Europejski Nakaz Dochodzeniowy i współpraca międzynarodowa
Z racji faktu, że do tragedii doszło poza granicami kraju, polskie organy ścigania podjęły natychmiastowe działania formalno-prawne. Śledztwo prowadzone jest dwutorowo – równolegle przez służby polskie oraz węgierskie. Aby zapewnić sprawny przepływ kluczowych dowodów, Krosno skierowało do strony węgierskiej specjalne wnioski.
– Wczoraj prokuratura wystąpiła do strony węgierskiej o Europejski Nakaz Dochodzeniowy, w którym złożyła wniosek o zabezpieczenie i dostarczenie dokumentacji z katastrofy – poinformowała na konferencji prasowej rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie, prok. Marta Kolendowska-Matejczuk.
Polscy śledczy zabiegają przede wszystkim o przekazanie pełnych protokołów z oględzin miejsca wypadku oraz rozbitego autokaru, szczegółowych list pasażerów, dokumentacji medycznej rannych, a także wyników sekcji zwłok i zeznań pierwszych świadków. Strona polska otrzymała już zgodę na bezpośredni udział swoich przedstawicieli w czynnościach na terenie Węgier. Z samego rana na miejsce katastrofy wyruszył polski prokurator w asyście policjantów oraz biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, by wziąć udział w ponownych oględzinach pojazdu.
Zabezpieczenie dokumentów na Podkarpaciu i kwestia jurysdykcji
Równolegle do działań na Węgrzech, intensywne czynności operacyjne trwają na terenie województwa podkarpackiego oraz małopolskiego. Wycieczka została zorganizowana przez biuro pielgrzymkowo-turystyczne działające w Rymanowie-Zdroju, natomiast za transport odpowiadała firma przewozowa z siedzibą w Świerchowej.
Pojazdem podróżowało łącznie 59 osób – 57 pasażerów oraz dwóch kierowców. Wszyscy posiadali polskie obywatelstwo. Policjanci z Gorlic, Jasła i Krosna zabezpieczyli kompletną dokumentację w siedzibach obu podmiotów odpowiedzialnych za wyjazd, która trafia obecnie do analizy krośnieńskich prokuratorów.
Prowadzenie dwóch odrębnych śledztw jest rozwiązaniem czasowym. Jak zaznacza prok. Marta Kolendowska-Matejczuk, w pewnym momencie konieczne będzie podjęcie kluczowych ustaleń proceduralnych.
– W tej chwili w sprawie wypadku toczą się dwa postępowania: polskie i węgierskie. To możliwe do pewnego etapu. Później albo strona polska, albo węgierska będzie musiała przejąć sprawę. Trzeba będzie podjąć decyzję, kto tę sprawę będzie sądził – podkreśliła rzeczniczka.
Obecnie priorytetem dla śledczych pozostaje precyzyjne odtworzenie przebiegu zdarzenia oraz ustalenie stanu technicznego autokaru przed wyjazdem i w trakcie feralnej podróży.
Dramatyczny wypadek na węgierskiej autostradzie M3 w rejonie miejscowości Mezokeresztes wstrząsnął całą Polską, a w szczególności mieszkańcami Podkarpacia. Do zdarzenia doszło w środku nocy, około godziny 1:00. Autokar wożący polskich pielgrzymów powracających z Bośni i Hercegoviny z nieznanych dotąd przyczyn zjechał z jezdni na pobocze, a następnie przewrócił się. Bilans tej tragedii jest okrutny: życie straciło 12 osób, stan kolejnych 10 jest ciężki, a 37 pasażerów odniosło lżejsze obrażenia. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego.

Napisz komentarz
Komentarze