Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 9 marca 2026 05:30
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Od „linii smukłej” do siły charakteru: Portret kobiety wczoraj i dziś

Podziel się
Oceń

Mając przed sobą „Kuryera Kobiecego” sprzed blisko dziewięćdziesięciu lat, można wywnioskować, że oto świat mody i kobiecych dążeń od zawsze był polem walki o prawo do bycia sobą. Z okazji Dnia Kobiet zaglądamy do garderoby naszych prababek, by sprawdzić, co z ich dziedzictwa przetrwało w szafach i sercach współczesnych Polek.
Od „linii smukłej” do siły charakteru: Portret kobiety wczoraj i dziś

Źródło: pixabay

Moda jako manifest

W 1937 roku na łamach prasy toczyła się zażarta dyskusja. Z jednej strony królowały „nowości w królestwie mody” – stroje obsypane pajetami (cekinami), które miały rozświetlać szarość dnia i nadawać elegancji nawet skromnym sukniom popołudniowym. Z drugiej strony, rok później, redaktorzy ogłaszali rewolucję: „Precz z linią smukłą – niech żyją okrągłe kształty!”. To wtedy narodził się kult „dziewczyny w swetrze” (ang. sweater-girl), a Lana Turner stawała się symbolem nowej, zdrowszej kobiecości.

Dziś, podobnie jak wtedy, moda nie jest tylko kwestią estetyki. Dla kobiet z lat 30. wybór między „matowymi pajetami” a „kwiecistymi dekoracjami” był wyrazem aspiracji do wielkiego, paryskiego świata. Dla nas, dzisiaj, moda to wolność. Nie musimy już wybierać między „smukłością” a „okrągłością” narzuconą przez nagłówki gazet – uczymy się akceptacji ciała w duchu body positivity, choć presja ideału, kiedyś płynąca z kinowych ekranów, dziś przeniosła się do mediów społecznościowych.

Wyzwania: Więcej stanowisk dla kobiet!

Niezwykle aktualnie brzmią archiwalne nagłówki wołające o „Więcej stanowisk urzędowych dla kobiet”. Już w 1938 roku Międzynarodowa Federacja Kobiet Pracujących Zawodowo walczyła o równe prawa w administracji i gospodarce. Choć dziś obecność kobiet w biznesie, nauce czy polityce jest normą, wyzwania zmieniły swój wektor.

Współczesna kobieta nie musi już walczyć o samo prawo do pracy, ale o prawo do równowagi. Dzisiejszym wyzwaniem jest „multitasking” – bycie profesjonalistką, liderką, a jednocześnie strażniczką domowego ogniska. Archiwalne teksty o „potępianiu makijażu” przez konserwatystów zastąpiły debaty o autentyczności. Wyzwaniem stało się odnalezienie własnego głosu w szumie oczekiwań, które – choć inne niż w 1937 roku – nadal bywają surowe.

Kwintesencja kobiecości

Czym jest owa nieuchwytna kobiecość, o której rozpisywały się dawne żurnale? W „Kuryerze Kobiecym” czytamy o „dyskretnych kieszonkach” w sukniach i „bukietach kwiatów przy dekolcie”. Ale między wierszami o krojach i fasonach kryje się coś więcej: odwaga do zmian.

Kobiecość to nie tylko jedwabna apaszka czy modny w 1937 roku „mały kapelusik”. To niespożyta energia, która pozwalała naszym przodkiniom przetrwać trudne czasy, zachowując przy tym godność i klasę. Kwintesencją kobiecości – wczoraj i dziś – jest solidarność. To to samo porozumiewawcze spojrzenie, które wymieniały czytelniczki „Kuryera”, i które wymieniamy my dzisiaj, wspierając się w dążeniu do realizacji marzeń.

Słowo na dziś

Patrząc na stare fotografie, widzimy kobiety eleganckie, silne i pełne nadziei, mimo nadchodzących burz historii. Niech ten Dzień Kobiet będzie dla nas przypomnieniem, że każda epoka ma swoje „pajety” i swoje bitwy, ale to, co najważniejsze, nosimy w sobie. Bądźmy dla siebie łaskawe, tak jak redaktorka sprzed lat radziła, by w modzie kierować się „pewnym umiarem i dobrym gustem”.

Dzisiaj życzymy wszystkim Kobietom nie tylko kwiatów, ale przede wszystkim otwartości na swoją zdrową kobiecość i odrobinę ekstrawagancji. Smakujmy życie pełnymi garściami.


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama