Jak informuje portal pasazer.com, na podstawie systemu rezerwacyjnego Ryanaira, ostatni lot z Rzeszowa do Londynu-Luton zaplanowano na 22 października 2026 roku. Dwa dni później, 24 października, odbędzie się ostatni rejs na trasie Rzeszów-Jasionka – Mediolan-Malpensa.
Oba połączenia były dotychczas dostępne przez cały rok. Ich zawieszenie oznacza więc zmniejszenie liczby kierunków oferowanych przez Ryanaira z Jasionki w sezonie zimowym.
Na ten moment nie wiadomo, czy trasy zostaną przywrócone w przyszłorocznym sezonie letnim. W systemie rezerwacyjnym przewoźnika nie są obecnie dostępne również po zakończeniu zimowego rozkładu.
Londyn nadal będzie dostępny z Jasionki
Zawieszenie połączenia do Londynu-Luton nie oznacza jednak, że mieszkańcy Podkarpacia stracą możliwość bezpośredniego lotu do stolicy Wielkiej Brytanii.
Ryanair nadal będzie obsługiwał trasę z Rzeszowa do Londynu-Stansted. W sezonie zimowym połączenie ma być realizowane codziennie.
Dla pasażerów oznacza to, że Londyn pozostanie jednym z najłatwiej dostępnych kierunków z Jasionki, mimo wycofania połączenia do Luton.
Zimowa siatka Ryanaira z Rzeszowa obejmie także połączenia do Bristolu, Edynburga, Manchesteru, Alicante i Dublina.
Pasażerowie z Podkarpacia nadal będą więc mieli do dyspozycji kilka popularnych kierunków, przede wszystkim do Wielkiej Brytanii, Irlandii i Hiszpanii.
Ryanair ogranicza prognozy przewozów
Zawieszenie dwóch tras z Jasionki wpisuje się w szersze zmiany w siatce Ryanaira. Przewoźnik niedawno obniżył prognozę liczby pasażerów na obecny rok obrotowy. Z nowych założeń wynika, że do końca marca przyszłego roku linia przewiezie co najmniej 2 mln pasażerów mniej, niż wcześniej zakładano.
Na sytuację rynku wpływają m.in. wysokie ceny paliwa związane z przedłużającym się konfliktem na Bliskim Wschodzie. Ryanair zdecydował się również na czasowe zawieszenie kilku innych tras z polskich lotnisk.
Dla pasażerów korzystających z Jasionki najważniejsze pozostaje teraz pytanie, czy połączenia do Mediolanu-Malpensy i Londynu-Luton wrócą wiosną. Na razie przewoźnik nie potwierdził takiego scenariusza.

Napisz komentarz
Komentarze