Patrycja Koc: Od patrolowej interwencji po stery motorówki
Sierżant Patrycja Koc to policjantka z Referatu Patrolowo-Interwencyjnego, która w niebieskie szeregi wstąpiła w 2023 roku. Na co dzień jest blisko ludzkich dramatów, działając tam, gdzie bezpieczeństwo mieszkańców jest bezpośrednio zagrożone. Jednak gdy tylko wybrzmiewa syrena w Wilczej Woli, Patrycja zamienia się w doświadczonego strażaka ochotnika. Z OSP związana jest od pięciu lat, a jej kompetencje imponują szerokim wachlarzem technicznych umiejętności.
Oprócz certyfikatu Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy, Patrycja posiada uprawnienia do sterowania łodzią motorową, co czyni ją niezwykle cennym ogniwem podczas akcji ratunkowych na wodzie. Jej determinacja w zdobywaniu wiedzy nie słabnie – obecnie szkoli się w obsłudze dronów, by móc wspierać akcje poszukiwawcze i ratownicze z powietrza. To przykład funkcjonariuszki, która nieustannie podnosi poprzeczkę, by być gotową na każde wyzwanie, niezależnie od koloru munduru, który aktualnie ma na sobie.
Patryk Indyk: Tradycja wyniesiona z rodzinnego domu
Podobną drogą kroczy sierżant Patryk Indyk, również policjant rzeszowskiej prewencji z pięcioletnim stażem. W jego przypadku pasja do straży pożarnej była naturalna niczym oddychanie – mundurem „zaraził” się już jako dziecko, obserwując swojego ojca, również strażaka ochotnika. Patryk swój pierwszy strażacki strój założył w wieku zaledwie 12 lat, co ukształtowało jego charakter na całe dorosłe życie.
Doświadczenie, które zdobył podczas dramatycznych wydarzeń, takich jak powódź w gminie Hyżne w 2020 roku czy trudny okres pandemii, bezpośrednio wpłynęło na jego decyzję o zostaniu policjantem. Widok ludzkiego nieszczęścia i realna potrzeba niesienia pomocy stały się fundamentem jego zawodowej drogi. Dla niego praca w policji i służba w OSP to dwie strony tego samego medalu – bezinteresownego oddania drugiemu człowiekowi.
Wspólne ślubowanie, ta sama misja
Choć policja i straż pożarna to różne formacje, ich fundamenty są niemal identyczne. Zarówno policjanci, jak i strażacy składają uroczyste ślubowanie, zobowiązując się do ochrony życia i mienia, często z narażeniem własnego bezpieczeństwa. Przykład sierżant Koc i sierżanta Indyka pokazuje, że te dwie profesje doskonale się uzupełniają. Spokój i opanowanie wyniesione z interwencji policyjnych pomagają w chaosie pożaru, a sprawność fizyczna i techniczna wiedza strażacka bywają kluczowe podczas policyjnych działań ratunkowych.
Z okazji Dnia Strażaka, rzeszowscy funkcjonariusze kierują do swoich koleżanek i kolegów „po fachu” najszczersze życzenia. Podziwiamy Wasz trud, poświęcenie i życzymy każdemu z Was tyle samo powrotów, co wyjazdów. Dzięki takim osobom jak Patrycja i Patryk, mieszkańcy Podkarpacia mogą spać spokojniej, wiedząc, że czuwają nad nimi profesjonaliści o wielkich sercach.





Napisz komentarz
Komentarze