Od piątku do niedzieli na drogach Rzeszowa i powiatu rzeszowskiego doszło łącznie do 39 kolizji. Policjanci oceniają miniony weekend jako stosunkowo spokojny, choć niedziela przyniosła dwa poważniejsze zdarzenia.
W jednym z nich poszkodowana została pasażerka samochodu osobowego, w drugim 9-letni pieszy.
Zderzenie na ul. Lwowskiej. Kierowca Renaulta był nietrzeźwy
Do pierwszego wypadku doszło w niedzielę przed godz. 14 na ul. Lwowskiej w Rzeszowie.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 60-letni kierujący Renaultem jechał w kierunku Łańcuta. Najprawdopodobniej nie zachował należytej ostrożności oraz bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu i najechał na tył Skody.
W wyniku zderzenia obrażeń doznała pasażerka Skody. Kobieta została przewieziona do szpitala.
Podczas wykonywania czynności funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości kierowcy Renaulta. Badanie wykazało 0,58 promila alkoholu.
Policjanci zatrzymali 60-latkowi prawo jazdy. Po zakończeniu czynności mężczyzna został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań.
Potrącenie 9-latka na Broniewskiego
Do kolejnego wypadku doszło tego samego dnia wieczorem. Po godz. 19.30 policjanci zostali skierowani na ul. Broniewskiego w Rzeszowie, gdzie doszło do potrącenia dziecka.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący hulajnogą elektryczną poruszał się po chodniku wzdłuż bloku nr 17. W pewnym momencie potrącił 9-letniego chłopca.
Dziecko doznało obrażeń i wymagało pomocy medycznej.
Okoliczności tego zdarzenia są wyjaśniane przez policjantów.
Świadek zatrzymała pijanego kierowcę
Do szczególnie niebezpiecznej sytuacji doszło w piątek w Borku Starym. Tym razem do zatrzymania nietrzeźwego kierowcy przyczyniła się zdecydowana reakcja przypadkowej świadkini.
Przed godz. 16.30 dyżurny miejski otrzymał za pośrednictwem operatora numeru alarmowego 112 informację o kierowcy Toyoty, który może być nietrzeźwy.
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy ruchu drogowego. Policjanci zastali tam zgłaszającą, która opowiedziała im, co zwróciło jej uwagę.
Kobieta zauważyła Toyotę poruszającą się w nietypowy sposób. Samochód miał zjeżdżać od jednej do drugiej krawędzi jezdni i nie utrzymywał prawidłowego toru jazdy. 45-latka nabrała podejrzeń, że kierowca może być pod wpływem alkoholu.
Kiedy samochód zwolnił, kobieta podbiegła do niego i wyjęła kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając kierowcy dalszą jazdę.
2,82 promila za kierownicą
Przypuszczenia świadkini potwierdziło badanie trzeźwości. Kierujący Toyotą 33-latek miał 2,82 promila alkoholu w organizmie.
Mężczyzna został zatrzymany i noc spędził w policyjnej izbie zatrzymań.
Następnego dnia usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Policjanci podkreślają, że reakcja świadków może mieć ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa na drodze. W tym przypadku zdecydowane zachowanie 45-latki prawdopodobnie zapobiegło dalszej jeździe kierowcy, który miał w organizmie znaczną ilość alkoholu.
Weekend na drogach Rzeszowa i powiatu zakończył się więc bilansem 39 kolizji, dwóch wypadków oraz dwóch ujawnionych przypadków kierowania po alkoholu. Policja ponownie apeluje do kierowców o ostrożność i przypomina, że nawet niewielka ilość alkoholu może wpływać na zdolność bezpiecznego prowadzenia pojazdu.

Napisz komentarz
Komentarze