W Tyczynie trwa dziś głosowanie, które wyłoni nowego burmistrza miasta i gminy. Przedterminowe wybory są konsekwencją rezygnacji Janusza Błotnickiego, który w czerwcu zrezygnował z urzędu. Jego mandat wygasł 16 czerwca, a zgodnie z przepisami konieczne było przeprowadzenie nowych wyborów.
Dziś mieszkańcy mają do wyboru czterech kandydatów. Na karcie wyborczej znaleźli się Damian Olaf Fudali, Adrian Michałek, Janusz Płodzień oraz Jacek Surówka.
Cztery nazwiska, cztery różne polityczne historie
Tegoroczne wybory w Tyczynie mają wyraźny wymiar lokalny, ale w kampanii mocno obecna była również polityka ogólnokrajowa.
Damian Fudali ma 32 lata, jest prawnikiem i nauczycielem akademickim. Jest związany z Prawem i Sprawiedliwością i startuje z komitetu „Gmina dla Pokoleń Damiana Fudali”.
Adrian Michałek, 29-letni przewodniczący Rady Miejskiej w Tyczynie, zdecydował się na start z własnego komitetu. Nie należy do partii politycznej. Jego kampania była budowana przede wszystkim wokół lokalnego charakteru wyborów.
Janusz Płodzień ma 63 lata, jest przedsiębiorcą i radnym powiatu rzeszowskiego. Jest członkiem Koalicji Obywatelskiej i startuje z komitetu noszącego jego nazwisko oraz nazwę KO.
Czwarty kandydat, Jacek Surówka, ma 51 lat. Jest emerytowanym żołnierzem, posiada wyższe wykształcenie i, podobnie jak Michałek, nie należy do partii politycznej.
Decyzja zapadnie w lokalach wyborczych
Głosowanie odbywa się dziś w sześciu obwodach. W samym Tyczynie działają dwie komisje w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury. Pozostałe lokale znajdują się w Kielnarowej, Borku Starym oraz Hermanowej. Jeden z obwodów mieści się w Szkole Podstawowej w Hermanowej.
Według danych meldunkowych na 10 września do głosowania uprawnionych było 8770 mieszkańców gminy Tyczyn. W tych wyborach nie obowiązuje próg frekwencyjny. O wyniku decydują więc ważnie oddane głosy.
Dla wyborcy procedura jest prosta. Na karcie należy postawić znak „X” przy nazwisku jednego kandydata. Oddanie głosu na więcej niż jedną osobę albo niewskazanie żadnego kandydata powoduje nieważność głosu.
Nie wiadomo jeszcze, czy dziś poznamy burmistrza
Najważniejsze pytanie dotyczy tego, czy już dziś poznamy zwycięzcę.
Przy czterech nazwiskach na karcie wyborczej zdobycie ponad 50 proc. ważnych głosów może być trudne. Jeżeli żaden z kandydatów nie uzyska wymaganej większości, dojdzie do drugiej tury 27 września. Wówczas mieszkańcy będą wybierać już tylko spośród dwóch kandydatów z najlepszym wynikiem z pierwszej tury.
To sprawia, że dzisiejsze głosowanie może mieć dwa znaczenia. Może od razu wskazać nowego gospodarza gminy, ale równie dobrze może być dopiero pierwszym etapem wyborczego starcia.
Lokale wyborcze pozostają otwarte do godz. 21. Po zakończeniu głosowania rozpocznie się liczenie głosów. Na oficjalne wyniki trzeba będzie poczekać do ich zatwierdzenia przez właściwe komisje wyborcze.

Napisz komentarz
Komentarze