Nocna tragedia na węgierskiej autostradzie M3
Do tego koszmarnego zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na wschodzie Węgier. Autobusem podróżowało łącznie 59 osób, w tym 57 pasażerów wracających z wyjazdu religijnego oraz dwóch kierowców. Z nieustalonych jeszcze oficjalnie przyczyn pojazd nagle zjechał z jezdni. Z relacji świadków wynika, że autokar najpierw poruszał się poboczem, a po chwili z impetem wpadł do głębokiego rowu. Bilans wypadku jest porażający, oprócz 12 śmiertelnych ofiar, dziesięć osób znajduje się w stanie bardzo ciężkim.
Planowany transport do Rzeszowa
Od poniedziałkowego poranka na Węgrzech intensywnie pracuje polski zespół medyczny, który weryfikuje stan zdrowia hospitalizowanych rodaków i konsultuje możliwości ich ewakuacji.
Wiceministra zdrowia Katarzyna Kacperczyk poinformowała, że polskie służby odwiedziły cztery okoliczne placówki medyczne. Najwięcej, bo aż 18 osób przebywających w szpitalu w Nyiregyhaza, otrzymało już zgodę na powrót do Polski.
- Wstępnie wylot planujemy w godzinach wieczornych. Wstępnie planujemy międzylądowanie w Rzeszowie — mówiła Katarzyna Kacperczyk.
Z kolei ze szpitala w Egerze do transportu zakwalifikowano wstępnie sześciu pacjentów. Plan zakłada, że samolot z poszkodowanymi wystartuje w godzinach wieczornych, a miejscem pierwszego lądowania będzie właśnie Rzeszów.
Część pacjentów pozostaje w szpitalach i decyzje służb
Nie wszyscy poszkodowani będą mogli natychmiast wrócić do domów. W placówce w Egerze na dalszym leczeniu pozostaną trzy osoby, których stan jest stabilny, natomiast jeden z pasażerów przebywa już pod opieką bliskich i jest szykowany do wypisu. Służby medyczne wciąż prowadzą szczegółową weryfikację stanu zdrowia pozostałych rannych przebywających w szpitalach w Miszkolcu oraz Debreczynie.
Niezależnie do działań medycznych trwa śledztwo, które równolegle z węgierską policją prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krośnie. Jeden z kierowców autokaru został już przesłuchany i zwolniony, drugi natomiast przebywa w zatrzymaniu na Węgrzech, gdzie badane są hipotezy dotyczące ewentualnego zaśnięcia za kierownicą.

Napisz komentarz
Komentarze