Gwałtowne załamanie pogody i natychmiastowa akcja policji
Do zdarzenia doszło w środku dnia, kiedy warunki atmosferyczne na akwenie uległy nagłemu załamaniu. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lesku, natychmiast po otrzymaniu sygnału o wypadku, skierował w rejon Wyspy Energetyk policyjny patrol wodny. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że potężny i niespodziewany szkwał uderzył w burtę jachtu kabinowego, doprowadzając do jego natychmiastowego przechylenia i wywrócenia. Cała trzyosobowa załoga w jednej chwili znalazła się poza pokładem.
Kamizelki ratunkowe zapobiegły tragedii
O wielkim szczęściu i odpowiedzialności poszkodowanych świadczy fakt, że wszyscy uczestnicy rejsu mieli na sobie prawidłowo założone kapoki. To właśnie kamizelki ratunkowe utrzymały żeglarzy na powierzchni wody do czasu nadejścia pomocy i pozwoliły uniknąć najgorszego scenariusza. Badanie przeprowadzone przez przybyłych na miejsce mundurowych wykazało, że zarówno sternik, jak i pozostali członkowie załogi byli całkowicie trzeźwi. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia i wykonują czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej niebezpiecznej kolizji z żywiołem.
Służby apelują o rozwagę
Opisywana sytuacja to kolejne mocne ostrzeżenie dla wszystkich wypoczywających w Bieszczadach. Jezioro Solińskie słynie ze specyficznego mikroklimatu i nie wybacza lekceważenia zmiennej aury. Warunki na tym akwenie potrafią zmienić się dosłownie z minuty na minutę, a gwałtowne podmuchy wiatru stanowią realne zagrożenie nawet dla bardzo doświadczonych sterników. Funkcjonariusze po raz kolejny apelują do żeglarzy i miłośników sportów wodnych o bezwzględne sprawdzanie prognoz przed wypłynięciem, stałe obserwowanie nieba oraz niezwłoczne kierowanie się do najbliższego brzegu, gdy tylko wiatr zaczyna przybierać na sile lub na horyzoncie pojawiają się chmury burzowe.

Napisz komentarz
Komentarze