motocyklista musiał pożegnać się ze statusem aktywnego kierowcy na najbliższy kwartał.

Nowe przepisy uderzają w piratów drogowych

Surowy finał tej kontroli to bezpośredni efekt nowelizacji prawa. Policjanci przypominają, że od 30 marca 2026 roku obowiązują zaktualizowane przepisy, które znacząco rozszerzyły katalog sytuacji skutkujących przymusowym odebraniem prawa jazdy na trzy miesiące. Obecnie te restrykcyjne konsekwencje grożą kierowcom nie tylko za rażące przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym, ale także za celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg (popularny drifting) oraz za doprowadzenie do utraty kontaktu z nawierzchnią choćby jednego koła pojazdu – co idealnie obrazuje jazda motocyklem na jednym kole.

Głównym celem wprowadzonych zmian jest skuteczna eliminacja z dróg publicznych osób wykazujących się kompletnym brakiem wyobraźni. Droga publiczna, a w szczególności miejskie skrzyżowania i rejon przejść dla pieszych, nie są miejscami na wykonywanie kaskaderskich ewolucji. Policja apeluje o rozsądek, przypominając, że chwila brawury może kosztować kogoś zdrowie lub życie, a niechronieni uczestnicy ruchu, tacy jak piesi, w starciu z rozpędzonym jednośladem nie mają żadnych szans.


Napisz komentarz

Komentarze

qwerty 20.06.2026 05:03
w ogóle nie powinien dostać mandatu .. hamował awaryjnie przed pasami żeby nie przejechać na czerwonym i podniosło go na koło. Mnie na skuterze potrafi podnieść , raz ze ma dużo mniejsze koła a dwa pyrka po max 50 pare kmh. a co dopiero motor który ma o wiele większe koła. Zwłaszcza ze na filmiku widać ze tylne miał też zblokowane bo po opadnięciu momentalnie wpadło w poslizg , to oznacza ze hamował awaryjnie a nie że jego intencją było popisywanie się. Ja bym tego nie przyjał i do sądu.

Reklama