Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama

Groźne zdarzenie w Rudnej Wielkiej. Osobowka uderzyła w ogrodzenie cmentarza

Podziel się
Oceń

W Rudnej Wielkiej doszło do zdarzenia z udziałem samochodu osobowego. Pojazd rozbił się na ogrodzeniu miejscowego cmentarza, a w wyniku uderzenia ucierpiały dwie osoby. Dzięki szybkiej reakcji strażaków oraz ratowników medycznych akcja przebiegła sprawnie, a poszkodowani trafili pod opiekę specjalistów.
Groźne zdarzenie w Rudnej Wielkiej. Osobowka uderzyła w ogrodzenie cmentarza
Miejsce wypadku.

Źródło: OSP Rudna Wielka

Wezwanie do wypadku przy nekropolii

Zgłoszenie o groźnie wyglądającym wypadku wpłynęło do stanowiska kierowania w niedzielę, 19 lipca 2026 roku, dokładnie o godzinie 18:25. Służby otrzymały informację, że w bezpośrednim sąsiedztwie cmentarza w Rudnej Wielkiej auto osobowe zjechało z drogi i z impetem uderzyło w cmentarne ogrodzenie. Do akcji niezwłocznie zadysponowano jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Rzeszowa oraz druhów z miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej.

Na miejsce zdarzenia jako jedni z pierwszych dotarli strażacy z OSP Rudna Wielka w wozie średnim ratowniczo-gaśniczym. Wspierały ich dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3 w Rzeszowie, w tym ciężki samochód ratownictwa technicznego.

Sprawna akcja służb

Po przybyciu pierwszych pododdziałów na miejsce okazało się, że siła uderzenia była znaczna, jednak dwie osoby podróżujące pojazdem zdołały samodzielnie opuścić rozbity samochód jeszcze przed przyjazdem ratowników. Strażacy zabezpieczyli rejon zdarzenia, odłączyli zasilanie w rozbitym aucie oraz udzielili pierwszej pomocy poszkodowanym do czasu przybycia zespołów ratownictwa medycznego.

- 17-letni kierujący Mercedesem, najprawdopodobniej nie zachował należytej ostrożności, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni na pobocze, a następnie uderzył w ogrodzenie cmentarza. W wyniku zderzenia kierujący oraz pasażerka pojazdu z obrażeniami trafili do szpitala - informuje komisarz Magdalena Żuk z rzeszowskiej policji.

Dzięki sprawnej koordynacji działań strażackich akcja ratownicza przebiegła wyjątkowo sprawnie. Po około trzydziestu minutach intensywnych działań wszystkie zastępy straży pożarnej mogły zakończyć pracę i powrócić do swoich koszar.

Na miejscu wypadku pozostały patrole policji, które rozpoczęły szczegółowe czynności wyjaśniające. Funkcjonariusze prowadzili oględziny terenu oraz zabezpieczali ślady, aby dokładnie ustalić, co było bezpośrednią przyczyną utraty panowania nad pojazdem przez kierowcę i tak niebezpiecznego finału jazdy.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama