Od drogi pożarowej do politycznego sporu
Geneza problemu sięga działek należących do dewelopera, zlokalizowanych w sąsiedztwie budowanego PCLA. Bez ich przejęcia miasto nie będzie mogło zapewnić wymaganej drogi pożarowej dla obiektu. To z kolei oznacza poważne ograniczenia w jego funkcjonowaniu – brak możliwości organizowania wydarzeń masowych powyżej tysiąca osób.
- Prosiłbym o jednoznaczną odpowiedź, czy obecnie posiadane przez miasto działki, pozwalają na umasowienie stadionu i przeprowadzenie tam imprez od tysiąca (osób - przyp. redakcja) w górę - dopytywał na styczniowej sesji rady miasta Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa.
Wtedy odpowiedź Marcina Deręgowskiego, wiceprezydenta Rzeszowa, odpowiedzialnego m.in. za sport w stolicy Podkarpacia była zaskakująca: "Nie mam tej informacji", a podkreślmy, że mówimy w tym miejscu, o największej inwestycji sportowej w historii miasta.
Wyjaśnień udzieliła później Marzena Kłeczek-Krawiec, rzeczniczka prezydenta Rzeszowa:
Obiekt spełnia wszystkie wymagania niezbędne do organizacji imprez masowych. Zostały one określone w Ustawie z dnia 20 marca 2009 r. o bezpieczeństwie imprez masowych, a stadion jest do nich w pełni dostosowany. Stadion spełnia również zapisy par. 16 ww. ustawy o zasadach organizacji meczów piłki nożnej. Aktualnie trwają uzgodnienia z Policją na temat wyznaczenia trasy alternatywnego dojazdu dla kibiców gości na mecze piłki nożnej bez konieczności zakupu dodatkowych działek. Alternatywny dojazd dotyczy tylko meczów piłki nożnej, żadnych innych wydarzeń . Warunki ewakuacji opisane są szczegółowo w Projekcie Budowlanym na stronach 15-23 Ponadto, dookoła obiektu dysponujemy terenem o powierzchni ok 40 000 m2, w tym są drogi, parkingi na 334 samochody i 18 autobusów.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ:
Deweloper miałby przekazać działki niezbędne dla PCLA, a w zamian otrzymać atrakcyjny teren w centrum miasta – obecnie zajmowany przez targowisko znane jako "Balcerek".
W miejscu obecnych budek handlowych ma powstać nowoczesny budynek o wysokości do 25 metrów, łączący funkcje mieszkaniowe i handlowe. Za projekt odpowiada pracownia Kuryłowicz & Associates. Architekt Marek Kuryłowicz przekonywał, że targowisko nie musi być zaprzeczeniem nowoczesnej architektury.
Kupcy między obietnicami a niepewnością
Kluczowym elementem sporu jest przyszłość kupców z "Balcerka". Według zapowiedzi ratusza mieliby oni zostać przeniesieni na teren przy ul. Pułaskiego. Problem w tym, że – jak podkreślają sami zainteresowani – większość z nich nie chce zmiany lokalizacji.
Kupcy zarzucają władzom miasta brak transparentności oraz wprowadzanie w błąd. Twierdzą, że z jednej strony słyszą zapewnienia o możliwości powrotu do centrum, a z drugiej – trwają działania zmierzające do trwałej likwidacji targowiska w obecnej formie. Nawet jeżeli chcieliby wrócić, muszą liczyć się z tym, żę będzie to prywatny budynek, a nie ma żadnej możliwości prawnej na zabezpieczenie wysokości czynszu w wybudowanym obiekcie, co może skutkować tym, że nawet jeżeli będzie tam przywrócony bazarek, czynsze mogą okazać się kilkadziesiąt razy większe niż obecnie.
Plan przeniesienia "Balcerka" spotkał się również z oporem mieszkańców osiedla Pułaskiego oraz tamtejszej rady osiedla. Wskazują oni na brak konsultacji społecznych oraz obawy związane z dodatkowymi uciążliwościami – zwiększonym ruchem, hałasem i zmianą charakteru okolicy.

W efekcie sprzeciw wobec zamiany działek i relokacji targowiska ma dziś szeroki charakter – obejmuje zarówno kupców, jak i mieszkańców różnych części miasta.
Dlaczego ratusz forsuje zamianę?
W centrum krytyki znalazł się wiceprezydent Marcin Deręgowski, któremu zarzuca się forsowanie projektu mimo wyraźnego sprzeciwu społecznego.
Z perspektywy władz miasta kluczowym argumentem jest konieczność dokończenia inwestycji PCLA i zapewnienia jej pełnej funkcjonalności. Brak drogi pożarowej oznaczałby realne ograniczenia w użytkowaniu obiektu, co mogłoby podważyć sens całej inwestycji.
Krytycy wskazują jednak, że sam Deręgowski stawia interes inwestycji ponad interesem mieszkańców i lokalnego handlu. Pojawiają się też pytania o zasadność przekazywania atrakcyjnych terenów w centrum prywatnemu podmiotowi.
Decydujące spotkanie przed nami
Emocje wokół sprawy rosną, a kolejnym ważnym momentem będzie zaplanowane na czwartek spotkanie wiceprezydenta Deręgowskiego z mieszkańcami i kupcami w Urban Labie. Ma ono być okazją do przedstawienia argumentów obu stron oraz – jak zapowiadają władze – wyjaśnienia wątpliwości.
Nie jest jednak pewne, czy dialog uspokoi nastroje. Dla wielu mieszkańców i kupców sprawa "Balcerka" stała się symbolem szerszego problemu – sposobu podejmowania decyzji w mieście i realnego wpływu społeczności lokalnej na jego rozwój.
Na razie jedno jest pewne: spór o działki to już nie tylko kwestia infrastruktury, ale test zaufania między mieszkańcami a władzami Rzeszowa.
Sprawa jest bardzo gorąca i będziemy o niej dalej informować.

![Seniorzy zyskają więcej niż pieniądze. Rusza nowy program na Podkarpaciu [ZDJĘCIA] Seniorzy zyskają więcej niż pieniądze. Rusza nowy program na Podkarpaciu [ZDJĘCIA]](https://static2.rzeszow-info.pl/data/articles/sm-4x3-seniorzy-zyskaja-wiecej-niz-pieniadze-rusza-nowy-program-na-podkarpaciu-zdjecia-1773754337.jpg)



Napisz komentarz
Komentarze