Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 7 sierpnia 2026 10:59
RZESZÓW INFO
Reklama

Nocna akcja GOPR-u w Bieszczadach! Rowerzysta zgubił się w lesie

Podziel się
Oceń

Kilkugodzinna, nocna akcja poszukiwawcza w Bieszczadach zakończyła się sukcesem. Policjanci z Leska we współpracy z ratownikami Bieszczadzkiej Grupy GOPR odnaleźli 47-letniego mieszkańca Białegostoku, który zgubił się w leśnym gąszczu podczas samotnej wyprawy rowerowej. Wycieńczony i pozbawiony wody mężczyzna spędził w trudnym terenie wiele stresujących godzin, zanim służby zdołały go ewakuować w bezpieczne miejsce.
Nocna akcja GOPR-u w Bieszczadach! Rowerzysta zgubił się w lesie

Źródło: KPP Lesko

Rowerowa przejażdżka rozpoczęła się niepozornie w miejscowości Rajskie, gdzie turysta zatrzymał się w jednym z lokalnych pensjonatów. Mężczyzna zjechał jednak z utwardzonych dróg na nieoznakowane leśne ścieżki i w pewnym momencie całkowicie stracił orientację w terenie. Gdy uświadomił sobie, że nie potrafi odnaleźć drogi powrotnej, znajdował się już na skraju wyczerpania psychicznego i fizycznego.

Około godziny 18:30 turysta zdołał skontaktować się ze służbami ratunkowymi. Sytuacja była niezwykle groźna: temperatura powietrza dochodziła do ekstremalnych wartości, zapas wody do picia dawno się skończył, a bateria w komórce była na wyczerpaniu. Ostatni impuls z telefonu wystarczył jednak, by funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Lesce zdołali ustalić precyzyjne współrzędne geograficzne jego położenia.

Nocna akcja ratowników i przełom w rezerwacie Krywe

Dyżurny leskiej komendy natychmiast zaalarmował ratowników GOPR i rozpoczął koordynację działań w terenie. Służby ruszyły w rejon Bieszczadów, gdzie zasięg i ukształtowanie terenu stanowią spore wyzwanie nawet dla doświadczonych piechurów. Dzięki sprawnej komunikacji oraz dokładnej analizie danych z lokalizatora, ratownicy przeczesujący gęste lasy dotarli do poszkodowanego w okolicach rezerwatu przyrody Krywe. Mężczyzna został zabezpieczony, napojony i przetransportowany z głębi kompleksu leśnego na punkt zbiórki, skąd mógł bezpiecznie powrócić pod opiekę medyczną i do miejsca zakwaterowania.

Lekcja z Bieszczadów. Jak uniknąć tragedii na szlaku?

Szczęśliwy finał tej historii stanowi ważne przypomnienie dla wszystkich odwiedzających bieszczadzkie knieje. Ratownicy oraz policjanci po raz kolejny apelują o rozsądek i skrupulatne planowanie każdej, nawet z pozoru prostej wycieczki. Podstawową zasadą bezpieczeństwa przy samotnych wyprawach jest bezwzględne informowanie bliskich lub obsługi hotelowej o planowanej trasie oraz przewidywanej godzinie powrotu, co w razie wypadku pozwala na natychmiastowe podjęcie akcji.

Kluczowe jest również odpowiednie wyposażenie plecaka. Nawet przy letniej pogodzie warto zabrać ze sobą odzież na zmianę, kurtkę przeciwdeszczową, latarkę czołową oraz naładowany powerbank. Papierowa mapa, w przeciwieństwie do aplikacji w smartfonie, nigdy nie rozładuje się w krytycznym momencie. Niezbędny jest także solidny zapas wody oraz mała apteczka. W przypadku utraty orientacji należy niezwłocznie dzwonić pod numer alarmowy 112 lub bezpośrednio do GOPR pod numer 985. Wielkim ułatwieniem dla ratowników jest także zainstalowana w telefonie aplikacja „Ratunek”, która w razie zgłoszenia automatycznie przesyła dokładne położenie GPS poszkodowanego.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama