Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Szaleńczy rajd pod Jarosławem! 20-latek pędził 200 km/h, dachował i uszkodził dom [WIDEO]

Podziel się
Oceń

Nocny pościg ulicami powiatu jarosławskiego zakończył się spektakularną katastrofą, która tylko cudem nie doprowadziła do tragedii. 20-letni mieszkaniec gminy Jarosław, znajdujący się pod wpływem alkoholu i narkotyków, zignorował policyjne sygnały do zatrzymania i podjął desperacką ucieczkę Seatem Leonem. Jego rajd zakończył się dachowaniem na prywatnej posesji, całkowitym zniszczeniem auta oraz uszkodzeniem dachu pobliskiego budynku mieszkalnego.
Szaleńczy rajd pod Jarosławem! 20-latek pędził 200 km/h, dachował i uszkodził dom [WIDEO]
Miejsce wypadku.

Źródło: KPP Jarosław

Gwałtowna ucieczka w Tuczempach

Wszystko zaczęło się w miniony wtorek tuż po godzinie 1:00 w nocy na drodze krajowej nr 94 w miejscowości Tuczempy. Funkcjonariusze jarosławskiej drogówki prowadzili tam rutynową kontrolę prędkości, gdy ich radar zarejestrował Seata poruszającego się o 32 km/h szybciej, niż pozwalają na to przepisy w obszarze zabudowanym. 

ZOBACZ WIDEO:

Mimo wyraźnych sygnałów świetlnych podawanych czerwoną latarką, kierowca ominął patrol i gwałtownie przyspieszył w kierunku miejscowości Ostrów. Policjanci natychmiast ruszyli w pościg, używając sygnałów dźwiękowych i błyskowych, jednak uciekinier nie zamierzał się poddać, rozpędzając pojazd do blisko 200 km/h.

Dachowanie na posesji i próba ucieczki pieszo

Brawurowa jazda zakończyła się na łuku drogi, gdzie młody kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Seat z ogromną siłą wypadł z trasy, uderzył w elementy infrastruktury drogowej i dachował na terenie prywatnej nieruchomości. 

Siła uderzenia była tak potężna, że jeden z elementów roztrzaskanego auta wzbił się w powietrze i uszkodził dach pobliskiego domu. Choć samochód zamienił się w stertę złomu, 20-latek zdołał opuścić wrak o własnych siłach i podjął próbę pieszej ucieczki. Został jednak błyskawicznie schwytany przez jednego z goniących go funkcjonariuszy.

Pasażerowie w rozbitym wraku 

Jak się okazało, 20-latek nie podróżował sam. W kompletnie zniszczonym Seacie znajdowało się jeszcze dwóch młodych mężczyzn w wieku 19 i 20 lat. Wszyscy uczestnicy zdarzenia samodzielnie wydostali się z pojazdu, a kierowca oraz jeden z pasażerów zostali przetransportowani do szpitala na badania. Na szczęście ich obrażenia nie okazały się groźne. Po przeprowadzeniu testów trzeźwości u 20-letniego kierowcy stwierdzono nie tylko wysokie stężenie alkoholu, ale również obecność środków odurzających, co potwierdziły wstępne badania.

Mężczyzna usłyszał już prokuratorskie zarzuty. Odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz za przestępstwo polegające na niezatrzymaniu się do kontroli drogowej. 20-latek przyznał się do winy, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Policjanci po raz kolejny apelują o rozwagę, przypominając, że połączenie brawury, ogromnej prędkości i używek na drodze to prosta droga do tragedii, której tym razem udało się uniknąć tylko dzięki ogromnemu szczęściu.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama