Zgłoszenie o dramatycznym zdarzeniu wpłynęło do służb ratunkowych w sobotę, 31 stycznia 2026 roku, około godziny 19:00. Jak informuje Radio Rzeszów podkom. Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, 37-letni mieszkaniec Głogowa Małopolskiego został znaleziony nieprzytomny w swojej łazience.
Mimo błyskawicznej interwencji i podjętej reanimacji, życia mężczyzny nie udało się uratować. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon.
Śmiertelne stężenie: Normy przekroczone wielokrotnie
Strażacy, którzy przyjechali zabezpieczyć miejsce tragedii, nie mieli wątpliwości co do przyczyny nieszczęścia. Pomiary wykonane profesjonalnymi detektorami wykazały drastycznie wysokie stężenie tlenku węgla (czadu).
– Stężenie tlenku było bardzo wysokie i wynosiło około 400 PPM – przekazał Radiu Rzeszów st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy KW PSP w Rzeszowie.
Według wstępnych ustaleń straży pożarnej, źródłem zabójczego gazu był najprawdopodobniej piecyk gazowy zamontowany w łazience. Tlenek węgla jest gazem bezwonnym, bezbarwnym i pozbawionym smaku, co sprawia, że w niewentylowanych pomieszczeniach staje się śmiertelną pułapką, z której nie ma ucieczki.
Tragiczny bilans sezonu grzewczego
Statystyki publikowane przez służby ratunkowe są alarmujące. Śmierć w Głogowie Małopolskim to już trzeci przypadek śmiertelnego zatrucia czadem na Podkarpaciu od początku 2026 roku.
Sytuacja wygląda jeszcze gorzej w skali całego kraju. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) podaje, że od początku października 2025 roku liczba ofiar tlenku węgla w Polsce wzrosła już do 53 osób.





Napisz komentarz
Komentarze