Około godziny 22:00 dyżurny brzozowskiej komendy otrzymał alarmujące zgłoszenie. Na drodze wojewódzkiej nr 884, bezpośrednio w śniegu, miała leżeć kobieta. Choć była przytomna, kontakt z nią był znacznie utrudniony, co w połączeniu z niską temperaturą stanowiło realne zagrożenie dla jej życia.
Skierowany na miejsce patrol policji potwierdził zgłoszenie. Funkcjonariusze zastali siedzącą na śniegu 65-latkę, która była skrajnie wyziębiona. Szybko okazało się, że stan kobiety wynikał nie tylko z pogody – badanie alkomatem wykazało niemal 2,5 promila alkoholu w jej organizmie. Policjanci natychmiast przenieśli kobietę do radiowozu, aby ją ogrzać. Dopiero po pewnym czasie 65-latka odzyskała na tyle sił, by wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Przyznała, że wcześniej spożywała alkohol ze znajomym i podczas drogi powrotnej do domu nieszczęśliwie poślizgnęła się na śliskiej nawierzchni. Po upadku nie była już w stanie samodzielnie podnieść się z zaspy.
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy po przebadaniu kobiety uznali, że nie wymaga ona hospitalizacji. Ze względu na fakt, że pozostawienie jej samej w tym stanie mogłoby doprowadzić do tragedii, funkcjonariusze odwieźli mieszkankę powiatu do jej miejsca zamieszkania i przekazali pod opiekę rodziny.
Policjanci z Brzozowa podkreślają, że w tym przypadku kluczowy był "łańcuch dobrej woli" – od czujnego świadka po sprawną interwencję służb. Ponownie apelują do wszystkich mieszkańców: nie bądźmy obojętni. Jeden telefon na numer alarmowy 112 może uratować czyjeś życie, zwłaszcza gdy temperatury spadają poniżej zera, a poślizgnięcie się na nieodśnieżonym chodniku może stać się śmiertelną pułapką.





Napisz komentarz
Komentarze