Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 10 czerwca 2026 11:56
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Rzeszów między Wschodem a Zachodem: czy Europejski Stadion Kultury wciąż wyróżnia miasto?

Podziel się
Oceń

Za dwa tygodnie Rzeszów ponownie stanie się miejscem spotkania kultur, języków i muzycznych światów. Od 25 do 28 czerwca odbędzie się kolejna edycja Wschodu Kultury – Europejskiego Stadionu Kultury, jednego z największych wydarzeń kulturalnych w Polsce Wschodniej. Na scenie pojawią się m.in. Bovska i ukraińska wokalistka Jerry Heil, Mery Spolsky i gruziński artysta Tamada oraz Ralph Kaminski z francusko-amerykańskim duetem Faux Real.
Rzeszów między Wschodem a Zachodem: czy Europejski Stadion Kultury wciąż wyróżnia miasto?
Europejski Stadion Kultury, koncert główny w Parku Sybiraków, 2024

Autor: Maja Bułaś - archiwum prywatne

Festiwal od lat reklamowany jest jako „miejsce dialogu kultur”. Ale po czterech latach wojny w Ukrainie pytanie brzmi już inaczej niż kiedyś: czy Rzeszów naprawdę stał się miastem pogranicza kulturowego? I czy mieszkańcy nadal czują wyjątkowość tego wydarzenia?

„Kiedyś to był egzotyczny festiwal. Dziś to codzienność”

Na Podkarpaciu język ukraiński nikogo już nie dziwi. Słychać go w autobusie, galerii handlowej, na uczelni i w restauracjach. Dla wielu mieszkańców obecność ludzi zza wschodniej granicy przestała być czymś niezwykłym.

– Mam wrażenie, że kilka lat temu Europejski Stadion Kultury robił większe wrażenie. Był czymś nowym, trochę egzotycznym. Teraz Ukraińcy są częścią miasta i to już po prostu codzienność – mówi 24-letnia studentka Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Podobnie uważa Artem, student informatyki z Iwano-Frankiwska, który mieszka w Rzeszowie od 2022 roku.

– Na początku wojny ludzie byli bardzo otwarci i ciekawi Ukrainy. Dziś emocje są spokojniejsze, ale mam wrażenie, że relacje są bardziej normalne i prawdziwe. Nie czuję się już „gościem, uchodźcą wojennym”, tylko mieszkańcem miasta. Choć bywa tak, że można odczuc pewnego rodzaju napięcie – mówi.

Festiwal, który zmieniła wojna?

Europejski Stadion Kultury od początku miał łączyć artystów z Polski i krajów Partnerstwa Wschodniego. W poprzednich latach był przede wszystkim projektem artystycznym i muzycznym. Po rosyjskiej agresji na Ukrainę zyskał jednak dodatkowy wymiar.

W 2022 roku podczas koncertu głównego wykonano „Gitarowy Hymn dla Ukrainy”, a wydarzenie stało się symbolem solidarności z walczącym krajem. Dziś organizatorzy nadal podkreślają ideę dialogu kultur, ale sam kontekst jest już zupełnie inny. Rzeszów stał się jednym z głównych miast pomocy humanitarnej i logistycznym zapleczem dla Ukrainy.

– Wcześniej „Wschód Kultury” był bardziej hasłem promocyjnym. Wojna sprawiła, że nagle to wszystko stało się realne – mówi jeden z uczestników poprzednich edycji festiwalu. – Ludzie zaczęli inaczej słuchać ukraińskich artystów i inaczej rozumieć ideę pogranicza.

Miasto pogranicza czy miasto tranzytowe?

Wielu młodych Ukraińców przyznaje jednak, że mimo codziennej obecności w Rzeszowie nadal istnieją dwie równoległe rzeczywistości.

– Polacy i Ukraińcy często żyją obok siebie, ale nie zawsze razem – mówi 21-letnia studentka ekonomii z Kijowa. – Na uczelni jest dobrze, ale poza tym każdy ma swoje środowisko.

Podobne obserwacje mają również polscy studenci.

– Rzeszów zrobił się bardziej międzynarodowy niż kiedyś, ale nie wiem, czy naprawdę wielokulturowy. Nadal brakuje miejsc i wydarzeń, które faktycznie integrują ludzi. My się trochę boimy ich lub oni nas? – mówi student Politechniki Rzeszowskiej.

I właśnie tutaj Europejski Stadion Kultury może nadal mieć znaczenie. Nie jako kolejny letni festiwal, ale jako jedno z niewielu wydarzeń, które próbują stworzyć wspólną przestrzeń dla mieszkańców miasta i ludzi, którzy przyjechali tutaj z różnych stron Europy Wschodniej.

Pogranicze nowej generacji

Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem „INNOVATION”. Organizatorzy zapowiadają koncerty, sztuki wizualne, performansy i projekty wykorzystujące nowe technologie. Jednak być może najciekawsze w tym festiwalu od dawna dzieje się poza sceną.

W kolejkach po kawę, w rozmowach studentów, w mieszanych grupach znajomych spacerujących wieczorem po bulwarach.

Bo dziś pytanie nie brzmi już, czy kultura Wschodu przyjeżdża do Rzeszowa. Bardziej aktualne wydaje się inne: czy Rzeszów sam staje się nowym miastem pogranicza?

Europejski Stadion Kultury odbędzie się w dniach 25–28 czerwca w różnych przestrzeniach miasta. Wstęp na wydarzenia jest bezpłatny.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama