Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Mieszkań więcej, ale sprzedający mogą windować ich ceny

Podziel się
Oceń

Kowalscy będą mieli większy wybór mieszkań. A to otwiera możliwość negocjowania ceny. Te jednak wciąż będą rosły. A to zła informacja dla planujących zakup własnego „M”.
Mieszkań więcej, ale sprzedający mogą windować ich ceny

Autor: iStock

Tak rysuje się najbliższa przyszłość w najnowszym badaniu nastrojów, które przeprowadził portal Nieruchomosci-online.pl.

Najczęściej tylko przeglądamy oferty

– Zainteresowanie mieszkaniami jest dość stabilne, ale najczęściej tylko przeglądamy oferty i orientujemy się, jak jest sytuacja – uważa Rafał Bieńkowski z Nieruchomosci-online.pl. – Brak obniżek stóp procentowych wciąż pozbawia wielu z nas szans na własne lokum. Z kolei zapowiedź Kredytu #naStart u jednych wzbudziła duże nadzieje na własne mieszkanie, u drugich obawy, że ceny znów poszybują. 

Co z tego wynika?

– Nasze badania nastrojów wskazuje na niepewność co do przyszłości i wyczekiwanie, co się wydarzy – odpowiada Bieńkowski.

Co czeka nas w najbliższych miesiącach? 

Przede wszystkim będzie w czym wybierać. Liczba ogłoszeń na rynku mieszkań z drugiej ręki systematycznie rośnie od stycznia. I to się raczej nie zmieni – uważa większość agentów nieruchomości, którzy wzięli udział w badaniu. 

– Na osobach kupujących nie ciąży już taka presja jak w ubiegłym roku, gdy Bezpieczny Kredyt 2% w mgnieniu oka czyścił ofertę z mieszkań w najpopularniejszym metrażu. W efekcie w wielu miastach nie było czego kupić. Trwał wyścig po mieszkania – ocenia Rafał Bieńkowski. 

I dodaje: – Teraz mamy więcej normalności: do sprzedających nie ustawiają się już długie kolejki chętnych, na rynek trafia więcej mieszkań, dzięki czemu kupujący mają w końcu czas na decyzję.

Ceny mieszkań wciąż będą rosły

W kwestii cen prognozy nie pozostawiają złudzeń – w najbliższych miesiącach mieszkania na rynku wtórnym wciąż będą drożały (ale umiarkowanie). 

– Można wskazać wiele powodów, przez które mieszkania na rynku wtórnym drożeją – ocenia Rafał Bieńkowski. 

I wylicza: inflacja i wzrost wynagrodzeń z jednej strony, a z drugiej nastroje osób sprzedających mieszkania z drugiej ręki. 

– Są chwiejne, znacznie bardziej niż deweloperów, i często podyktowane wiadomościami płynącymi z rynku – uważa Bieńkowski. 

A dziś wiadomości są takie, że zapowiadany Kredyt #naStart pobudzi popyt na mieszkania. Chociaż program ma wejść w życie dopiero za kilka miesięcy, to jednak niektórzy sprzedający już teraz mogą chcieć podnosić cenę ofertową.

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama