Choć od oficjalnego otwarcia nowej trasy minął nieco ponad miesiąc, efekty są widoczne gołym okiem. Wisłokostrada, łącząca ul. Lwowską z ul. Gen. Maczka, stała się kluczowym bajpasem dla zakorkowanego dotychczas centrum Rzeszowa.
Marszałkowska i Most Lwowski na plusie
Z analizy Systemu Obszarowego Sterowania Ruchem Drogowym wynika, że nowa inwestycja realnie zmieniła nawyki rzeszowskich kierowców. Porównanie danych z marca 2026 roku do jesieni ubiegłego roku pokazuje spektakularne spadki natężenia ruchu w miejscach, które dotąd były "wąskimi gardłami":
- ul. Marszałkowska: spadek o 31% (blisko 9 600 pojazdów na dobę mniej!),
- Most Lwowski: spadek o 14% (ok. 6 300 pojazdów mniej),
- Rondo Pobitno i al. Żołnierzy I Armii WP: spadek o 5% (ok. 2 000 pojazdów mniej),
- ul. Głowackiego: spadek o 7%.
– Wisłokostrada to wygodne połączenie południa miasta z północą i dalej z drogą ekspresową S19. Jej powstanie miało na celu odciążenie ważnych dróg i dane potwierdzają, że te cele udaje się realizować – podkreśla Konrad Fijołek, Prezydent Rzeszowa.

Inwestycja z rozmachem
Przypomnijmy, że Wisłokostrada to nie tylko ponad dwa kilometry nowej, czteropasmowej jezdni. To skomplikowany projekt inżynieryjny, w skład którego wchodzą dwie estakady nad torami kolejowymi, nowoczesny Most Załęski oraz przeprawa nad rzeką Młynówka.
W samym tylko dniu pomiarowym (12 marca) nową trasą przejechało ponad 11 tysięcy samochodów. Co ciekawe, odnotowano niewielki wzrost ruchu (o ok. 5%) na al. Rejtana, co sugeruje, że kierowcy chętniej wybierają tę stronę miasta, omijając ścisłe centrum.
Co dalej? Drogowcy trzymają rękę na pulsie
Mimo sukcesu, miasto nie osiada na laurach. Ruch na Wisłokostradzie jest stale monitorowany przez pracowników MZD. Służby zapowiadają, że jeśli pojawią się jakiekolwiek zatory lub nieprzewidziane utrudnienia, konfiguracja sygnalizacji świetlnej będzie na bieżąco korygowana, by zapewnić maksymalną płynność przejazdu.
Wisłokostrada już teraz pracuje na miano „komunikacyjnego kręgosłupa” stolicy Podkarpacia.





Napisz komentarz
Komentarze