Słoneczna niedziela omal nie zakończyła się tragedią
Do dramatycznych wydarzeń doszło w niedzielne popołudnie, 16 sierpnia, w rejonie ulicy Żeglarskiej nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Przed godziną 16 służby patrolowe otrzymały zgłoszenie o trwającej akcji ratunkowej wobec starszego mężczyzny wyciągniętego z wody.
Na miejscu okazało się, że kluczową rolę w walce o życie wypoczywającego odgrali świadkowie zdarzenia. Byli to funkcjonariusze przebywający nad wodą prywatnie: dzielnicowy z Komisariatu Policji w Górze Kalwarii (KPP w Piasecznie) oraz dwaj strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Radomiu.
Akcja ratunkowa z wykorzystaniem deski SUP
Z ustaleń wynika, że poszkodowany pływał około 15 metrów od brzegu, kiedy prawdopodobnie zachłysnął się wodą i zaczął gwałtownie tonąć. Obserwujący akwen funkcjonariusze natychmiast dostrzegli zagrożenie i bez chwili namysłu ruszyli w jego kierunku.
Dopłynęli do mężczyzny, sprawnie wyciągnęli go z wody i ułożyli na desce SUP, na której przetransportowali go na brzeg. Poszkodowany nie oddychał i nie miał wyczuwalnego tętna, dlatego ratownicy natychmiast przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Dzięki ich determinacji i wyszkoleniu, już po około dwóch minutach intensywnej reanimacji senior odzyskał przytomność oraz funkcje życiowe. Mężczyzna został ułożony w pozycji bezpiecznej, gdzie oczekiwał na przyjazd załogi pogotowia, a następnie trafił do szpitala na szczegółowe badania.
Służba to nie tylko godziny na etacie
Postawa policjanta oraz strażaków z Radomia stanowi wzór opanowania i bezinteresowności. Zdarzenie to po raz kolejny udowadnia, że chęć niesienia pomocy oraz umiejętność chłodnej oceny sytuacji nie kończą się wraz ze zdjęciem munduru. W sytuacjach zagrożenia życia liczą się pierwsze sekundy, a profesjonalne wyszkolenie świadków połączone z natychmiastowym działaniem uratowało kolejne ludzkie życie nad podkarpackim akwenem.

Napisz komentarz
Komentarze