Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Służba, która nie zna zegarka. Rzeszowscy policjanci po szyhccie zatrzymali poszukiwanego

Podziel się
Oceń

Policyjna służba to zawód, w którym granica między czasem wolnym a obowiązkami często się zaciera, o czym przekonał się pewien 39-latek na ulicach Rzeszowa. Funkcjonariusze z ogniwa patrolowo-interwencyjnego komisariatu na Nowym Mieście udowodnili, że policyjna czujność nie wyłącza się wraz z wybiciem godziny zakończenia zmiany. Ich profesjonalizm doprowadził do zatrzymania osoby poszukiwanej w momencie, gdy policjanci teoretycznie powinni już odpoczywać po trudach nocy.
Służba, która nie zna zegarka. Rzeszowscy policjanci po szyhccie zatrzymali poszukiwanego

Źródło: archiwum policji

Intuicja silniejsza niż zmęczenie po 12-godzinnej zmianie

W miniony wtorek dwoje rzeszowskich funkcjonariuszy kończyło wyczerpującą, 12-godzinną służbę nocną. Gdy kilkanaście minut po opuszczeniu komisariatu przechodzili ulicą Siemieńskiego, ich uwagę przykuł mijający ich mężczyzna. Mimo cywilnego ubrania i zakończenia pracy, instynkt zadziałał natychmiast – przechodzień łudząco przypominał osobę figurującą w kartotekach jako poszukiwana przez rzeszowski sąd. Zamiast udać się do domu, policjanci bez wahania podjęli interwencję, udowadniając, że funkcjonariuszem jest się przez całą dobę.

Szybka akcja i potwierdzenie w policyjnych systemach

Policjanci zatrzymali mężczyznę i poinformowali go o przyczynach podjętych działań, jednocześnie wzywając za pośrednictwem dyżurnego umundurowany patrol wsparcia. Przybyli na miejsce koledzy po fachu szybko zweryfikowali tożsamość 39-latka w policyjnych bazach danych. Przypuszczenia funkcjonariuszy po służbie okazały się trafne – mężczyzna był oficjalnie poszukiwany w celu doprowadzenia do zakładu karnego.

Zamiast prac społecznych – cela zakładu karnego

Historia zatrzymanego mężczyzny jest przykładem na to, że lekceważenie wyroków sądu niesie za sobą nieuchronne konsekwencje. 39-latek został w przeszłości skazany za kradzież, jednak nie wywiązał się z nałożonego na niego obowiązku wykonania prac społecznych. W związku z tym sąd podjął decyzję o zamianie kary na pozbawienie wolności. Dzięki czujności patrolowców z Nowego Miasta, mężczyzna trafił już do jednostki penitencjarnej, gdzie spędzi najbliższych kilkanaście dni, odbywając zasądzoną karę.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama