Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 17 września 2026 10:09
RZESZÓW INFO
Reklama

Koniec jedzenia byle czego! Sprawdzamy żywienie dzieci w rzeszowskich szkołach

Podziel się
Oceń

Od września szkolne stołówki działają według nowych zasad żywienia. W jadłospisach pojawia się więcej warzyw, owoców i produktów roślinnych, a szkoły muszą uwzględniać m.in. potrawę wyłącznie roślinną na bazie nasion roślin strączkowych co najmniej raz w tygodniu. Ograniczono także częstotliwość podawania potraw mięsnych do dwóch razy w tygodniu.
Koniec jedzenia byle czego! Sprawdzamy żywienie dzieci w rzeszowskich szkołach

Źródło: pixabay

Jak wygląda to w praktyce? Przyjrzeliśmy się jadłospisom trzech szkół podstawowych w Rzeszowie – Szkoły Podstawowej nr 8 w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 16, Szkoły Podstawowej nr 5 im. Bohaterów 27 Pułku Piechoty oraz Szkoły Podstawowej nr 22. Wszystkie propozycje dań w danym tygodniu publikowane są na stronach szkół – każdy rodzic ma wgląd do tego, co w danym tygodniu będą jadły ich dzieci.

W menu nie brakuje tradycyjnych dań, ale coraz częściej pojawiają się także soczewica, fasola, warzywa, pełnoziarniste produkty, ryby i bezmięsne propozycje.

Soczewica, fasola i warzywa zamiast mięsa

W jadłospisie Szkoły Podstawowej nr 8 już w poniedziałek 14 września pojawiło się kaszotto z soczewicą i warzywami. Wśród składników są m.in. brokuł, papryka, pieczarki i pomidory. Tego samego dnia uczniowie dostali również krem z cukinii oraz gruszkę.

We wtorek na talerz trafił makaron po włosku z warzywami, indykiem i serem, a w środę – nuggets z kurczaka z ziemniakami i surówką z buraków.

Ciekawie wyglądał również czwartek. Zamiast mięsa pojawiły się pierogi ruskie, a obok nich surówka z marchewki, jabłka i selera. Piątek to natomiast pulpeciki rybne w sosie warzywno-pomidorowym z ryżem.

W kolejnym tygodniu w SP nr 8 ponownie nie brakowało warzywnych propozycji. Był m.in. makaron ze szpinakiem i serem białym, barszcz ukraiński z fasolą, kopytka w sosie pieczarkowym czy kurczak w sosie curry z warzywami.

W jednej szkole leczo wegańskie, w innej soczewica

Jadłospis Szkoły Podstawowej nr 22 przedstawia podobny kierunek. W poniedziałek 14 września uczniowie dostali zupę z soczewicy, a na drugie danie makaron penne ze szpinakiem. We wtorek pojawił się kotlet mielony z ziemniakami i mizerią.

Środa była szczególnie charakterystyczna – po żurku z jajkiem i wiejską kiełbasą zaplanowano leczo wegańskie z cukinii, papryki, pomidora i innych warzyw z ryżem. Z kolei w czwartek na obiad podano schab w sosie własnym z kaszą jęczmienno-gryczaną i surówką Colesław.

W piątek menu łączyło dwa popularne szkolne kierunki – zupę meksykańską z mięsem wieprzowym oraz makaron kokardki z tuńczykiem.

Szkoła nr 5 stawia także na śniadania i podwieczorki

W przypadku Szkoły Podstawowej nr 5 jadłospis jest jeszcze bardziej rozbudowany, ponieważ obejmuje nie tylko obiady, ale również śniadania i podwieczorki.

Na śniadanie dzieci mogły dostać m.in. chleb razowy z masłem, polędwicą drobiową, pomidorem i serem białym, kaszę jaglaną z mlekiem, płatki żytnie z mlekiem czy chleb słonecznikowy z jajkiem i serem żółtym.

Bukiety warzyw też mają się dobrze: była marchewka, papryka, ogórek, rzodkiewka czy seler naciowy.

W obiadach znalazły się m.in. zupa grochowa, makaron pełnoziarnisty penne z sosem carbonara, zupa pomidorowa z makaronem, pieczony indyk w sosie koperkowym, zupa brokułowa, gulasz z szynki wołowej, a także dorsz pieczony z ziemniakami i warzywami po grecku.

Nowe przepisy ograniczają mięso i zwiększają udział roślin

To nie przypadek, że w szkolnych jadłospisach pojawia się więcej takich produktów jak soczewica, fasola, warzywa czy pełnoziarniste produkty zbożowe.

Od 1 września 2026 roku obowiązuje rozporządzenie Ministra Zdrowia z 16 lutego 2026 roku dotyczące żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży. Przepisy kładą większy nacisk na elementy tzw. diety planetarnej, czyli modelu żywienia łączącego kwestie zdrowotne i środowiskowe.

Zgodnie z nowymi zasadami potrawy mięsne mogą być podawane w ramach obiadu maksymalnie dwa razy w tygodniu. Co najmniej raz w tygodniu musi pojawić się natomiast potrawa wyłącznie roślinna na bazie nasion roślin strączkowych. Zupy powinny być przygotowywane na wywarach warzywnych co najmniej dwa razy w tygodniu.

Przepisy wskazują również, że warzywa i owoce powinny być składnikiem każdego posiłku, przy czym udział warzyw powinien być większy. Preferowanym napojem dla dzieci jest woda, a produkty pełnoziarniste zostały wskazane jako pożądany element szkolnych posiłków.

Nie tylko zdrowie, ale też mniej przetworzone produkty

Nowe przepisy określają także wymagania dotyczące produktów wykorzystywanych w szkolnych kuchniach. Ograniczono m.in. zawartość cukru, tłuszczu i soli w określonych grupach produktów. W przypadku dań mięsnych wskazano na wykorzystanie świeżego mięsa, co w praktyce ogranicza możliwość stosowania produktów wysokoprzetworzonych jako głównego składnika posiłku.

W jadłospisach rzeszowskich szkół widać więc wyraźną zmianę akcentów. Obok kotleta, schabu czy kurczaka pojawiają się soczewica, fasola, szpinak, cukinia, brokuły, dynia, buraki, papryka i różnego rodzaju surówki.

A co z deserem? Owoc zamiast słodyczy

W szkolnych jadłospisach nie zniknęły oczywiście owoce. Są gruszki, brzoskwinie, śliwki czy jabłka. Pojawiają się również kompoty i herbaty z cytryną.

Ważnym elementem nowych zasad jest ograniczanie dodawanych cukrów w napojach przygotowywanych na miejscu. Jednocześnie przepisy nie eliminują całkowicie słodzenia napojów – określają jego dopuszczalny poziom.

Szkolna stołówka zmienia się na naszych oczach

Szkolny obiad w Rzeszowie nadal może być tradycyjny – są pierogi, kotlety, schab, indyk, ryba czy zupy znane z domowych kuchni. Jednocześnie coraz mocniej zaznaczają się w nim warzywa i rośliny strączkowe.

To właśnie na talerzu najlepiej widać, jak nowe przepisy przekładają się na codzienność uczniów. Zamiast rewolucji z dnia na dzień mamy stopniowe przesuwanie akcentów: mniej mięsa, więcej warzyw, więcej strączków i większy nacisk na jakość produktów.

Czy dzieci zaakceptują nowe smaki? To już pokaże szkolna stołówka – i przede wszystkim talerze, na których po obiedzie zostaną albo nie zostaną warzywa.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama