Miniony tydzień rozpoczął się od dwóch akcji ratunkowych na bieszczadzkich szlakach. Na Połoninie Wetlińskiej ratownicy udzielili pomocy turyście, który podczas wędrówki z Przełęczy Wyżnej źle się poczuł. Po ewakuacji został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego (20 lipca).
Tego samego dnia interweniowano także w rejonie Przełęczy pod Tarnicą. Pomocy wymagała kobieta, u której wystąpiły silne skurcze uniemożliwiające dalszą wędrówkę.
W czwartek, 23 lipca, ratownicy wsparli policję z Krosna w poszukiwaniach zaginionego 15-latka. Poszukiwania zakończyły się szczęśliwie – chłopiec został odnaleziony cały i zdrowy.
W piątek na Szerokim Wierchu turysta schodzący w kierunku Ustrzyk Górnych przewrócił się i doznał urazu nogi. Ratownicy zabezpieczyli kontuzję, ewakuowali poszkodowanego i przekazali go zespołowi ratownictwa medycznego (24 lipca).
Tego samego dnia interweniowano również w rejonie Sinych Wirów, gdzie zgłoszono zaginięcie dwojga turystów. Dzięki zainstalowaniu aplikacji Ratunek oraz pomocy osób spotkanych na szlaku udało się szybko ustalić ich położenie i bezpiecznie doprowadzić ich do samochodu.
Sobota przyniosła kolejne dwa zgłoszenia. W Zawadce Rymanowskiej ratownicy ewakuowali kobietę z urazem kończyny dolnej z trudno dostępnego terenu. Z kolei na Górze Jawor nad Soliną pomocy wymagała nieprzytomna kobieta, którą po udzieleniu pierwszej pomocy przekazano zespołowi Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego (25 lipca).
Sezon trwa. Ratownicy apelują o rozsądek
GOPR przypomina, że większości niebezpiecznych sytuacji można uniknąć dzięki odpowiedniemu przygotowaniu do wyjścia w góry. W okresie wakacyjnym szlaki są bardzo oblegane, a wysokie temperatury dodatkowo zwiększają ryzyko odwodnienia, osłabienia czy problemów zdrowotnych.
Przed wyruszeniem warto:
- sprawdzić prognozę pogody i komunikaty turystyczne,
- zaplanować trasę odpowiednią do swoich możliwości oraz czasu przejścia,
- poinformować bliskich o planowanej trasie,
- zabrać zapas wody, jedzenia oraz naładowany telefon,
- mieć odpowiednie obuwie i odzież dostosowaną do warunków,
- zainstalować bezpłatną aplikację Ratunek, która pozwala ratownikom szybko ustalić lokalizację osoby potrzebującej pomocy.
W razie zagrożenia należy dzwonić pod numery alarmowe GOPR: 985 lub 601 100 300, a także pod ogólny numer alarmowy 112.
Ratownicy podkreślają, że góry potrafią być nieprzewidywalne. Dobre przygotowanie, rozsądne planowanie trasy i odpowiedni ekwipunek mogą nie tylko ułatwić wędrówkę, ale przede wszystkim zapobiec niebezpiecznym sytuacjom.
Upały w górach są równie niebezpieczne jak w mieście
Ratownicy zwracają uwagę, że podczas letnich upałów zagrożeniem nie są wyłącznie trudne szlaki. Wysoka temperatura, intensywne nasłonecznienie oraz brak cienia na połoninach mogą prowadzić do odwodnienia, wyczerpania organizmu, a nawet udaru cieplnego. Na wędrówkę najlepiej wyruszyć wcześnie rano, unikać największego nasłonecznienia między godziną 11 a 16 oraz regularnie uzupełniać płyny. Warto zabrać co najmniej 2–3 litry wody na osobę, nakrycie głowy, okulary przeciwsłoneczne i krem z filtrem UV.
Burza na połoninie? Trzeba działać natychmiast
Szczególnie niebezpieczne są gwałtowne burze, które w górach mogą pojawić się w ciągu kilkunastu minut. Jeśli burza zastanie turystów na odsłoniętym grzbiecie lub szczycie połoniny, należy jak najszybciej zejść z najwyższego punktu i oddalić się od eksponowanych miejsc, zachowując spokój i nie biegnąc. Nie wolno chronić się pod samotnymi drzewami ani pozostawać w pobliżu metalowych elementów, takich jak barierki czy krzyże.
Jeżeli zejście nie jest już możliwe, najlepiej przykucnąć w możliwie najniższym miejscu terenu, ze złączonymi stopami, ograniczając kontakt ciała z podłożem. Plecak z metalowym stelażem lub kijki trekkingowe warto odłożyć kilka metrów od siebie. Należy również zachować odstęp od innych osób – dzięki temu ewentualne porażenie piorunem nie obejmie całej grupy.
Ratownicy przypominają, że przed każdą górską wycieczką warto sprawdzić prognozę pogody. Jeżeli zapowiadane są burze, szczególnie w godzinach popołudniowych, lepiej wybrać krótszą trasę lub przełożyć wyjście na inny dzień. W górach pogoda zmienia się bardzo szybko, a rozsądek jest najlepszym sposobem na uniknięcie niebezpieczeństwa.

Napisz komentarz
Komentarze