Miesiące strat i systematyczne braki w magazynie
Proceder nie był jednorazowym incydentem. Zgłoszenie, które wpłynęło do komendy policji w Mielcu, wskazywało, że podzespoły komputerowe znikały z firmy sukcesywnie już od października 2025 roku. Systematyczne wynoszenie drogiego sprzętu doprowadziło do powstania poważnego manka.
Właściciele przedsiębiorstwa po przeprowadzeniu wewnętrznych kontroli oszacowali łączną wartość skradzionego mienia na kwotę 20 tysięcy złotych, co wymusiło natychmiastowe przekazanie sprawy w ręce organów ścigania.
Śledztwo kryminalnych i nietrafiona kryjówka
Rozwiązaniem zagadki znikającego sprzętu zajęli się funkcjonariusze wydziału kryminalnego. Wnikliwa analiza zebranych informacji, audytów oraz logistycznych szczegółów funkcjonowania firmy pozwoliła im szybko zawęzić krąg podejrzanych.
Policyjne typowanie okazało się niezwykle trafne i uderzyło w samego pracownika firmy. Przełomem w prowadzonych czynnościach okazało się przeszukanie najbliższego otoczenia 26-latka. To właśnie na jego stanowisku roboczym oraz w prywatnej szafce służbowej mundurowi odnaleźli skradzione komponenty, co stanowiło niezbity dowód jego przestępczej działalności.
Widmo więzienia za kradzież mienia
Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy pozwolił na natychmiastowe zatrzymanie nieuczciwego pracownika. Mężczyzna usłyszał oficjalny zarzut kradzieży, do którego podczas przesłuchania przyznał się jedynie częściowo.
Finał tej sprawy rozegra się na sali rozpraw, gdzie o dalszym losie 26-latka zdecyduje sąd. Zgodnie z obowiązującymi przepisami polskiego prawa, za tego typu przestępstwo grożą surowe konsekwencje – od dotkliwej grzywny i kary ograniczenia wolności, aż po wyrok pozbawienia wolności sięgający nawet 5 lat.





Napisz komentarz
Komentarze