Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 8 sierpnia 2026 10:06
RZESZÓW INFO
Reklama

Rzeźnik nie dał rywalom szans! 19-latek o krok od triumfu w Rajdzie Rzeszowskim

Podziel się
Oceń

Adrian Rzeźnik i Kamil Kozdroń zdominowali pierwszy etap Marma 35. Rajdu Rzeszowskiego. Rzeszowianin wygrał wszystkie trzy długie odcinki specjalne i przed sobotnim finałem ma blisko minutę przewagi nad Grzegorzem Grzybem. Jeśli utrzyma prowadzenie, powtórzy sukces swojego ojca, Macieja Rzeźnika, który triumfował w Rzeszowie w 2014 roku.
Rzeźnik nie dał rywalom szans! 19-latek o krok od  triumfu w Rajdzie Rzeszowskim

Autor: Maciej Niechwiadowicz

Marma 35. Rajd Rzeszowski, będący piątą i przedostatnią rundą KIQ Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, rozpoczął się od wyjątkowo trudnych warunków. Piątkową rywalizację mocno skomplikowała ulewa, która zamieniła część tras w rwące potoki.

W piątek zawodnicy mieli pokonać cztery z pięciu zaplanowanych odcinków specjalnych o łącznej długości 60,35 km. Ostatecznie jeden z oesów* został odwołany ze względów bezpieczeństwa.

Ulewa zamieniła trasę w pułapkę

Prognozy pogody zapowiadały deszcz, ale rzeczywistość okazała się jeszcze trudniejsza. Ulewa pojawiła się tuż przed wyjazdem załóg z serwisu na terenie Politechniki Rzeszowskiej. Wybór opon w praktyce ograniczył się więc do deszczowych.

Na pierwszym odcinku – Chmielnik 1 – zawodnicy musieli walczyć z aquaplaningiem, bardzo słabą widocznością oraz zaparowanymi szybami.

Problemy z wentylatorem i ogrzewaniem przedniej szyby mieli m.in. Grzegorz Grzyb i Adam Binięda. Załoga musiała nawet zatrzymywać samochód, luzować pasy i ręcznie przecierać szybę.

Jarosław Szeja, który ruszał na trasę jako pierwszy, trafił natomiast na najbardziej intensywną fazę nawałnicy.

– To był zwariowany dzień. Dobrze, że przez tę zaparowaną szybę nie rozbiliśmy samochodu. Jutro czeka nas dzień, podczas którego na oesach będzie można sporo zdziałać – podsumował Jarosław Szeja.

Rzeźnik od pierwszego oesu nokautował konkurencję

W ekstremalnych warunkach najlepiej poradzili sobie Adrian Rzeźnik i Kamil Kozdroń. Załoga Škody Fabii RS Rally2 wygrała pierwszy odcinek Chmielnik 1 z czasem 12:59,4.

Drugie miejsce zajęli Michał Chorbiński i Adam Chrzanowski w Renault Clio Rally3, tracąc aż 41,5 sekundy. Łukasz Byśkiniewicz i Łukasz Jastrzębski byli wolniejsi od liderów o 44,7 sekundy, a Grzegorz Grzyb i Adam Binięda – o 45 sekund.

Jak tłumaczył Rzeźnik, kluczem do sukcesu nie było ryzykowanie, ale spokojna i płynna jazda.

– Wydawało nam się, że jedziemy wolno. Nie szukaliśmy sekund i nie walczyliśmy z samochodem – jechaliśmy czysto, płynnie i staraliśmy się odpowiednio późno hamować. Myślę, że właśnie to przyniosło taki wynik – wyjaśniał Rzeźnik.

Skalę trudności najlepiej pokazuje relacja Łukasza Byśkiniewicza.

– Pilot dyktował 300 metrów prosto, a samochód udało się rozpędzić tylko do 70 km/h. Cały czas był aquaplaning. Nie było widać końca prostej ani miejsca, w którym trzeba rozpocząć hamowanie – mówił warszawianin.

Ze względu na ogromną ilość wody i bezpieczeństwo zawodników OS 2 Husów 1 został odwołany.

Trzy długie odcinki i trzy zwycięstwa Rzeźnika

Po południu deszcz ustał, a część nawierzchni zaczęła przesychać. Nadal nie było jednak łatwo. W zacienionych miejscach pozostawała woda, a na asfalt naniesione zostały błoto, piasek i kamienie.

Rzeźnik i Kozdroń zdecydowali się pozostać na oponach deszczowych. Była to dobra decyzja. Wygrali również OS 3 Chmielnik 2, pokonując Grzyba i Biniędę o 8 sekund.

Kolejny triumf przyszedł na OS 4 Husów 2. Tym razem przewaga nad Grzybem i Biniędą wyniosła 3,8 sekundy.

Tym samym Rzeźnik i Kozdroń zakończyli terenową część piątkowego etapu z kompletem zwycięstw oesowych.

Na kończącym dzień miejskim OS 5 VITAY Rzeszów najszybsi byli Byśkiniewicz i Jastrzębski. Ich czas wyniósł 2:43,7. Grzyb i Binięda stracili zaledwie 0,1 sekundy, a Zbigniew Gabryś i Adrian Sadowski 0,2 sekundy.

Rzeźnik i Kozdroń zajęli piąte miejsce, tracąc do zwycięzców 2 sekundy.

– Samochód nie chciał mnie dziś słuchać, a nie pomogły niewłaściwe decyzje dotyczące ustawień. Przed oesem w Rzeszowie wróciłem do ustawień, które lubię i pojechaliśmy już dobrze. Teraz wracam do hotelu wyprać i wysuszyć mokry kombinezon – opowiadał Byśkiniewicz.

Rzeszowianin o krok od rodzinnego sukcesu

Po pierwszym etapie sytuacja w klasyfikacji generalnej jest bardzo korzystna dla Adriana Rzeźnika i Kamila Kozdronia.

Prowadzą z przewagą 55,9 sekundy nad Grzegorzem Grzybem i Adamem Biniędą. Trzecie miejsce zajmują bracia Jarosław i Marcin Szejowie, którzy tracą 1:14,0.

– Na pewno nie wyobrażałem sobie, że ten etap tak się potoczy. Cieszę się, że dotarliśmy do mety tego wymagającego dnia. Spełniamy marzenia, bo darzę ten rajd wielkim sentymentem. Dobrze, że mamy pewną przewagę, ale musimy pozostać skoncentrowani – podkreślał lider.

W sobotę 19-letni rzeszowianin może napisać kolejny rozdział rodzinnej historii. W 2014 roku Rajd Rzeszowski wygrał jego ojciec – Maciej Rzeźnik, pilotowany przez Przemysława Mazura w Fordzie Fiesta R5.

Teraz jego syn ma szansę powtórzyć ten sukces.

Stawką jest jednak nie tylko zwycięstwo w domowym rajdzie. Adrian Rzeźnik przed rozpoczęciem imprezy był wiceliderem klasyfikacji mistrzostw Polski i tracił do Jarosława Szei siedem punktów.

Grzegorz Grzyb, mimo problemów podczas pierwszego oesu, zachował drugą pozycję.

– Szybkość zawsze jest potrzebna, ale podczas pierwszej pętli warunki były ekstremalne i wymagały zachowania chłodnej głowy. Nie marudzimy jednak, bo przed nami jeszcze dużo ścigania – zaznaczył czterokrotny triumfator Rajdu Rzeszowskiego.

Walka o zwycięstwo w klasie 3

W klasie 3 prowadzą Michał Chorbiński i Adam Chrzanowski. Ich świetny występ na pierwszym oesie dał im także piąte miejsce w klasyfikacji generalnej.

Tuż za nimi są Jakub Ulanowski i Rafał Fiołek. Strata tej załogi wynosi zaledwie 9 sekund.

Trzecie miejsce w klasie zajmują Marcin Górny i Mateusz Martynek.

Na suchym miejskim oesie najszybsi w klasie byli Ulanowski i Fiołek, którzy pokonali Chorbińskiego i Chrzanowskiego o 0,4 sekundy.

– Po odpadnięciu z Rajdu Polski mamy z tyłu głowy więcej myśli, niż mogłoby się wydawać. Dajemy z siebie wszystko, ale zachowujemy pokorę. Jutro chcemy kontrolować sytuację – zapowiedział Chorbiński.

Poloński odrabia straty w 2WD

Ciekawie wygląda również rywalizacja samochodów z napędem na jedną oś.

Pierwszymi liderami byli Adrian Chmielowiec i Jakub Brzeziński w Peugeocie 208 Rally4. Na drugiej pętli zaatakowali jednak Dariusz Poloński i Łukasz Sitek.

Załoga Lancii Ypsilon Rally4 wygrała klasyfikację 2WD na obu długich odcinkach i objęła prowadzenie.

Na miejskim OS 5 najlepsi byli Sergiusz Janowski i Krzysztof Grzenia.

Po pierwszym etapie Poloński i Sitek mają 23,2 sekundy przewagi nad Chmielowcem i Brzezińskim oraz 1:03,5 nad Janowskim i Grzenią.

– Na drugiej pętli już dobrze się bawiliśmy. Było trochę mokro i błotniście, ale mieliśmy samochód idealnie ustawiony na takie warunki – podsumował Poloński.

Klasyfikacja generalna po I etapie

  1. Adrian Rzeźnik / Kamil Kozdroń – Škoda Fabia RS Rally2 – 39:17,7
  2. Grzegorz Grzyb / Adam Binięda – Škoda Fabia RS Rally2 – +55,9 s
  3. Jarosław Szeja / Marcin Szeja – Škoda Fabia RS Rally2 – +1:14,0
  4. Łukasz Byśkiniewicz / Łukasz Jastrzębski – Škoda Fabia RS Rally2 – +1:22,8
  5. Michał Chorbiński / Adam Chrzanowski – Renault Clio Rally3 – +2:04,7
  6. Jakub Ulanowski / Rafał Fiołek – Ford Fiesta Rally3 – +2:13,7
  7. Zbigniew Gabryś / Adrian Sadowski – Škoda Fabia RS Rally2 – +2:14,5
  8. Tomasz Kołtun / Kamil Pleskot – Škoda Fabia RS Rally2 – +2:16,1
  9. Marcin Górny / Mateusz Martynek – Ford Fiesta Rally3 – +3:13,6
  10. Marek Bargiel / Damian Wróbel – Renault Clio Rally3 – +4:06,8

Klasyfikacja 2WD

  1. Dariusz Poloński / Łukasz Sitek – Lancia Ypsilon Rally4 – 45:32,1
  2. Adrian Chmielowiec / Jakub Brzeziński – Peugeot 208 Rally4 – +23,2 s
  3. Sergiusz Janowski / Krzysztof Grzenia – Peugeot 208 R2 – +1:03,5
  4. Radosław Hundla / Kamil Białowąs – Lancia Ypsilon Rally4 – +1:41,9
  5. Michał Hawro / Michał Kołaczek – Lancia Ypsilon Rally4 – +2:52,5

Klasa 3

  1. Michał Chorbiński / Adam Chrzanowski – Renault Clio Rally3 – 41:22,4
  2. Jakub Ulanowski / Rafał Fiołek – Ford Fiesta Rally3 – +9,0 s
  3. Marcin Górny / Mateusz Martynek – Ford Fiesta Rally3 – +1:08,9
  4. Marek Bargiel / Damian Wróbel – Renault Clio Rally3 – +2:02,1
  5. Kacper Maj / Łukasz Pryczek – Ford Fiesta Rally3 – +3:05,7

Sobota zdecyduje o wszystkim

Przed zawodnikami jeszcze sześć odcinków specjalnych o łącznej długości 74,70 km. Prognozy przewidują słoneczną pogodę, dlatego sobotnia rywalizacja powinna być znacznie szybsza niż piątkowe ściganie w ulewie.

Pierwsza pętla rozpocznie się od:

  • 9:00 – OS 6 Różanka 1 – 12,45 km
  • 9:55 – OS 7 Blizianka 1 – 7,35 km
  • 10:25 – OS 8 FIX FORUM LIDER Lubenia 1 – 17,55 km

Po serwisie zawodnicy ponownie zmierzą się z tymi samymi trasami:

  • 13:10 – OS 9 Różanka 2 – 12,45 km
  • 14:05 – OS 10 Blizianka 2 – 7,35 km
  • 14:35 – OS 11 FIX FORUM LIDER Lubenia 2 – 17,55 km

Drugi przejazd Lubeni będzie dodatkowo punktowany jako Power Stage.

Finał rajdu i wręczenie pucharów zaplanowano na godz. 16:30 na rzeszowskim Rynku.

Wszystko wskazuje więc na to, że sobota przyniesie wielkie emocje. Adrian Rzeźnik ma ogromną przewagę, ale do mety pozostaje jeszcze ponad 74 kilometry ścigania. Jeśli 19-latek dowiezie prowadzenie, w Rzeszowie dojdzie do wyjątkowej sytuacji – syn powtórzy sukces ojca sprzed dwunastu lat.

*oes - odcinek specjalny

Źródło: KIQ Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama