Do zdarzenia doszło około godziny 3:30 nad ranem. Ze zgłoszenia wynikało, że mężczyzna skoczył z korony zapory do Jeziora Solińskiego i nie wypłynął na powierzchnię. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły ratownicze.
Trudna akcja ratownicza
Jeszcze w nocy rozpoczęły się intensywne poszukiwania z udziałem strażaków, policjantów oraz ratowników Bieszczadzkiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Z uwagi na trudne warunki oraz brak rezultatów, akcję wznowiono we wtorkowy poranek. Do działań włączyli się również strażaccy nurkowie oraz specjalistyczna grupa sonarowa.
Po kilkunastu godzinach intensywnych działań, około godziny 12:30 we wtorek, 21 lipca, ratownikom udało się zlokalizować i wydobyć z Jeziora Solińskiego ciało 45-letniego mieszkańca powiatu mieleckiego. Mężczyzna znajdował się na głębokości przekraczającej 50 metrów. W akcji uczestniczyli policjanci, strażacy, ratownicy Bieszczadzkiego WOPR oraz podkarpaccy kontrterroryści, którzy wykorzystali podwodnego drona do przeszukania dna zbiornika.
Udział WOPR i licznych służb
Przed godziną 13:00 ciało mężczyzny zostało odnalezione i wydobyte z wody.
Na miejscu pracowali funkcjonariusze policji oraz prokurator. Okoliczności i przebieg zdarzenia będą wyjaśniane w prowadzonym postępowaniu. Policja pod nadzorem prokuratury ustala wszystkie okoliczności tej tragedii.
To kolejne tragiczne zdarzenie, do którego doszło w rejonie zapory w Solinie. Służby apelują, aby w sytuacjach kryzysowych nie pozostawać samemu i szukać pomocy u bliskich oraz odpowiednich specjalistów.

Napisz komentarz
Komentarze