Do zdarzenia doszło we wtorek (17 lutego), gdy dyżurny Komendy Policji w Mielcu odebrał dramatyczne zgłoszenie. Z relacji dzwoniącego wynikało, że był świadkiem zabójstwa. Funkcjonariusze z posterunku w Wadowice Górne natychmiast udali się pod wskazany adres.
Na miejscu szybko ustalono, że opisana sytuacja nigdy nie miała miejsca. Zgłoszenie było całkowicie zmyślone.
Sprawcą fałszywego alarmu okazał się 33-letni mieszkaniec gminy Radomyśl Wielki. Mężczyzna przyznał, że wszystko wymyślił „dla żartu”. Był trzeźwy.
Teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem.
Grożą mu poważne konsekwencje
Zgodnie z art. 66 Kodeksu wykroczeń, osoba, która fałszywą informacją wywołuje niepotrzebną interwencję służb, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł. Jeśli zgłoszenie spowodowało rzeczywiste działania ratunkowe, sąd może dodatkowo orzec nawiązkę do 1000 zł.
Policja przypomina, że każde połączenie na numer alarmowy traktowane jest priorytetowo. Fałszywe zgłoszenia nie tylko angażują siły i środki, lecz także mogą opóźnić pomoc osobom, które naprawdę jej potrzebują.
Służby nie lekceważą żadnego zgłoszenia, szczególnie gdy zagrożone może być życie lub zdrowie człowieka.





Napisz komentarz
Komentarze